29.08
2016

Kąpiel w czekoladzie na smutki pourlopowe


To przepis specjalnie dla tych, których urlop dobiegł końca i już nie mają złudzeń: czeka ich tylko powrót do pracy, zbliżająca się jesień, a potem ciemny sezon zimowy. Na rozproszenie smętków i w ramach nagrody za powrót do pracy, proponuję Wam wieczorną dawkę endorfin. Plus relaks. A wszystko dzięki czekoladowym pralinkom… do kąpieli.

Musują, wyglądają i pachną jak prawdziwe czekoladki, a ich przygotowanie jest niezwykle proste i nie zajmuje Wam dużo czasu. Do dzieła zatem!

Proponuję sporządzenie pralinek w dwóch wersjach: białej i ciemnej.

  • Pralinki białe – z gorzką czekoladą, olejkiem z goździków i bergamotki.
  • Pralinki ciemne – z kakao, suszonymi płatkami nagietka i olejkiem cytrynowym.

 

 

IMG_8272_mini

 

Składniki na każdy rodzaj pralinek kąpielowych:

  • 100 g sody oczyszczonej,
  • 50 g kwasku cytrynowego,
  • 1 łyżka oleju,
  • olejki eteryczne (15-20 kropli ulubionych olejków),
  • woda/hydrolat w spryskiwaczu,
  • silikonowe foremki,
  • dodatki: gorzka czekolada.

Sposób wykonania:

  1. Mieszamy sodę z kwaskiem, dodajemy olej, olejki eteryczne  i kilka razy spryskujemy wodą. Konsystencja powinna przypominać mokry piasek.
  2. Dorzucamy czekoladę lub inne składniki, mieszamy i wkładamy do sylikonowych foremek.
  3. Dobrze ugniatamy masę i wkładamy ją do połowy wysokości foremki. W niedługim czasie masa zaczyna się podnosić. Następnego dnia pralinki są gotowe.

 

Z takiej porcji wyjdzie nam około 12 małych pralinek świetnie nadających się i na luksusowy prezent, zwłaszcza, jeżeli wykorzystacie i wyszukane dodatki. Ja sięgnęłam na przykład po dodatkową łyżkę kakao i płatki nagietka.

Dodajmy jeszcze, że to prezent nie pochłaniający wielkich nakładów finansowych ani czasu. Może jednak należy się Wam?

 

Lubicie pełne prostoty przepisy na luksusowe kosmetyki? Mam ich znacznie więcej tutaj: KLIK!


Fizjoterapeutka, masażystka i instruktorka fitness, ciągle się szkoli i poszerza swoją wiedzę. Zachęca do aktywnego spędzania wolnego czasu i zdrowego odżywiania. W wolnych chwilach tworzy swoje kosmetyki, biega, czyta i przygotowuje wegańskie posiłki. Wszystko opisuje na blogu http://ekocentryczka.blogspot.com