27.01
2017

Rozpoznajemy ślady zwierząt na śniegu


Czas ferii zimowych to doskonała okazja aby wspólnie z dziećmi wybrać się do lasu. Przyroda, chociaż uśpiona pod pierzynką ze śniegu, nawet w środku zimy ma wiele do zaoferowania uważnym obserwatorom.

Jeśli będziemy zachowywać się dyskretnie, co w towarzystwie maluchów może nie być znowu takie proste, przy odrobinie szczęścia usłyszymy stukanie dzięcioła, a może nawet zobaczymy baraszkujące w gałęziach sikorki albo jemiołuszki. Jeśli natomiast o ciszy nie ma mowy, warto uważnie spojrzeć pod nogi. Na śniegu można bowiem dostrzec ślady łapek, pazurków i raciczek, których prawdopodobnie nie wypatrzymy w innych porach roku. W białym puchu od razu widać kto z kim szedł i gdzie.

Ślady zwierząt na śniegu

Nie zawsze uda się jednoznacznie rozpoznać, kto szedł ścieżką przed nami. Jeśli podejrzewacie, że ślady mógł zostawić niedźwiedź albo stado dzików, bądźcie ostrożni i raczej nie próbujcie bawić się w tropicieli. Zimą częściej niż w innych porach roku zwierzęta mogą być głodne, a nie chcemy przecież wywoływać wilka z lasu…

Las już czeka! Pamiętajcie o ciepłych czapkach i rękawiczkach i koniecznie dajcie znać jakie ślady udało się Wam wypatrzeć na ośnieżonych ścieżkach.