10.10
2017

Ptasie budki – wieszaki DIY


Ostatnio oszalałam na punkcie wieszaków. Jeszcze o tym nie wiecie ale wkrótce się przekonacie ;). Wszystko przy okazji remontu przedpokoju, gdzie wieszaki są oczywistą oczywistością ale również pokoju syna. Zauważyłam, że wieszaki w pokoju dziecka istotnie powiększają powierzchnię użytkową podłogi ;).

IMG_1137

A że wpadły w moje ręce dwie pachnące drewnem palety, to wariacje wieszakowe trwają. Pierwsze jakie powstały są w kształcie budek dla ptaków. Zawisły nad łóżkiem Patryka, niemniej równie ciekawie mogą prezentować się w przedpokoju na klucze, czy w łazience na ręczniki… Koniec gadania i do pracy :).

IMG_1138

Wieszaki z palet DIY

Potrzebujemy:

  • deski ( palety z odzysku 0zł)
  • wałek drewniany ( 1m, średnica 1cm w markecie budowlanym ok. 10zł)
  • zawieszki (10szt/ 8zł )
  • wkręty
  • farby i pędzle
  • wyrzynarka lub piła do drewna
  • otwornica
  • szlifierka lub papier ścierny
  • ołówek, linijka, taśma malarska

Na desce zaznaczyłam kształt budki i wycięłam wyrzynarką. Moje mają około 18cm wysokości i 9cm szerokości. Około, bo chciałam aby nie wyglądały jak spod szablonu. Jeśli coś tam Wam wyjdzie nierówno, to tylko in plus :).

IMG_1139

Wyznaczyłam miejsce na otwór i wywierciłam otwornicą o średnicy 3cm. Zestaw otwornic zakładanych na wiertarkę ( dokładnie jak wiertło ) możecie kupić w każdym markecie budowlanym ( od 10zł/kpl. ).

IMG_1140

IMG_1141

Wałek przycięłam na długość 4,5cm.

IMG_1142

To teraz szlifowanko papierem 60, kolejno 100. Nie idealnie, bo farba i tak podniesie włos drewna, a dwa, to mają być budki, nie Ludwiki ;). I w końcu brzydkie, paletowe dechy odsłoniły swoje piękno :).

IMG_1143

Wywierciłam dziurki w budkach oraz pod śrubę w wałkach. Większym wiertłem nawierciłam otwór pod łepek śruby, żeby po wkręceniu zlicowała się z deską.

IMG_1144

Trzy pierwsze pomalowałam farbami akrylowymi. Po wyschnięciu przetarłam papierem ściernym 120 i jeszcze raz pomalowałam. Chciałam uzyskać efekt spatynowania budek, więc przed ostatecznym lakierowaniem przetarłam je papierem ściernym, a różowy „posmarowałam” białą farbą i także starłam papierem nadmiar.

IMG_1145

W kolejnych postawiłam na wyeksponowanie drewna. Pomalowałam wyłącznie oczko budki, boki i oklejony taśmą fragment wałka. Tak samo, dwukrotnie ( druga warstwa po przetarciu podniesionego włosa ).

IMG_1146

Wszystkie zabezpieczyłam trzema warstwami bezbarwnego lakieru akrylowego i zamontowałam zawieszki. W tym momencie już mam problem, żeby jednoznacznie wyjaśnić „jak”. W markecie budowlanym kupiłam zawieszki do obrazów – samo mocujące. Na pewno nie samo ;). Z założenia wbija się je i są. W praktyce wbija się, wbija się i wbija… I nie są ;). Może kupiłam kiepskiej jakości… Drewno miękkie, a tu z jednej strony wbite z drugiej wyłazi. Próbowałam dobijać listwą, śrubą w otwory… w końcu powiedzmy opracowałam wbijanie ale to chyba najtrudniejsze „samo mocowanie” z jakim miałam do czynienia ;).

Powiedzmy wbite zawieszki dodatkowo przykręciłam wkrętami. Nawet gdyby „samo mocowanie” działało, to i tak dla pewności bym je przykręciła, bo wbite, to nie to samo co dokręcone ;).

IMG_1147

Jedyny plus „samo mocowania” to odstęp od ściany po powieszeniu. Dlaczego dwa? Żeby wieszak był stabilny i nie dyndał jak wahadełko podczas użytkowania.

IMG_1148

IMG_1149

IMG_1150

IMG_1151

Zupełnie poza tematem wieszaków, od dłuższego czasu szukałam jakiegoś plakatu na tą ścianę ale jak wiecie nie lubię tego, co mogę zobaczyć wszędzie. Na pewno nie napisy uświadamiające ;). Ani ja, ani syn nie mamy problemów z pamięcią i wiemy doskonale, że jesteśmy w „sweet home”. Stanęło na rysunku mojej mamy, który namalowała będąc w wieku Patryka. Niesamowite, że ma 50 lat.

IMG_1152


Na co dzień mama, z pasją do tworzenia, przerabiania, odnawiania, szycia, codziennie poszukująca nowych rozwiązań. Pomysł przekłada na projekt, a projekt na wykonanie. Po kolejnym pytaniu „jak to zrobiłaś?”, postanowiła zacząć opisywać krok po kroku, co robi na co dzień. Tak właśnie powstał blog Klinika DIY, który z założenia ma odpowiadać na pytanie „jak?” i inspirować czytelników do realizowania własnych pomysłów.