UlicaEkologiczna.pl
Zdrowy tryb życia

Ekomarketing – to na nas działa. Różne oblicza ekomarketingu, cz. 2

Wspieranie ekologicznych zachowań jako forma promocji własnej firmy? Sukces gwarantowany!


Ekologiczny styl to oczywiście już nie tylko wkręcanie żarówek energooszczędnych czy segregowanie odpadów. Coraz częściej o ekologii mówimy w kontekście codziennych gestów, które – gdy są praktykowane przez większą liczbę osób – przynoszą wymierne korzyści społeczne.
A jeśli wykorzystamy te chwyty do promocji swojej firmy, sukces jest gwarantowany.

Pomysł na ekoreklamę

W zielony sposób można zareklamować każdą rzecz, ale sztuką jest, by zwrócić uwagę odbiorcy na problemy ekologii. Udało się to amerykańskiej firmie śmieciarskiej, która umieściła swoją reklamę w piśmie dla menedżerów. Tematem było segregowanie odpadów, czyli motyw znany i, wydawałoby się, opisany na wszystkie możliwe sposoby. Niecodzienny był tylko napis:

„Niektórzy ludzie wciąż uważają zarządzanie odpadami za problem ekologiczny, a nie ekonomiczny. To bzdura”.

Dodatkowo na każdym z koszy na odpady widniały znaki euro, dolara i funta. Czytelnik miał zrozumieć, że nie powinien już bagatelizować ekologii w biznesie. To świadczyłoby o jego zapóźnieniu cywilizacyjnym, na które nie może już sobie pozwolić.
Na nietypowy sposób wykorzystania ekomarketingu w swojej kampanii zdecydowali się też specjaliści z Electroluxa. Przygotowali testowe modele odkurzaczy z… plastikowych śmieci zalegających na dnie mórz. W ten sposób gigant chciał zachęcić zarówno klientów, jak i innych producentów do większego zaangażowania się w recykling plastikowych odpadów. I choć projekt nie objął zasięgiem stworzenia linii produkcyjnych, jedno mu trzeba przyznać – zwrócił uwagę zarówno na markę, jak i na problem zanieczyszczenia wód.

Od komunikacji ekologicznej do ekomarketingu

Jesteśmy coraz bardziej uświadomieni i lepiej wykształceni, więc powiedzenie dziś, że coś jest eko to już za mało. Musi iść za tym szerszy kontekst. Ekomarketing to więc nie tylko kampanie promocyjne na zewnątrz firmy. To także działania towarzyszące. Niekiedy też działające na świadomość odbiorcy, np. poprzez umieszczenie w wiadomości e-mail krótkiej informacji: „Czy musisz drukować tę wiadomość? Pomyśl o środowisku”. Często firmy, zanim ruszą z zielonym marketingiem na rynek, najpierw uczą swoich pracowników, jaka jest idea „zabawy” w eko. Dlatego przestają nas dziwić przykłady kampanii promujących edukację ekologiczną najpierw wewnątrz struktury. Choćby poprzez promowanie wspólnych dojazdów samochodem do miejsca pracy (akcja „Zamień korki na wspólne podróże. Jedziesz samochodem? Podwieź znajomego do pracy!”) czy wspólnego chodzenia w firmie na herbatę (akcja „Cały czajnik wody na jedną szklankę? Lepiej zaproś kolegę i koleżankę na herbatkę!”). Koncerny same dbają o to, by odbywały się zbiórki elektrośmieci, organizują też wewnętrzne konkursy na najlepszą zieloną reklamę. Firmom bardziej chodzi w nich o stworzenie przyjaznej atmosfery dla myślenia „w stylu ekologicznym” oraz samego pojęcia ekologii. A stąd już tylko krok do kreatywnego promowania siebie poza murami korporacji.

Czy wiesz, jak połączyć ekologiczne chwyty z marketingiem? Umiesz się bawić ekomarketingiem? Jeśli na jedno z tych pytań odpowiedziałeś/aś „nie”, przeczytaj koniecznie kolejną część naszego cyklu – o żywych reklamach w zielonym duchu. I sprawdź, w jaki sposób śnieg i piasek mogą pomóc ekoreklamom.

Anna Milczarek
Przeczytaj też: Ekomarketing – marketing uwrażliwia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wybór redakcji