12.03
2016

Okno na świat. Jak pewna para zbudowała dom ze starych szyb


On fotograf, ona – projektantka. Oboje zakochani w górach, lesie i sobie nawzajem. Dom pełen słońca był ich marzeniem. Nie czekając więc długo, zrobili wszystko, by je spełnić.

mymodernmet com (1)

 Na pierwszą randkę Nick Olson zaprosił dziewczynę do rodzinnej posiadłości w Wirginii Zachodniej w Stanach Zjednoczonych. Podczas spaceru w górach para zachwycała się grą słońca i malowniczym krajobrazem. Żartowali, że może fajnie byłoby postawić na tym zaciszu przeszklony budynek i spędzić w nim całe życie, podziwiając piękno przyrody i dopasowując swój rytm życia do pór dnia. – W tym miejscu dom wyglądałby idealnie – miała powiedzieć Lilah Horwitz, wskazując na zagajnik. Rok później młodzi rzucili swe dotychczasowe życie w mieście i byli z powrotem.

 

mymodernmet com (2)

 

Kolekcja starych okien

Nick pracował jako fotograf, ale specjalizował się w sztuce analogowej. Lilah projektowała ubrania. Bez długich namysłów oboje doszli do wniosku, że do wykonywania służbowych obowiązków, nie potrzebują dużego miasta. Spakowali więc swe mobilne biura i ruszyli w góry. Zanim się jednak osiedli tam na stałe, zwiedzili kilka okolicznych miast, miasteczek i wsi, zaglądając ich mieszkańcom do garaży i na strychy. Para wymyśliła bowiem, że fasada domu będzie wykonana ze starych okien – raz, że w taki sposób stworzą idealne dla siebie środowisko w nowym domu, a dwa, że uratują nieużywane starocie przed wylądowaniem na śmietniku. Gdy Nick i Lilah opowiadali o swoim pomyśle mieszkańcom okolicy, tamci sami zaczęli przeszukiwać strychy i piwnice i przynosili parze budulce.

mymodernmet com

 

Najlepsze miejsce na świecie

Budowa była czasem bardzo frustrująca – opowiadał później Nick. Nad wzniesieniem domu pracowali tylko we dwoje. Jedynymi ich towarzyszami były ciekawskie jelenie, pędzące dokądś króliki albo zabłąkane lisy. – Wysokość przedniej ściany wynosi ponad 4 metry, ciężko było stawiać fasadę, nie mając odpowiednich narzędzi specjalistycznych – dodawał fotograf. Wszystko co para miała, to uratowane przed wysypiskiem stare okna, drewno pochodzące z rozpadających się stodół okolicznych mieszkańców, wygięte – bo używane – gwoździe pozyskiwane od sąsiadów. – Nawet dach mamy po opuszczonej szopie – mówiła Lilah. – Jesteśmy na tyle zaradni, że udało nam się tanio i bez szkód dla środowiska postawić budynek. Nie mamy jeszcze w nim kanalizacji ani elektryczności, ale mamy dom naszych marzeń, w którym codziennie rano budzą nas pierwsze promienie słońca.

 

Nick-Olson-Lilah-Horwitz-Recycled-Windows-Home-5

Lubicie inspirujące historie o śmieciach, którym nie pozwolono jeszcze leniwie kończyć żywota? Wpadajcie na mój blog: KLIK! A na finał jeszcze fotka pokazująca, jak piękne miejsce na swój dom wybrali Lilah i Nick.

 

thisiscolossal com


Jakiś czas temu odkryła, jak bardzo nieekologiczna jest produkcja bawełnianych T-shirtów, uważanych powszechnie za przyjazne dla natury i człowieka. Od tamtej pory stara się jak najmniej rzeczy wyrzucać, a jak najwięcej upcyclingować. Na swoim blogu Na Nowo Śmieci pokazuje jak w łatwy i twórczy sposób można przetworzyć bawełnę, papier i inne "odpady" oraz stworzyć przedmioty codziennego użytku z naturalnych składników.