17.05
2017

Trzmiel, bąk czy końska mucha?


Trudno powiedzieć jak to się stało, że dwa zupełnie różne owady są ze sobą mylone. Kiedy zobaczymy jednego z nich, nie mamy wątpliwości czy mamy do czynienia z sympatycznym, choć groźnie wyglądającym zapylaczem, czy też z brązową muchą która bez skrupułów ukąsi nas w łydkę w upalny dzień. Tymczasem wiele osób nie wie jak poprawnie nazwać te dwa owady. 

Trzmiel czy bąk?

W języku potocznym słowo „bąk” określa owada przypominającego dużą, puchatą pszczołę, gatunek, którego poprawną nazwą jest „trzmiel„. Jest on przyjaznym ludziom zapylaczem w czarno-żółte lub pomarańczowe paski. Chociaż może przestraszyć z racji dość dużego rozmiaru i donośnego bzyczenia, nie atakuje on ludzi. Tak jak ma to miejsce w przypadku pszczoły, nie gryzie, a jedynie w sytuacji zagrożenia życia, w szczególności kiedy zostanie przygnieciony, potrafi użądlić. W odróżnieniu natomiast od swojej bliskiej kuzynki, trzmiel nie pozostawia żądła w skórze.

Dla odmiany owada którego powinniśmy nazywać „bąkiem” często nazywamy „ślepakiem” czy „końską muchą”. Bąk bydlęcy, w odróżnieniu od trzmiela należy do rodziny muchówek.  Bąki są często mylone z pochodzącymi z tej samej rodziny (bąkowatych) gzami bydlęcymi, które nie atakują ludzi. Owady te uaktywniają się w połowie maja, kiedy to samice zaczynają poszukiwać żywiciela, którego krew jest im potrzebna do rozmnożenia się. Okres ten trwa aż do końca sierpnia i w tym czasie zarówno zwierzęta jak i ludzie narażeni są na ugryzienia. Mogą być one niebezpieczne, gdyż zdarza się, że owady te przenoszą groźne choroby (np. tularemię) a także wąglika czy pasożyty (świdrowce, nicienie). Ugryzienia bąka są bolesne, mogą dawać uczucie pieczenia i swędzenia nawet przez kilka dni. Szczególną ostrożność należy zachować w pobliżu zbiorników wodnych gdzie samice bąka składają jaja.

Nie wolno zapominać że poczciwe trzmiele nie są groźne, a w Polsce zostały objęte ochroną. Inaczej sprawy się mają w przypadku bąka, który nie jest pod ochroną i w razie konieczności (w szczególności w samoobronie) może zostać unicestwiony. Nie będzie to jednak proste, gdyż zwykłe pacnięcie ręką zapewne okaże się niewystarczające. Wykazuje on także niezwykłą odporność na działanie wszelkich środków odstraszających owady…