18.01
2017

Reforma edukacji – koniec teorii ewolucji?


Nową podstawę programową z biologii ocenili pod względem merytorycznym eksperci z Polskiej Akademii Nauk. Dostrzegli w niej poważne braki. W programie dla klas starszych szkoły podstawowej nie ujęte zostały między innymi zagadnienia dotyczące teorii ewolucji czy ochrony środowiska. W oficjalnym stanowisku naukowcy oceniają zmiany programowe jako niepokojące.

Ku uciesze diabła

W zeszłym tygodniu swoim podpisem prezydent Andrzej Duda przypieczętował początek gwałtownych zmian w polskim systemie edukacji. Reforma o której mowa, budzi wiele kontrowersji i spotkała się z szeroką falą krytyki. Jednym ze stawianych jej zarzutów jest nadmierny pośpiech przy realizacji nowych postanowień. Wprowadzane zmiany doczekały się  jedynie szczątkowych konsultacji społecznych, które w procesie decyzyjnym w ogóle nie zostały uwzględnione. Jak głosi ludowa mądrość, gdzie się człowiek spieszy tam się diabeł cieszy.

Nowoczesna szkoła powinna dostarczać uczniom praktycznej wiedzy o tym, jak funkcjonuje świat. Ważne jest zaangażowanie w omawiane treści, umiejętność krytycznej oceny przedstawianych informacji, prowadzenia rozmowy. Tymczasem w nowym programie dla szkoły podstawowej nie pojawiają się podstawowe zagadnienia ekologiczne takie jak globalne ocieplenie, recykling śmieci czy GMO.

 

Reforma edukacji - ewolucjaNowy program biologii nie porządkuje wiedzy wokół teorii ewolucji / zdęcie: LA PREHISTORIA 

Botanika i zoologia

Zarzuty dotyczą również metodologii nauczania biologii. W ramach nowego programu, uczniowie będą szczegółowo zaznajomieni z systematyką gatunków. Reforma stawia na naukę metodą zapamiętywania, nie zaś analitycznego myślenia. Szczegółowo omawiane będą liczne grupy roślin oraz zwierząt, z parzydełkowcami włącznie. Uczniowie nie poznają jednak procesów jakimi rządzi się świat przyrody. Usunięto wymagania o charakterze przekrojowym, integrujące wiedzę oraz wymagające porównywania zagadnień z różnych dziedzin nauki.

Warto zwrócić uwagę, że biologia nie jest jedynym przedmiotem, który został dotknięty pośpiesznie wprowadzanymi zmianami. W nowym programie fizyki zabraknie takich pojęć jak Wielki Wybuch czy ewolucja wszechświata. Nie zaistniało w nim również nazwisko Einstaina. Na żadnej lekcji nie ma również obowiązku wspomnieć, że poznany został zapis genetyczny człowieka i co z tego wynika. Czy od przyszłego roku nasze dzieci o powstawaniu gatunków dowiedzą nie od biologa lecz od katechety?


Redaktor naczelna Ulicy Ekologicznej. Miłośniczka slow life, kuchni roślinnej, biegania oraz edukacji leśnej. Mama trójki bosych dzieci.