28.09
2016

Nawłoć kanadyjska poleca się na jesień!


Tak, tak – to ją przepięknie rozsławił Niemen, choć nazwał mimozą. Rzeczywiście, mimozami jesień się zaczyna… Jesieni nie lubię, wieńczy okres zbieractwa. Ale utwór piękny, a nawłoć kanadyjska, bo to o niej dziś mowa, bardzo pożyteczna, choć to przecież gatunek inwazyjny.

Tak, jest jej u nas najwięcej. Oprócz niej spotkamy i pospolitą – ale ta, wbrew nazwie, występuje znacznie mniej licznie. Kanadyjska zaś porasta często całe łąki i nieużytki, bardzo szybko się rozprzestrzenia i ciężko jej się pozbyć. Rośnie znacznie wyższa niż jej „pospolita” krewniaczka i ma lekko owłosioną łodygę. Najrzadziej występuje nawłoć późna. Łatwo ją pomylić z tą kanadyjską, ale jeżeli tak by się zdarzyło, nie grozi to niczym: działają podobnie.

 

solidago-508319_960_720

 

Najłatwiej będzie Wam znaleźć nawłoć kanadyjską, zatem dziś nieco na jej temat.

Jaki materiał z nawłoci nas interesuje?

Materiałem zielarskim jest kwiat i całe ziele nawłoci. Zbiory należy robić podczas kwitnienia, czyli od lipca do września, zatem spieszcie się – to już ostatni dzwonek na nawłociowe zbiory!

Jak postępować z pozyskanym zielem nawłoci?

Rozkładamy naszą nawłoć cienką warstwą na siatce do suszenia lub na papierze, w ciemnym i przewiewnym miejscu. Możemy również rozwiesić po kilka sztuk ziela na sznurku, co przyspieszy proces suszenia. Pamiętajmy, by suszenie odbywało się w temperaturze nieprzekraczającej 40 stopni.

Po co zbierać nawłoć kanadyjską?

Nawłoć poleca się głównie dla naszych dróg moczowych. Problemy z pęcherzem, kamica nerkowa, bakterie w moczu? Mikstury nawłociowe działają silnie moczopędnie (dlatego warto pamiętać o dostarczeniu dodatkowej porcji płynów naszemu organizmowi). Poleca się je też z uwagi na ich działanie przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie.  Właściwości te będą pomocne nie tylko przy dolegliwościach z układem moczowym, ale i w czasie przeziębień.

Z racji działania odtruwającego i oczyszczającego krew, nawłoć poleca się do detoksykacji organizmu. Przydaje się tu również wzmacnianie naczyń krwionośnych oraz obniżanie ciśnienia krwi. Dzięki detoksykacyjnemu działaniu nawłoci warto ją zastosować w walce z różnego rodzaju alergiami, równolegle z ziołami antyhistaminowymi.

Mniej znanym zastosowaniem jest wspomaganie w leczeniu gośćca czy dny moczanowej, ze względu na właściwości oczyszczające i przeciwzapalne.

Jak stosować kurację nawłocią? 

Nawłoć możemy wykorzystać do sporządzenia naparu, nalewki, syropu czy alkoholatury. Ciekawym wykorzystaniem ziela jest również wyciąg na czerwonym winie. Wyciągi alkoholowe mają oczywiście silniejsze działanie, dlatego warto je mieć.

Napar z nawłoci sporządzamy z dwóch łyżek ziela na szklankę wody.

  • Dawkowanie dla dorosłych: 150-200ml 3-4 razy dziennie.
  • Dawkowanie dla niemowląt (napar powinien tu być sporządzony tylko i wyłącznie z liści):
    – dzieci ważące 3-4 kg – 6-8,5 ml, 5-6 kg – 10,7-12,8 ml, 7-8 kg – 15-17 ml, 3-4 razy dziennie
  • Dawkowanie dla dzieci:
    dzieci ważące 10-15 kg – 21-32 ml, 20-25 kg – 42,8-53,5 ml, 30-35 kg – 64-75 ml, 40-45 kg – 85,7-96 ml, 50-55 kg – 107-117,8 ml, 3-6 razy dziennie

Odwar z nawłoci można stosować w celach kosmetycznych do kąpieli lub jako tonik na stany zapalne skóry.
Odwar sporządza się podobnie jak napar, należy jedynie po zalaniu ziół gotować je około 15 minut. Do kąpieli stosujemy dwie szklanki odwaru.

Kto z Was wyruszy po nawłoć? Ja bardzo zachęcam! A by dodać Wam motywacji, na moim blogu umieściłam już przepis na syrop oczyszczający organizm: KLIK! Pamiętajcie, jesienny detoks jest w cenie! Obiecuję nie poskąpić też przepisów na nawłociowe alkohole: wino i nalewkę. Zaglądajcie zatem na mój blog Ziołowe czary babaJAGI: KLIK!


Dumnie stąpa po swojej ścieżce życia, zwanej macierzyństwem. Czuje się spełniona w roli kochającej żony. Programistka z przypadku, babajAGA z zamiłowania. Swoją przygodę z zielarstwem rozpoczęła po narodzinach córki. Przygoda przerodziła się w wielką pasję i sposób na życie. Czerpie niesamowitą przyjemność z dzielenia się swoimi doświadczeniami z innymi. Właścicielka bloga Ziołowe czary babajAGI.