29.03
2016

Drzewa odmładzające


Z reguły bywa tak, że nie doceniamy tego, co wydaje nam się być zwykłe, powszechnie dostępne i nie stanowiące żadnego urozmaicenia. Dopiero, gdy w pewnym momencie zniknie nam to z pola widzenia, to nasza perspektywa zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nagle to, co nie wydawało nam się niczym ważnym, wysuwa się na sam szczyt hierarchii naszych potrzeb.

drzewo wtorek

Dokładnie tak ma się sprawa z drzewami w miastach. Dla wielu włodarzy miast są one solą w oku – ich korzenie rozsadzają asfalt, spadające liście trzeba grabić, a zbyt wybujałe gałęzie – regularnie podcinać. O stratach wywołanych nawałnicami i porywistymi wiatrami nie wspominając. Wszystko to wiąże się z dodatkowymi kosztami, skargami bardziej zrzędzących mieszkańców i szukaniem jak najtańszych rozwiązań. W takim ujęciu tematu sprawa wydaje się być przesądzona. Niemniej jednak, jest i druga strona medalu!

Drzewa nie tylko w parkach

O wpływie zieleni na zdrowie napisano, powiedziano i wykrzyczano już niejedno. Badań w tej dziedzinie również nie brakuje. O jedne z ciekawszych pokusił się zespół amerykańskich i kanadyjskich badaczy. W centrum uwagi postawili oni drzewa, które rosną przy drogach, ulicach i chodnikach. Nie ma co się oszukiwać – to one – częściej niż te rosnące w parkach i na skwerach – towarzyszą nam na co dzień. Nie każde popołudnie bowiem spędzamy spacerując ładnymi alejkami – drogę do pracy natomiast pokonujemy dzień w dzień. Warto zatem poświęcić im nieco więcej uwagi.

Młodzi, piękni i bogaci

Badacze zaznaczyli na mapach, gdzie w Toronto rosną drzewa, zmierzyli powierzchnię ich koron, a cały obszar miasta podzielili na kwadraty. Następnie skorelowali powierzchnię koron ze stanem zdrowia mieszkańców. Wyniki ich badań są zdumiewające! Okazało się bowiem, że dodanie 11 drzew na kwadrat badawczy sprawia, że stan zdrowia jego mieszkańców poprawia się w taki sam sposób jak odmłodzenie ich o 1,4 roku albo zwiększenie ich rocznych dochodów o 20 200 dolarów (im człowiek bogatszy, tym na lepszą opiekę medyczną może sobie pozwolić, co w rezultacie daje lepsze zdrowie). O ile odjęcie lat jest niemożliwe, a znaczne zwiększenie dochodów czasem wydaje się z niemożliwym graniczyć, o tyle zasadzenie 11 dodatkowych drzew jest już zupełnie możliwe.

Im więcej zieleni wokół, tym powietrze czystsze – zasada stara jak świat. Mniej zanieczyszczeń w powietrzu oznacza mniej zachorowań na choroby kardiologiczne i metaboliczne. To także mniej nowotworów i chorób płuc. W ślad za tym idzie poprawa dobrostanu psychicznego. Nic dziwnego, że czujemy się młodsi i zdrowsi. Nie ma na co czekać, warto sadzić drzewa!


Psycholog i dietetyk, która nie znosi być określana „psycholożką” i „dietetyczką”. Przed laty w praktycznym zastosowaniu wiedzy zawodowej upatrzyła sobie receptę na szczęśliwe życie. Teraz już jednak wie, że żadna to recepta, ale poszukiwań nie porzuca. Obecnie zgłębia zastosowanie psychoterapii poznawczo-behawioralnej - znaleźć ją można pod adresem http://www.duszaicialo.eu. Wierzy, że nic nie dzieje się bez powodu, a szukanie pozytywnych aspektów w każdej sytuacji to najlepsza gimnastyka dla umysłu i balsam dla ducha.