21.11
2015

Wiedźma, wiatrak i poszukiwanie dobra – o tajemnicach lasu niebanalnie


„Dwie siostry i wiedźma” to książka o lesie, w którym mieszka tytułowa wiedźma. W życiu dwóch tytułowych sióstr odegra ona sporą rolę. Ale nie taką jak się spodziewacie. Niewielu rzeczy oczekujcie tu jako oczywistych. Bo to inteligentna książka, niewciskająca dzieciom schematów. Ale po kolei.

– Na czym lata wiedźma? 
– Na miotle? 
– Nie, ponieważ cienki sztyl ugniata jej szlachetną cześć, która wraz z wiekiem troszkę urosła.
– To może na odkurzaczu?
– Też nie, ale lubi deskę snowboardową, bo może wygodnie usiąść, a w locie pomaga jej stado nietoperzy.  Kobitka jest trochę starsza, słabsza no i ciężkawa, dlatego wygodniejsza od miotły jest deska.
– A na czym jeszcze lata?
– Na… wiatraku elektrycznym!!
– Oooo, a skąd ma do niego prąd, z powietrza?  
– Po co jej prąd, skoro potrafi latać na miotle czy desce! Widocznie wiatrak jest jeszcze wygodniejszy, no i może szum jego łopat ją uspokaja.
– Hmm, możliwe. A czy ona jest brzydka i ma kurzajkę na nosie?   
– Na nosie to siada jej biedronka, poza tym wygląda normalnie. Ubiera się na czarno, nosi na głowie kaptur, aby nie było widać rubinu na jej czole…
– Rubinu? Przykleiła go sobie?
– Nie, to czarodziejski rubin, który zwołuje nocą wszystkie leśne stworzenia, aby przybyły i pomagały jej.
– A w czym pomagały?
– W rożnych rzeczach – sprzątaniu lasu, wyprowadzaniu z niego zbłąkanych ludzi, wodzenia po nim tych niedobrych, pomaganiu zwierzętom itp.
– To słabo im idzie to sprzątanie, skoro ciągle w nich pełno śmieci…  
– Wiesz, leśnych stworzeń ubywa, bo ludzie w nie nie wierzą, poza tym ci co nie szanują przyrody ( w tym siebie), ciągle śmiecą i to nie tylko w lasach, ale wszędzie.  
– Ale nie wszyscy ludzie są tacy, prawda?    
– Oczywiście, że nie, ale tych niedobrych jest więcej i leśne duszki nie nadążają sprzątać.   
– Wiesz, podoba mi się ta wiedźma, nie jest taka zła.     
– Wiedźma, to osoba widząca więcej od pozostałych, może nawet jasnowidząca. Zna się na ziołach, potrafi leczyć, robi różne specyfiki…
– To tak jak ty, ciociu!
– Zgadza się kochanie, ale ja nie potrafię latać…
– Ale jeździsz na rowerze, więc szum wiatru jest, jak u wiedźmy gdy leci na wiatraku. 
– Może nie aż tak, ale tak jak wiedźma, mam swojego pomocnika, czyli ciebie.. 
– A co ten pomocnik robi? Kremy i zbiera zioła? A może mydła…

2

To tak w ramach pierwszych wrażeń po przeczytaniu książki „Dwie siostry i wiedźma” Agnieszki Budzicz – Marchlewskiej. Jak się domyślacie, do mojej bratanicy i do mnie książka świetnie trafiła.

Jest to fascynująca opowieść o poszukiwaniach zaginionego psiaka przez dwie siostry, Dominikę i Patrycję. Pełno w niej przesłań: o szacunku do przyrody, miłości do pupila, o rodzinnych więziach i sile wyobraźni. Przewijają się tu dawne legendy, spotkacie zatem w tym lesie różne stwory dobre i złe. Jakie?

  • Drzewice – duchy drzew – każde złamanie gałęzi czy wbicie gwoźdź w korę rani duszka i osłabia go, przez co drzewo powoli umiera;
  • Chmurnik – przepowiada pogodę;
  • Utopiec – wciąga ludzi do wody, lubi sardynki z puszki;
  • Błędniki – pojawiają się po zachodzie, wabią ludzi swym światłem i powodują ich zagubienie się;
  • Bożątko – duszek domowy, zapewniający dobrobyt;
  • Leszy – pomocnik wiedźmy;
  • Dziewonia – opiekunka zwierząt – jest przeciwniczką cyrków z ich udziałem.

xzwx

Książkę czyta się jednym tchem – nie tylko dramatyczne zwroty akcji, ale i przeniesienie w cudowny świat baśni rodem z podań i wierzeń słowiańskich. Oderwanie od codziennych problemów zapewnione, porcja refleksji – w pakiecie! A wszystko to niezwykle ciekawie zilustrowane przez Olgę Inglot.

O czym pomyśli między wierszami chłonące powieść dziecko i czytający mu dorosły? Zapominamy od dobrych duchach lasu – czy z pozostałymi rzeczami nie stanie się tak samo? Nad spędzanie czasu z rodziną wspólnych chwil przedkładamy siedzenie przed komputerem. Czy nie lepiej wyjść z psem, pozdrowić przechodniów, porozmawiać z nimi niż śledzić losy kolejnych bohaterów w telewizji? Śmiecimy, zaburzając ekosystem i powodując, że każdy, kto chce się przejść, by nazrywać kwiatów czy ziół, musi najpierw przebrnąć przez śmieci… To tylko niektóre z myśli, które przewijały mi się nad książką Agnieszki Budzicz.

Podsumowując: nie tylko wciągająca i magiczna, ale i jeszcze bardzo refleksyjna książka – na dodatek w bardzo przyjaznym formacie, idealnym by przeczytać i podczas wyprawy do lasu, i… w poczekalni lekarza, jeżeli taka konieczność będzie potrzebowała szybkiej ewakuacji w piękniejszy świat. Zachęcam Was gorąco do lektury!

hhh4„Dwie siostry i wiedźma”
Autor: Agnieszka Budzicz-Marchlewska
Ilustrator: Olga Inglot
Wydawnictwo: Skrzat
Oprawa: twarda
Liczba stron: 164
Format: 14,3×17 cm
ISBN: 978-83-7915-271-1

Spodobały Wam się moje refleksje na temat tej książeczki? A może macie ochotę posłuchać więcej wiedźmich opowieści? Zachęcam Was do wizyty na moim blogu – znajdziecie go tu: KLIK!


Pozytywnie zakręcona, kochająca Naturę i wszystko co z nią związane. Wielbicielka niestandardowego myślenia, ludzi oryginalnych i kreatywnych. Od dawna wegetarianka prowadząca zdrowy tryb życia, kręcąca własne kosmetyki, maści ziołowe i czyniąca mydła, octomaniaczka i ziołolub... Wielbicielka psów schroniskowych i wszelkich potrzebujących pomocy istot.