08.12
2016

Ekodzieciak rozpoznaje krukowate mądrale


Co to za ptak, ten, który przechadza się na śniegu? Wrona! – odpowie najczęściej zapytany. Dlaczego każdego ciemnego ptaka o głosie, który mało kogo zachwyca, uznaje się powszechnie za wronę? Na pewno nie z powodu szacunku do tej ostatniej. A szanować się wronę powinno, bo to ptak nie mniej mądry niż Wy, ekodzieciaki!

Nie tylko wrona zresztą, ale i inne ptaki z jej krukowatej rodziny są jednymi z najbardziej inteligentnych zwierząt. Tylko my mądrością się nie wykazujemy, gdy nagminnie je mylimy…

 

crow-736672_960_720Kim jesteś, czarny ptaku?

 

A przecież każdy z nich jest inny! Naprawdę i Ty dasz je radę nazywać właściwie. Przedstawmy je po kolei:

  • Gawron – tak naprawdę czarną barwę piór, którą kojarzymy ze wszystkimi krukowatymi, najczęściej znamy dzięki gawronowi właśnie. To on kojarzy nam się z wielkim czarnym ptakiem na śniegu… i cóż, często na niego narzekamy. Bo brudzi, bo głośne jest jego „aag, kchagg” i „koarr”, zwłaszcza, że gawron lubi przebywać w sporych stadach. Gdy przyjrzymy mu się jednak bliżej, ujrzymy jak bardzo jest piękny! W słońcu czerń jego piór się mieni fioletem, odróżnia się też charakterystyczny jasny dziób. Polubcie gawrona, wbrew pozorom spotykać go to przywilej – coraz mniej jest gawronów na świecie.
  • Kawka – często towarzyszy gawronim stadom i łatwo ją od tych krzykaczy odróżnić – jest zdecydowanie mniejsza i nie tak czarna. Jej szyję i sporą część głowy jak szal otulają szare pióra. Ale na czubku głowy ma rodzaj czarnej czapeczki, dlatego wyraźnie widać jej jasne oczy. Zdecydowanie inaczej też się odzywa. „Kjak, kjajak” – tak rozpoznacie kawkę. I ją wyróżnia niesamowita inteligencja, przekonacie się, jeżeli ją popodglądacie.
  • Wrona siwa – oprócz tego, że najmądrzejsza z całej rodziny, to wcale nie jest czarna! Tej barwy są jedynie jej głowa, skrzydła i ogon, cała zaś reszta, jak nazwa wskazuje, jest siwa. To ona właśnie woła charakterystycznie: „kraa“. Znamy i wronę czarną, ale ją stanowczo rzadziej spotykamy. Jeżeli jednak mielibyście to szczęście, od gawrona odróżnicie ją po ciemnym dziobie. Wypatrujcie wron bacznie, bo obserwacja ich to nie lada gratka. Można np. podejrzeć, jak wykorzystują samochody w roli dziadków do orzechów. Albo korzystają z uroków zimy! Choćby tak:

 

  • Sroka – ją na pewno już rozpoznajecie! Chodzi ubrana na czarno i biało, elegancka jakby wystroiła się we frak. Ziemię zaś zamiata swym długim, połyskującym zielenią ogonem – prawdziwa dama z trenem sukni! Ale jej ochrypłe „szak szak“ do eleganckich nie należy, a o manierach w ogóle nie ma co wspominać. Z całą pewnością znacie powiedzenie o sroce złodziejce. Czy wiecie jednak, że kradnie ona nie tylko błyskotki, ale też pisklęta? Chronić je muszą przed nią szpaki, wróble i gołębie.
  • Sójka – to najbarwniejszy ptak z rodziny krukowatych. Wielkością dorównuje kawce, ale różni ją jasnobrązowe upierzenie, zdobią zaś czarne skrzydła ozdobione niebieskim prążkowaniem oraz białymi plamami. To dowcipnisia, która świetnie naśladuje głosy innych ptaków. Gdy jednak coś ją zaniepokoi, usłyszycie charakterystyczne „chreee”. To już jej twórczość własna.
  • Kruk – na finał prawdziwa głowa rodziny! Spotkać go to nie lada sztuka, bo unika ludzi, pełen złych doświadczeń z czasów, gdy go zwalczano. Rozpoznalibyście go od razu – to ptak jednolicie czarny i imponująco wielki. Stanowczo największy ze wszystkich w rodzinie! Pod swym potężnym dziobem ma rodzaj bródki. Jeżeli usłyszycie nad głowami charakterystyczne „krok krok”, unieście spojrzenie i wypatrujcie potężnego, czarnego ptaka z wachlarzowato rozkładającym się ogonem. Poza wielkością i ciemnym dziobem, to ten ogon różni kruka od gawrona. Skromniejszy i mniejszy gawron ma ogon prosty.

 

florek

 

Ptaki krukowate to prawdziwi królowie zimowych miast. A że nawet te, które zwykle miast unikały, teraz pojawiają się i tu zwabione łatwymi łupami ze śmietników, przed Wami możliwość odkrywania, jak piękne i mądre to stworzenia. I tak naprawdę zupełnie do siebie niepodobne! To co? Ruszacie na spacer?

Pozdrawiam Was, Ekodzieciaki!

Wasz Florek


Ekoprowincjuszka, która ciągle uczy się czegoś nowego. Gdy się zmęczy, ucieka na rower albo do lasu.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *