22.05
2016

Panna Młoda Minimalistyczna – tak, to możliwe!


Przed ślubem przyszła Panna Młoda ma pełne ręce roboty: musi dopilnować nie tylko przygotowań weselnych, ale też uszykować kreację dla siebie. Tyle że zarówno sukienka, jak i dodatki są często kreacją na jeden wieczór. Jak zatem wyglądać na ślubie zjawiskowo, a po weselu nie mieć szafy pełnej zbędnych rzeczy?

Znam dziewczyny, które kilka lat po ślubie wciąż trzymały w kufrze swoją sukienkę, a w szkatułce „tę jedyną” biżuterię na jeden raz. Na strychu kurzyły im się białe pantofle, zupełnie nie pasujące do codziennych kreacji. A wśród bielizny była zagrzebana podwiązka. Straszne marnotrawstwo pieniędzy i zagracanie przestrzeni! Aby tego uniknąć, warto przemyśleć sprawę jeszcze przed ceremonią.

 

shoes2Po wielkim dniu też ponosimy je z przyjemnością. Możemy przecież przefarbować! (KLIK!)

 

Buty nie tylko na ślub

Mają być wygodne, pasować do sukienki i wyglądać ładnie – kupowane do ślubu buty najczęściej mają spełniać takie właśnie kryteria. A co z praktycznością? Biel, a to właśnie w tym kolorze obuwie nadal jest najczęściej zakładane na ceremonię zaślubin, nie zawsze znajdzie dla siebie miejsce w codziennych kreacjach. To może kolorowe, dopasowane do motywu przewodniego wesela? O fasonie umożliwiającym późniejsze zakładanie pantofli do pracy? Jeśli nie czujemy się zbyt dobrze na obcasie, to nie męczmy się i wybierzmy baletki – w końcu to nasz dzień! Dla białych butów też jest jednak szansa po ślubie. Wystarczy je przemalować na dowolny kolor, samodzielnie lub z pomocą szewca.

 

Bride-with-a-veil-over-her-faceWelon wielokrotnego użytku – po prostu kawałek materiału (KLIK!)

 

Coś pożyczonego: biżuteria

Typowa biżuteria ślubna jest zazwyczaj bogato usypana kryształami albo innymi kamieniami mieniącymi się w słońcu. To kosztowności na specjalną okazję, ale umówmy się, druga taka okazja do założenia złotej kolii może się prędko nie trafić. Może więc, zamiast kupować, rozważniej będzie zajrzeć do szkatułki babci, mamy, siostry lub przyjaciółki? Z pewnością znajdzie się w nich zestaw godny uwagi. Pożyczona biżuteria może być też tym „czymś”, co zgodnie z przesądem ślubnym, ma zapewnić Młodej powodzenie w małżeństwie.

 

minna-wedding-autumn-winter-2011-6-537x402Sukienka ślubna vintage – do znalezienia nawet w second handzie (KLIK!)

 

Samodzielnie wykonana podwiązka

Mam znajome dziewczyny, które przed ślubem przekazywały sobie nawzajem podwiązkę. Dodatek był wykonany z koronki i miał zdobienia z błękitnych koralików. W ten sposób stawał się rzeczą jednocześnie pożyczoną i niebieską. Najprostszą podwiązkę można jednak uszyć samodzielnie – wystarczy koronkowa aplikacja i kawałek rozciągliwej tasiemki. Jedno i drugie można dostać w najbliższej pasmanterii, a wykonanie zajmie dosłownie chwilę.

 

indiana-bread-and-chocolate-wedding-styled-shoots-4Sezonowe kwiaty, jakie można dostać na pierwszym lepszym straganie (KLIK!)

 

Sukienka ślubna po ślubie

Nieco bardziej skomplikowana sprawa jest z suknią ślubną. Stary zwyczaj mówi: nie pożyczaj. Chociaż, właściwie, dlaczego nie? Znam osoby, które przerabiały stroje (bardzo piękne!) swoich babć i mam, bo kreacje w stylu retro pasowały do konwencji ślubu. Jednak i na nowoczesną suknię można coś poradzić: odsprzedać albo przerobić. Dobra krawcowa będzie potrafiła zmienić strój ślubny w sukienkę koktajlową lub top i wygodną spódnicę na co dzień.

 

 

Źródło zdjęcia głównego: KLIK!


Jakiś czas temu odkryła, jak bardzo nieekologiczna jest produkcja bawełnianych T-shirtów, uważanych powszechnie za przyjazne dla natury i człowieka. Od tamtej pory stara się jak najmniej rzeczy wyrzucać, a jak najwięcej upcyclingować. Na swoim blogu Na Nowo Śmieci pokazuje jak w łatwy i twórczy sposób można przetworzyć bawełnę, papier i inne "odpady" oraz stworzyć przedmioty codziennego użytku z naturalnych składników.