23.05
2017

Barszcz Sosnowskiego – niebezpieczne zielsko


Niemalże co roku w czasie wakacji media informują nas o groźnych, czasami nawet śmiertelnych poparzeniach przez pochodzącą z Kukazu, inwazyjną roślinę o niegroźnie brzmiącej nazwie barszcz Sosonowskiego. 

Zanim niebezpieczny barszcz znów zakwitnie na polskich łąkach i ugorach, warto dowiedzieć się o nim wicej aby nie narażać się nipotrzebnie na obrażenia wynikające z niezamierzonego kontaktu z tą rośliną.

IMG_8370

Barszcz Sosnowskiego – jak go rozpoznać?

Barszcz Sosnowskiego został sprowadzony do Polski jako roślina pastewna. Pomysł uprawiania jej został szybko zarzucony, jednak okazało się, że rezygnacja z uprawy nie jest przeszkodą do samoistnego rozprzestrzeniania się tego gatunku. Należy on do rodziny selerowatych z której wiele gatunków może wywołać poparzenia skóry. W Polsce występują dwa które są szczególnie groźne dla naszego zdrowia. Są to barszcz Mantegazziego oraz wspomniany wcześniej barszcz Sosnowskiego. Drugi z nichwystępuje w naszym kraju dość powszechnie.

Są one do siebie bardzo podobne. Nie wymagają szczególnych warunków uprawy i mogą pojawić się zarówno w centrach dużych miast jak i w szczerym polu.  Barszcz Sosnowskiego to potężna roślina, której wysokość może sięgać nawet 3-4 metrów. Wiosną nie wyróżnia się szczególnie na tle otoczenia i może zostać łatwo pomylona z powszechnie występującym na ugorach łopianem, który jednak nie wykształca równie dużych blaszek liściowych z głębokimi wrębami oraz haczykowatymi zakończeniami. Koniec podobieństwa przychodzi z początkiem lata kiedy następuje gwałtowny wzrost i barszcz staje się nieco podobny do dzięgiela, który jednak posiada kuliste kwiatostany, barszcz zaś kwiatostany wypukłe.

IMG_8371

Jak zapobiegać oparzeniom barszczem Sosnowskiego?

Barszcz Sosnowskiego jest rośliną toksyczną a także inwazyjną.  Na terenie całego raju obowiązuje zakaz uprawiania go, rozmnażania oraz sprzedaży. Jeżeli skórę, w szczególności wilgotną narazimy na kontakt z barszczem, a następnie wystawimy na działanie śłońca podrażnione miejsca, możemy spodziewać się oparzeń pierwszego i drugiego stopnia. Nierzadko oparzenia nie są kojarzone z konkretną rośliną czy wydarzeniem gdyż czas ich rozwijania się na ciele to kilkanaście / kilkadziesiąt minut. Oparzenia spowodowane przez barszcz po jakimś czasie ciemnieją i  długo pozostją wrażliwe na światło słoneczne.

Jeśli istnieje podejrzenie że ktoś z naszych bliskich miał kontakt z toksyczną rośliną, powinniśmy umyć oparzone miejsce wodą z mydłem a następnie unikać przez kilka dni bezpośredniej ekspozycji na światło słoneczne. W razie pojaiwania się bąbli i pęcherzy warto udać się do lekarz.

Barszczu Sosnowskiego nie należy niszczyć na własną rękę lecz wezwać w tym celu straż miejską lub inne lokalne służby.

 

Źródło – zdjęcia iinformacje: focus.pl


Redaktor naczelna Ulicy Ekologicznej. Miłośniczka slow life, kuchni roślinnej, biegania oraz edukacji leśnej. Mama trójki bosych dzieci.