UlicaEkologiczna.pl
Zdrowe przepisy

Gotowanie w Przemianach, czyli o alchemii w kuchni

Wyobraź sobie, że Twoja kuchnia to wielkie laboratorium. Możesz zacząć wyczarowywać potrawy, które nie dość, że są bardzo smaczne, to jeszcze potrafią przemieniać naszą energię, wpływać na zdrowie, wzmacniać ciało i umysł.


Jedzenie i gotowanie to dla wielu temat bardzo kontrowersyjny. Niekończące się spory mięsożerców i wegetarian, dyskusje zwolenników witamin w surowych warzywach i owocach i tych, którzy namiętnie wszystko podsmażają, zapiekają i duszą, odmienne zdania i przekonujące argumenty fanów głodówek czy kulinarnych ascetów oraz ludzi łaknących w pośpiechu wszelkich uciech, również tych płynących z rozkoszy podniebienia…
Po części rozumiem każde z tych podejść, ponieważ dużo z jedzeniem eksperymentowałam. Był czas, kiedy jadłam tak jak wszyscy, bez głębszego zastanawiania się nad tym, co jem i jaki to ma związek z moim wyglądem, samopoczuciem czy zdrowiem, czas, w którym z wielu powodów nie jadłam prawie nic, oraz czas najlepszy, jeśli chodzi o sprawy duszy i ciała – czas gotowania według Pięciu Przemian, czyli czarowanie w kuchni.
Wyobraź sobie, że Twoja kuchnia to wielkie laboratorium, masz do dyspozycji wszystkie produkty spożywcze, przyprawy, świeże i suszone zioła oraz podstawową wiedzę na temat pięciu smaków według medycyny chińskiej. Możesz zacząć wyczarowywać potrawy, które nie dość, że są bardzo smaczne, to jeszcze potrafią przemieniać naszą energię, wpływać na zdrowie, wzmacniać ciało i umysł.

Od czego zacząć?

Najważniejsze jest odpowiednie podejście do gotowania i świadomość tego, że „jesteśmy tym, co jemy”. Każda minuta spędzona w kuchni powinna być przygodą i przyjemnością, a sam proces gotowania rodzajem medytacji. Na początku nie jest łatwo, trzeba przestawić się na inny sposób myślenia, bo filozofia Wschodu jest dla nas dość obca – pojęcia takie jak Tao, Jin i Jang, kanały energetyczne (meridiany), nawet jeśli nam znane, to rzadko kojarzone są z kuchnią. Zapomnijmy więc na chwilę o tym wszystkim, co wiemy na temat jedzenia (kalorie, witaminy), i sięgnijmy do wiedzy sprzed tysięcy lat, która uświadomi nam, że nic nie dzieje się bez przyczyny, że wszystko ma swój rytm i swój czas, że we wszystkim, co istnieje, można wyróżnić pięć aspektów: DRZEWA, OGNIA, ZIEMI, METALU i WODY, a najważniejsza jest w tym wszystkim ENERGIA.

Pięć Przemian w kuchni – co to dla nas znaczy?


Tradycyjna medycyna chińska opiera się na założeniu, że tak jak zmieniają się pory roku (wiosna, lato, babie lato, jesień, zima) czy pory dnia (poranek, południe, późne popołudnie, wieczór, zmierzch), tak zmieniają się również okresy naszego życia (narodziny, nauka, praca, odpoczynek, umieranie). Każdej porze roku przyporządkowany jest smak, przemiana, narząd w naszym organizmie i dominujące emocje:

  • WIOSNA to smak KWAŚNY i przemiana DRZEWA, wątroba i woreczek żółciowy, gniew,
  • LATO to smak GORZKI i przemiana OGNIA, serce, jelito cienkie, radość,
  • PÓŹNE LATO to smak SŁODKI i przemiana ZIEMI, śledziona i żołądek, myśli, troski,
  • JESIEŃ to smak OSTRY i przemiana METALU, płuca, jelito grube, smutek,
  • ZIMA to smak SŁONY i przemiana WODY, nerki, pęcherz moczowy, strach.

