12.08
2016

Jak chronić się przed burzami w górach?


Sierpień w górach? Sezon burz. Ponad 20 przypadków śmiertelnych – tyle pośród ogromnej liczby porażeń piorunem odnotowało TOPR. Ilu z nich można było uniknąć, ale sądził, że burza jest jeszcze daleko albo przejdzie bokiem? Bardzo często giną lub rażeni zostają ludzie zaskoczeni przez żywioł w środku lasu lub w dolinie, czyli tam, gdzie teoretycznie powinno być bezpieczniej. Natura nie uznaje słowa„bezpieczniej”. Jak się przed chronić przed sierpniowymi górskimi burzami?

Kiedy burze mnie tylko ekscytowały nie przerażały? Byłam mała, burza nad Grybowem, takim Twin Peaks Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie mieszkała moja babcia. W oknie, za którym szalał żywioł, stała gromnica i święty obrazek, które miały uchronić dom przez nieszczęściem. Babcia, dzierżąc w dłoniach różaniec, chowała się na klatce schodowej, z dala od elektryczności, która zresztą i tak była wyłączona.

Babcine lęki i sposoby na zaradzenie im różną się od moich, ale łączy nas to, że je odczuwamy. Bo lęk i idący za nimi respekt to najlepsza ochrona przed żywiołem. Lękajcie się burz i bądźcie ostrożni. Jak bardzo?

 

gewitterstimmung-423445_960_720Lęk odczuwany przez prostych ludzi jest słuszny, czujmy go i my, racjonaliści…

 

Nim burza się zacznie…

  • Poznajmy zwyczaje burz

Burze nie rozpętują się bez żadnego ostrzeżenia. Istnieje cały szereg symptomów, które sygnalizują ich nadchodzenie. Podstawowa ich znajomość z dużą dozą prawdopodobieństwa pozwala określić, kiedy lepiej zawrócić ze szlaku, by nie narażać się na niebezpieczeństwo.

Nie bez powodu zalecaną porą na wyjście w góry jest wczesny poranek. Pozwala to ominąć okolice szczytów w godzinach, w których najczęściej pojawiają się burze. Uwzględnijmy jednak możliwość spotkania się z nimi pakując plecak. Podczas burzy zwykle gwałtownie może spaść temperatura.

Wędrując zwracajmy uwagę na sygnały, takie jak parne powietrze, wypiętrzanie się chmur kłębiastych. Szczególnie czujni bądźmy widząc cumulonimbusy. Najczęściej przypominają kowadło, grzyb atomowy lub kalafior, a ich wierzchołek jest zwykle spłaszczony i gładki.

 

storm-1376283_960_720Cumulonimbusy – niosą gwałtowne opady, którym często towarzyszą wyładowania elektryczne

 

  • Prognoza pogody

Wyczulenie na padające w komunikatach pogodowych określenia – takie jak: front burzowy, burza termiczna, front zimny/chłodny, jest w górach wręcz obowiązkowe. Sprawdzajmy prognozę pogody i przed samym wyjściem na szlak – w internecie szukajcie np. strony  www.mountain-forecast.com dla konkretnej grupy górskiej/szczytu.  Dostępne są również mapy, na których na bieżąco zaobserwujemy przemieszczanie się frontów burzowych oraz intensywność wyładowań atmosferycznych.

Korzystamy ze smartfona? Zainstalujmy aplikację Burzowo.info, zawierającą mapę dynamiczną wyładowań atmosferycznych nad Polską oraz Europą. Ale do map ta ciekawa aplikacja się nie ogranicza – system powiadomi nas stosownym alertem (SMS, e-mail), gdy wykryje burzę w promieniu 20 km od nas.

  • Ostatnie sygnały alarmujące

Dobiegają nas z oddali dźwięki burzy, widzimy błyski? Jeśli od błyskawicy do odgłosu uderzenia pioruna upływa mniej niż 10 sekund, to znak, że trzeba się ratować – niebezpieczeństwo jest bliskie.

Nastroszenie włosów, lekkie trzaski, brzęczenie i ogniki św. Elma na sterczących przedmiotach, zwłaszcza metalowych, czasem ciche syczenie lub świst, a czasem  głośny gwizd – to już ostatnie sygnały od Natury. Zaraz uderzy piorun.

Spójrzcie na to zabawne zdjęcie:

 

Michael-McQuilken-800x533

 

Bawi mniej, gdy wie się, że już po chwili młodszy chłopiec padł na ziemię z unoszącym się z pleców dymem. Doznał oparzeń trzeciego stopnia, ale udało mu się przeżyć, a zdjęcie to umieścił w sieci jego starszy brat, osiemnastolatek znajdujący się na zdjęciu. On zapamiętał tylko najjaśniejsze światło, jakie kiedykolwiek widział oraz grzmot. Na zdjęciu jest niewidoczny jeszcze jeden znak niebezpieczeństwa: obrączka na ręku osiemnastolatka, która zaczęła brzęczeć. Za chwilę mały zostanie rażony piorunem. Na zdjęciu są jednak rozbawieni sytuacją.

