UlicaEkologiczna.pl
Design

Jednorazowe naczynia bardziej eko

Materiały biodegradowalne z dnia na dzień zyskują na popularności, mimo iż nadal są droższe od znacznie mniej ekologicznych surowców tradycyjnych. Nie oszukujmy się, sporo czasu jeszcze upłynie, zanim z ulicznych barków i masowej gastronomii znikną zabójcze dla środowiska plastikowe talerzyki, kubeczki i sztućce.[nggallery id=2]

Na szczęście, wraz ze wzrostem świadomości społecznej, z dnia na dzień rozwija się rynek oferujący bardziej ekologiczne rozwiązania.
Firma Huhtamaki, fiński producent opakowań, jako jedna z pierwszych globalnych marek umieściła w swojej ofercie całkowicie biodegradowalne tworzywa sztuczne. Seria BioWare to naczynia jednorazowego użytku wykonane z odnawialnych surowców roślinnych. Do produkcji kubeczków i pojemników na żywność wykorzystano tworzywo pozyskiwane z kukurydzy, ulegające całkowitej biodegradacji wciągu 70-80 dni w warunkach odpowiedniego kompostowania. W ofercie są też talerzyki z biodegradowalnej i kompostowalnej masy celulozowej, pozyskiwanej z odpadków po produkcjiinnych wyrobów papierowych. Pozwala to na ograniczenie wycinki drzew. Serię uzupełniają biodegradowalne kubki z papieru oraz drewniane sztućce.

Zjedz swój talerz

Naczynia tworzone z użyciem kukurydzy przetworzonej proponuje też polska firma z Pabianic EKO-SIM. Wykonane z celulozy pokrytej warstwą skrobi kukurydzianej, są tłuszczoodporne i nie nasiąkają wodą. Wedle zapewnień producenta przechowywane w nich produkty długo zachowują świeżość, właściwą temperaturę, konsystencję, smak i zapach. Inne naturalne surowce w ofercie firmy to przetworzone liście palmowe i trzcina cukrowa. Jednak największym hitem wśród produktów EKO-SIM są jednorazowe naczynia z otrąb. Funkcjonalne, estetyczne i… smaczne. Są całkowicie jadalne, nie zawierają sztucznych dodatków, konserwantów ani ulepszaczy, pachną świeżą skórką od chleba, a nasiąknięte sosem z potrawy doskonale uzupełnią posiłek o niezbędną porcję błonnika. A jeśli ktoś nie ma ochoty na zjadanie talerzyka, może nim nakarmić domowe zwierzęta, w ten sposób nic się nie zmarnuje.
Tak przedstawia się oferta naczyń ekologicznych na polskim rynku. Nie jest oszałamiająca, ale jak mówi stare przysłowie: lepszy rydz, niż nic. Nie ma natomiast co ukrywać, iż za granicą znajdziemy znacznie większy wybór naczyń przyjaznych środowisku, a ponadto bardzo estetycznych. Dobrym przykładem na to, jak piękna może być ekologia, jest kolekcja jednorazowych naczyń z bambusa amerykańskiej firmy Restaurantware. Drobne przekąski w lekkich, bambusowych łódeczkach, eleganckich rożkach i fantazyjnie rzeźbionych łyżeczkach podać można na najbardziej wykwintnym przyjęciu.
Na bardzo ciekawy pomysł wpadł pewien biznesmen z Nowego Jorku podczas podróży po hinduskiej prowincji. Zaobserwował tam miejscową kobietę, która moczyła liście w wodzie, by następnie wytłoczyć je w prymitywnej, żelaznej prasie i na powstałej w ten sposób tacce serwować jedzenie. Zafascynowany genialną prostotą procesu, przedsiębiorczy nowojorczyk szybko wykorzystał podobną technologię i rozpoczął produkcję całkowicie biodegradowalnych naczyń jednorazowego użytku. Do produkcji talerzy VerTerra wykorzystuje się tylko i wyłącznie samoistnie opadłe z drzew liście i gorącą parę wodną. Można w nich serwować dania o dowolnej temperaturze i podgrzewać je w kuchence mikrofalowej. Ulegają naturalnej biodegradacji w ciągu 2 miesięcy. Są bardzo estetyczne i eleganckie. Jednym słowem, produkt idealny.
Podobnych pomysłów na wykorzystanie do produkcji naczyń jednorazowych surowców naturalnych pojawia się coraz więcej. Inspiracją mogą być najnowsze osiągnięcia technologiczne na równi z metodami prymitywnymi, stosowanymi od wieków przed lokalne społeczności. Miejmy nadzieję, że producentom nie zabraknie inwencji i w najbliższej przyszłości uda się jeśli nie całkiem wyeliminować, to przynajmniej znacznie ograniczyć tak szkodliwą dla środowiska produkcję tworzyw sztucznych.

Natalia Kretowicz, projektantka i entuzjastka dobrej kuchni oraz wszelkich tematów kulinarnych. Na blogu DeliDizajn tropi związki jedzenia ze sztuką i projektowaniem.


0 comments
  1. miu

    Te palmy, bambsuy, kokose i inne egzotyczne surowce to już bym zostawiła w spokoju, bo jednak małpy też potrzebują gdzieś mieszkać (wystarczy poczytać np. o problemie dot. oleju palmowego), a poza tym transport czyli dłuuuugie kilometry to też nie do końca eko… Sam pomysł na biodegradowalne jednorazowe naczynia (zwłaszcza ten z otrąb) jest świetny, jednak stawiajmy na lokalność i rozsądek, takie jest moje zdanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wybór redakcji