Wszystkie przemiany następują po sobie cyklicznie i nieprzerwanie, bo jak mówi mądre przysłowie: „Jedyną stałą jest zmienna”. Taka też powinna być nasza kuchnia: dostosowana do pór roku, do pogody, do nastroju, do potrzeb naszego organizmu, wnosząca harmonię i równowagę. Potrawy przyrządzone wg Pięciu Przemian w dni zimne rozgrzewają, latem bardziej chłodzą, gdy mamy problemy zdrowotne, leczą, gdy jesteśmy smutni i bez energii, wzmacniają, gdy dokucza nam nadpobudliwość i stres – uspokajają i relaksują. W ten sposób możemy czarować w kuchni, nie rezygnując z przyjemności jedzenia, bo wszystko, co przyrządzone w przemianach, jest pyszne.

Energia pożywienia

Aby nasze ciało i umysł były zdrowe, musimy dostarczać im każdego dnia porcji energii.
W tradycyjnej medycynie chińskiej wyróżnia się trzy główne źródła energii:

  • energię przedurodzeniową, czyli energię pochodzącą od naszych rodziców i wszechświata,
  • energię pochodzącą z trawienia pokarmów, czyli energię pożywienia,
  • energię pochodzącą z prawidłowego oddechu.

Każdy produkt spożywczy czy przyprawa przynależy do jednego z pięciu smaków (kwaśny, gorzki, słodki, ostry, słony) i ma właściwości cieplne (gorący, ciepły, neutralny, ochładzający, zimny). Aby energia w potrawie zaczęła krążyć, nadając jej specyficzne właściwości i smak, produkty należy dorzucać według kolejności przemian.
Łatwiej to prześledzić na przykładzie. Mamy teraz zimę, siarczyste mrozy, wielu z nas marznie i przeziębia się. Rewelacyjnym sposobem na rozgrzanie organizmu i wzmocnienie nerek, które są źródłem naszej energii Qi, jest kawa zbożowa (lub czarna dla osób zdrowych) gotowana z rozgrzewającymi przyprawami. Zaczynamy od zagotowania wody w garnuszku. Gdy woda wrze, dodajemy naturalną kawę zbożową (smak gorzki) i w odstępach przynajmniej minutowych dodajemy jeden suszony daktyl dla osłodzenia, szczyptę cynamonu (smak słodki), dwa goździki, ziarno kardamonu i kawałeczek świeżego imbiru (smak ostry), odrobinę zimnej wody (smak słony), kilka kropel cytryny( smak kwaśny), w razie potrzeby uzupełniamy wrzątkiem (smak gorzki).
Nie ma większego znaczenia, od jakiej przemiany zaczynamy gotowanie, natomiast to, na jakim smaku kończymy, kieruje delikatnie energię do odpowiedniego narządu. Neutralnym i najbardziej optymalnym smakiem środka jest smak słodki, kierujący energię do śledziony i żołądka, czyli naszego centrum energetycznego. Jeśli natomiast posiadamy trochę więcej wiedzy i doświadczenia, możemy wzmacniać osłabione narządy, leczyć i wpływać na nastrój i samopoczucie swoje i swoich bliskich.

Intuicja i praktyka

Gotowanie wg Pięciu Przemian to nie dieta, tylko świadome podejście do tego, kim jesteśmy, co i jak jemy, to sposób na życie, ciągła nauka, poznawanie i doświadczanie. Nie ma tu miejsca na szybkie i bezmyślne zaspokajanie głodu, na gotowce, półprodukty, mrożonki, odgrzewanie w mikrofalówce. Liczy się intencja i proces przemiany, które składają się na energię potrawy. Dla mnie właśnie intencja jest w gotowaniu najważniejsza, potrawa ma być smaczna, sycąca, zharmonizowana, ma dostarczyć wszystkiego, co najlepsze i pozytywnie wpływać na nasze samopoczucie. A jedząc zrównoważone i dobrze skomponowane posiłki, czujemy się świetnie, nie chorujemy i żyjemy w zgodzie z naturą i cyklami rządzącymi wszechświatem. Kierując się intuicją w doborze składników, w wybieraniu menu na dany dzień, obserwując zmiany, jakie zachodzą w moim organizmie, w głowie i życiu, każdego dnia doświadczam magii, jaką jest gotowanie. I to jest właśnie alchemia w kuchni…
Autorka: Ewelina Węgrzyn

Tekst pochodzi ze strony: www.manipura.pl



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wybór redakcji