29.03
2017

Wielkanocne skorupkowe ptaszki


Lekko rozczochrane, złote ptaszki, będą zabawną dekoracją świątecznego stołu. Przy tym nie wymagająca specjalnych zdolności manualnych. A może z dzieckiem zrobisz taką dekorację w prezencie dla rodziny? U mnie sadzenie rzeżuchy to tradycyjna czynność na tydzień przed Świętami Wielkanocnymi.

Skorupkowe ptaszki

Potrzebujesz:

  • skorupki po jajkach
  • wata / lignina
  • farba w sprayu
  • marker
  • sznurek na gniazdo
  • rzeżucha / owies

Skorupkowe ptaszki

Skorupki pomaluj farbą w sprayu. I niech sobie schną :).

Skorupkowe ptaszki

Rzeżuchę zalej wodą. To pobudzi ją do życia ;) Ja zalałam również owies, który równie fajnie wygląda po wyrośnięciu.

Skorupkowe ptaszki

Podstawą do jajka będzie gniazdko ze sznurka. Najłatwiej jest okręcić sznurek wokół dwóch palców kilka razy, a na koniec opleść sznurkiem wokół.

Skorupkowe ptaszki

Gniazdko gotowe. Kiedy postawisz na nim skorupkę nie powinna się przewracać, chociaż ja dla pewności przykleiłam klejem na gorąco gniazda do skorupek.

Skorupkowe ptaszki

To teraz ożywiamy nasze złote skorupki ;). Oczka i dzióbek namaluj markerem.

Skorupkowe ptaszki

Taka słodka rodzinka ptaszków w gniazdkach :). Ten z prawej miał lekki wypadek, ale dzielnie się trzyma ;).

Skorupkowe ptaszki

Wyłóż skorupki watą/ligniną i zwilż wodą. Nasiąknięta wata zmniejszy powierzchnię, wtedy możesz uzupełnić jeszcze trochę. Tak, żeby przynajmniej do połowy była wyłożona.

Skorupkowe ptaszki

Kiedy rzeżucha stanie się galaretowata nałóż ją na wacie. Nie żałuj, żeby czupryna była gęsta ;).

Skorupkowe ptaszki

Tak owies, jak i rzeżucha na wyrośnięcie potrzebują około 7-10 dni. Dobrze jest więc wcześniej to zaplanować. Utrzymuj stałą wilgoć waty, czyli podlewaj codziennie, bo ziarna szybko wysychają i już nie wykiełkują.

Skorupkowe ptaszki

Moje rozczochrane ptaszki, mają już cztery dni :).

Ostatnio poszalałam z rzeżuchą i skorupkami. Tutaj znajdziesz wpis, jak wykonać skorupki z zajączkami, techniką decoupage.

Życzę Wam rodzinnych i twórczych Świąt !!!


Na co dzień mama, z pasją do tworzenia, przerabiania, odnawiania, szycia, codziennie poszukująca nowych rozwiązań. Pomysł przekłada na projekt, a projekt na wykonanie. Po kolejnym pytaniu „jak to zrobiłaś?”, postanowiła zacząć opisywać krok po kroku, co robi na co dzień. Tak właśnie powstał blog Klinika DIY, który z założenia ma odpowiadać na pytanie „jak?” i inspirować czytelników do realizowania własnych pomysłów.