26.01
2017

Hygge – pięć duńskich sposobów aby przetrwać zimę


Hygge to duńskie określenie na odnajdywanie szczęścia w drobnych przyjemnościach. Duńczycy są mistrzami umilania sobie w ten sposób długich zimowych wieczorów. Potrafią stworzyć uroczystą atmosferę wokół zapalonej świeczki i kubka kakao. Może dlatego uważani są za najszczęśliwszych ludzi na świecie?

„Chwile hygge to przebłyski codzienności, które nas uszczęśliwiają. (…) Kiedy umiesz je nazwać, uświadamiasz sobie, że są na wyciągnięcie ręki. Tylko czekają aż je zauważysz”. Oto pięć wskazówek które pomogą Ci przetrwać zimę – jeśli nie w szczęściu, to przynajmniej w błogim poczuciu zadowolenia.

Hygge

Nie ma to jak w domu

Nawet jeśli w przeciwieństwie do wielu Skandynawów nie posiadasz kominka, a za oknem nie widzisz ośnieżonych pól, nie musisz rezygnować z hygge. Zimą więcej niż w innych porach roku przebywamy w domu. Na dworze wcześnie robi się ciemno, a pogoda nierzadko zniechęca do dłuższych spacerów. Zmarznięci, przewiani chętnie zaszywamy się w domowym zaciszu. Spraw aby twój dom był przytulnym miejscem, w którym chce się przebywać.

Kiedy wieczorem wszystkie obowiązki zostawisz za sobą, przygaś światło, zaparz ulubioną herbatę, odsuń od siebie negatywne myśli. Zapal świece dla własnej przyjemności, wyciągnij się wygodnie na kanapie. Chociaż na chwilę zapomnij o kłopotach. Schowaj się pod kocem. Poczuj się bezpiecznie i ciesz się własnym towarzystwem. Dobra książka i ulubiona muzyka z całą pewnością nie zaszkodzą…

W dobrym towarzystwie

W wielu domach podstawą życia rodzinnego są rozmowy przy kuchennym stole. Jeśli w Twojej rodzinie celebrowanie wspólnych posiłków stanowi ważny punkt w ciągu dnia, możesz się uważać za prawdziwego szczęściarza. Jeśli tak nie jest, najwyższa pora to zmienić.

Duńczycy wiedzą, że silne relacje międzyludzkie są podstawą nie tylko szczęścia, ale również dobrego zdrowia. Nie żałuj czasu na rodzinne obiady i wieczory w gronie bliskich przyjaciół. Niech wspólny czas przebiega w relaksującej i serdecznej atmosferze. Każda obecna osoba powinna czuć się mile widziana. W rozmowie unikajcie tematów związanych z polityką, plotek i wzajemnego oceniania. A może w weekend zamiast kolacji zorganizujecie kulig i ognisko?

Nie ma złej pogody, jest tylko niewłaściwe ubranie

Dom jest dla wielu z nas bezpieczną przystanią w której zbieramy siły na pokonywanie codziennych trudności. Warto jednak zmotywować się do wyjścia na dwór nawet kiedy warunki wydają się skrajnie niesprzyjające. Zimne powietrze odświeży ciało i umysł.

Ubierz się na cebulkę – załóż na siebie dość warstw, aby wiatr i chłód nie zepsuły Ci przyjemności. Jeśli masz taką możliwość, warto oddalić się od miejskiego gwaru, pojechać do pobliskiego lasu, albo chociaż wybrać się do parku. Przy odrobinie szczęścia, nieśmiałe promienie słońca wprawią Cię w dobry nastrój. Możesz po prostu spacerować, biegać, zjeżdżać na sankach, ślizgać się na zamarzniętych kałużach albo karmić kaczki. Niech wyjście z domu sprawia radość.

Sauna albo… gorące źródła

Prawdopodobnie nikt nie zna się na zimie lepiej niż Finowie. Nie bez powodu są oni wielkimi miłośnikami spędzania czasu w saunie. Z jej dobrodziejstw korzystają całymi rodzinami. Po wyjściu, mają w zwyczaju wskakiwać do zaspy i nacierać się śniegiem. Takie praktyki poprawiają krążenie i hartują organizm, który w ich następstwie lepiej radzi sobie z czyhającymi na nas zimą infekcjami. Nie przekonuje Cię taka rozrywka? Nie rezygnuj jednak z solidnej dawki ciepła. Spraw sobie długą, cudownie rozgrzewającą kąpiel. Gorące źródła będą nie do przecenienia, ale i własna wanna świetnie się sprawdzi.

Hygge z dziećmi

Być może czytając powyższe propozycje przemknęła Ci przez głowę myśl, że hygge jest świetnym sposobem uszczęśliwienia wielkomiejskich singli, ale nie sprawdzi się w domu pełnym dzieci. Pomimo iż na kanapie zamiast Ciebie leżą okruchy po kolacji, a Ty masz pewność, że nawet jeśli zdecydujesz się na gorącą kąpiel, zaśniesz w niej szybciej niż woda wypełni wannę, wiedz, że hygge jest również dla Ciebie.

Nikt tak naturalnie nie przeżywa radości z najmniejszych rzeczy jak małe dzieci. Długie zimowe wieczory to świetna okazja aby czerpać przyjemność z bycia ze sobą. Wspólne, rodzinne gotowanie, gry planszowe, czy czytanie na głos ulubionych książek dostarczy wielu niezapomnianych chwil. A może zamiast podwieczorka zrobicie piknik na dywanie?

Cytat pochodzi z książki Marie Tourell Soderberg Hygge – duńska sztuka szczęścia. 


Redaktor naczelna Ulicy Ekologicznej. Miłośniczka slow life, kuchni roślinnej, biegania oraz edukacji leśnej. Mama trójki bosych dzieci.