 

Gdy burza już się rozpęta…

  • Bezpieczne schronienie

Najlepszą ochroną są z zasady wnętrza budynków z instalacją odgromową, budowle o konstrukcji stalowej, baraki z dachem czy ściankami z blachy oraz pojazdy z metalową karoserią (samochody, autobusy, wagony, kabiny kolejek górskich). Względne bezpieczeństwo dają wnętrza budynków, np. schronisk, nawet bez instalacji odgromowej – wtedy najlepiej znajdować się na środku sali, nie przy otwartych oknach i drzwiach, nie dotykać żadnych rur instalacji wodociągowej, gazowej, centralnego ogrzewania i przewodów elektrycznych. Stosunkowo bezpieczne są również stanowiska pod przęsłami kolei linowych i wyciągów, jednak z dala od podpór. Podobnie miejsca pod dużymi mostami, lecz nie w bezpośredniej bliskości filarów i przyczółków.

  • Burza na szlaku

Stało się. Burza dopadła nas na szczycie? Uciekajmy, pamiętajmy jednak, że i grań nie zapewni nam bezpieczeństwa. Przykucnijmy, najlepiej stając na plecaku – dodatkowo odizoluje nas od podłoża. Ludzi zabija napięcie krokowe (więcej na ten temat tu: KLIK!) – aby je zniwelować złączmy stopy i trzymajmy kolana razem. Jeśli zagrożenie będzie się utrzymywało, można spróbować się oddalić w miejsce bezpieczne poprzez: wykonywanie tzw. tip topów tj. kilkucentymetrowych kroczków / wykonywanie krótkich skoków ze złączonymi stopami.

Nie wolno przeczekiwać burzy w okolicach żlebów, cieków wodnych i metalowych elementów asekuracyjnych, np. łańcuchów czy drabin. Jesteśmy w większej grupie? W trakcie burzy rozdzielmy się – każdy ochroni się indywidualnie. Uciekając przed burzą, bądźmy ostrożni – szlaki są śliskie, to też niebezpieczne.

Uciekajmy również, jeżeli znajdujemy się w pobliżu niezabezpieczonych wież widokowych, krzyży stawianych na szczytach wzniesień, na skraju lasu z wysokim drzewostanem i wród śskupisk stojących, zwłaszcza pojedynczych drzew.

 

lightning-1550383_960_720Burza w górach to nie przelewki, ale można ją przeżyć

  • Gdy razi piorun

Po pierwsze – wzywamy pomoc. Numer alarmowy do GOPR/TOPR to 601 100 300 lub 985. Po drugie – zabezpieczamy miejsce wypadku troszcząc się o bezpieczeństwo swoje i towarzyszących nam osób. Po trzecie – pomagamy porażonemu. Nie musimy obawiać się go dotykać, nie porazi nas prądem! Poszkodowany porażony piorunem może nas nie widzieć i nie słyszeć na skutek uszkodzenia oczu i bębenków słuchowych. Ogrzejmy go poszkodowanego nakrywając kurtką, śpiworem lub folią NRC, ułóżmy w pozycji bezpiecznej i poczekajmy na wznowienie akcji serca – najczęściej wraca sama, w kilkanaście sekund po porażeniu prądem. Jeżeli jednak to nie następuje, trzeba przeprowadzić reanimację i spróbować ją przywrócić, wykonując resuscytację krążeniowo-oddechową aż do czasu przekazania poszkodowanego w ręce służby medycznej.

  • Telefon to nie zagrożenie, a ratunek

Wbrew przesądom, telefon komórkowy nie ściąga piorunów, choć lepiej unikać rozmawiania przez niego podczas burzy. Warto dobrze zabezpieczyć go przed deszczem (na przykład wkładając go do foliowego woreczka), aby w razie konieczności wezwania pomocy można było z niego bez problemu skorzystać.

 

Gotowi do stawienia czoła sierpniowym wyzwaniom górskim? Na moim blogu znajdziecie szereg porad, które Wam ułatwią wędrówkę, nawet jeżeli jesteście debiutantami. Serdecznie zapraszam: KLIK! Dołączcie do wspólnej wędrówki, razem w górach jest zawsze łatwiej i weselej!


Miłośniczka górskich wędrówek, przewodniczka po Beskidach, entuzjastka bliskich spotkań z naturą, obserwatorka rzeczywistości. Mimo tego, że od 7 lat mieszka w Krakowie, uparcie twierdzi, że w głębi serca pozostaje wieśniaczką. Ciągle szuka swojego miejsca w świecie, odgrażając się, że kiedyś w końcu wyprowadzi się z miasta. Pisząc o sobie w trzeciej osobie nabiera dystansu do otaczającego ją świata.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *