29.06
2016

Czy Ty umiesz odpoczywać?


Są wakacje. Nadchodzi i Twój czas wolności, pracujesz na niego ciężko przez cały rok. Udajesz się w wybrane miejsce i rozkoszujesz się wolnym czasem? A może coś trudnego do sprecyzowania Cię męczy? Mimo że wszystkie warunki ku temu spełnione – czy Ty na pewno umiesz wypoczywać?

Czy praca stanowi istotną część Twego życia czy raczej jest złem koniecznym? Masz szczęście cieszyć się tym, za co zarabiasz, czy wręcz przeciwnie, przystąpienie do obowiązków stanowi źródło frustracji? Obojętnie, jakby nie było, wszystko łączy wspólny mianownik – dla każdego z nas konieczne jest oderwanie się i odpoczynek od swych zajęć zawodowych. Ale dzisiejszy świat zamieszkują całe rzesze ludzi, których łączy wspólny mianownik: nieumiejętność odpoczywania.

 

girl-1208307_960_720Jak długo wytrzymasz, nim zerwiesz się do zajęć?

 

Problem pozornie absurdalny

Zakrawa to na absurd, ale wakacyjne czasopisma zapełniają się obficie poradami na temat tego, jak należy wypoczywać. A czasem jeszcze mocniej: receptami na odpoczywanie. To, co jest naszym oczywistym przywilejem i rodzajem nagrody za całoroczny trud, staje się lekcją do odrobienia, rodzajem konieczności. W efekcie – rzeczą bardzo odległą od tego, czym miało być w założeniu. Jak to możliwe? Przecież cały rok musimy pokonywać lenistwo, które jest naszym największym przeciwnikiem w podejmowaniu swoich obowiązków. Gdzie się ono podziewa w obliczu wakacji? Teksty o sposobach na odpoczynek cieszą się popularnością, wszystko zatem wskazuje na jedno: jest na nie zapotrzebowanie.

 

Dlaczego nie umiemy odpoczywać?

Na pytanie to psychologowie znajdują wiele odpowiedzi. Po pierwsze, zabieganie zaczęło wyznaczać nas prestiż społeczny. Świadczy o tym, że jesteśmy potrzebni, a więc wartościowi. Kolejną przyczyną jest błędne utożsamianie relaksu z lenistwem, z którym nie pragniemy być kojarzeni. Inną przyczyną jest niechęć wobec zmierzenia się z samym sobą. Nasza sfera prywatna bywa dla nas źródłem prawdziwego dyskomfortu i nie chce nam się poświęcać jej ani wielkiej ilości czasu, ani myśli. Dlatego nasze wakacje stają się czasem do zorganizowania. Trzeba go wypełnić zajęciami, by uniknąć kłopotliwej konfrontacji z tym co nas uwiera. Efekt? Odpoczynek stał się źródłem stresu.

 

Dlaczego nasz stres wakacyjny jest problemem?

Oczywiście możemy stwierdzić, że nie każdy musi spędzać wakacje leżąc do góry brzuchem na plaży lub leśnej polanie. Dla kogoś np. planowanie strategii w jego pracy, może stanowić źródło satysfakcji i wiązać się z przyjemnością. Wszystko może ocierać się jednak o pewne niebezpieczeństwo: na ile nasze stanowisko zawodowe dominuje to, jak sami siebie postrzegamy? Czy nie zaczynamy sami siebie ograniczać do roli, którą pełnimy na stanowisku pracy? Czy nie zbliżamy się może w niebezpiecznym kierunku, którego finalnym etapem jest wypalenie? Przecież poprzedza je narastające powoli wyczerpanie naszych zasobów, a te ładować należy w czasie wolnym.

Problemem są też nasze relacje. Czy nasi najbliżsi nie mają nic przeciwko temu, że wakacje wypełniamy zadaniami i nie umiemy się zatrzymać? Być może nie zauważamy, jak niebezpiecznie nadwyrężyliśmy ich cierpliwość? Jeżeli w efekcie braku umiejętności oderwania się od zajęć ucierpi nasze życie osobiste, negatywnie odbije się to i na pracy, do której mamy wrócić pełni nowych sił i zapału. A zatem całość uwieńczy niezadowolenie naszego pracodawcy.

Nie ma wyjścia: trzeba odpocząć.

 

Czy Ty umiesz odpoczywać?


Ekoprowincjuszka, która ciągle uczy się czegoś nowego. Gdy się zmęczy, ucieka na rower albo do lasu.