30.08
2017

Kto się boi banana, czyli dlaczego obawiamy się jedzenia owoców


Sezon na doskonałe owoce trwa. Stragany uginają się od gruszek, jabłek, śliwek. Pękate arbuzy, soczyste brzoskwinie, dorodne maliny i inne przysmaki są na wyciągnięcie ręki. O tej porze roku dostaniemy je w najniższych cenach, więc każdy może delektować się ich smakiem. Każdy może, ale nie każdy chce! Dlaczego obawiamy się jedzenia owoców? 

owoceZdjęcie: Jessica Smith TV

Możemy przypuszczać, że owoce są najbardziej naturalnym pokarmem dla człowieka. Stworzone po to, aby je zjadać, słodkie, soczyste, nie wymagają polowania, hodowli, a często nawet uprawy. Same rosną i nawet bez przetwarzania stanowią porzywny posiłek. Bez wątpienia wiedzieli o tym nasi przodkowie i raczej nie stronili od ich spożywania.

Tymczasem od pewnego czasu na każdym kroku jesteśmy do nich zniechęcani. Przed owocami ostrzegają media, dietetycy a nawet życzliwi znajomi. A kiedy mowa o diecie, najlepiej w ogóle zapomnieć o ich istnieniu. Inaczej możemy porzucić wszelkie nadzieje na utratę zbędnych kilogramów. Czemu tak bardzo boimy się owoców i czy nasze obawy są słuszne?

Owoce mają za dużo cukru

Za największego wroga każdej diety uchodzi banan, ale i inne owoce budzą wiele wątpliwości. Jabłka, winogrona, gruszki uchodzą za równie tuczące jak słodkie przekąski. Tymczasem nie należy patrzeć na produkt przez pryzmat jednego składnika, lecz całościowo. Oprócz siejącego postrach cukru w owocach znajdziemy dużo błonnika który sprawia, że ów cukier przyswajany jest wolniej. Błonnik daje także wcześniej i na dłużej uczucie sytości. Dodatkowo w owocach nie znajdziemy żadnych niepożądanych składników: sztucznych barwników, konserwantów, tłuszczów trans, aspartamu. W zamian otrzymamy natomiast solidną porcję składników odżywczych – witamin, minerałów i przeciwutleniaczy zapobiegających starzeniu się organizmu oraz rozwojowi chorób w tym także nowotworowych. Bez wątpienia nie możemy tych wszystkich zalet przypisać „zdrowym przekąskom” po które bez obaw sięgamy w czasie diety oraz podajemy dzieciom.

Fruktoza to niebezpieczny cukier prosty

Niewątpliwie, należy dobrze się zastanowić zanim sięgniemy po gazowany napój słodzony fruktozą, a nawet dziecięcy deser dosładzany sokiem z jabłek czy winogron. Sam fakt, że dany produkt ma w nazwie owoce nie oznacza jeszcze, że jest zdrowy i może być spożywany jako zamiennik świeżych owoców. Wyizolowana fruktoza gwałtownie podnosi poziom cukru oraz szybko zamienia się w tkank tłuszczową. Najlepsza forma spożywania owoców to taka jaką oferuje nam sama natura. Jeśli lubisz owoce, nie ma potrzeby żeby z nich rezygnować. Bez obaw zjedz je jako pełnowartościowy posiłek. Pamiętaj jednak, że dżem, kompot, mus, sok czy koktajl, nie wspominając o jagodziance czy placku ze śliwkami, to nie to samo co surowe jabłko, gruszka a nawet banan zjedzone w całości. Czas jaki zajmuje ich pogryzienie czy błonnik ze skórki odgrywają niebagatelną rolę. Nie daj się więc skusić drogą na skróty.

Zdrowy rozsądek

Zdrowego rozsądku nigdy za wiele. Jeśli go zachowasz, raczej nie przytyjesz z powodu spożywania owoców. Po pierwsze jedz owoce jako posiłek, a nie dodatkową przekąskę. Owoce mają niską gęstość energetyczną, co oznacza, że spora ich porcja zawiera niezbyt dużo kalorii. Przykładowo 100 g banana zawiera jedynie 100 kcal, podczas gdy ważący tyle samo batonik musli będzie ich miał ponad 300. Po drugie uważaj na owoce suszone. Jeśli po nie sięgasz, wyobraź sobie zawsze jaka porcja byłaby adekwatna gdyby były one świeże. Najprawdopodobniej mało kto da radę zjeść 30 dorodnych moreli, kiedy jednak są to morele suszone, ta ilość nie wydaje się już taka ogromna. Sięgając po suszone owoce warto również sprawdzić ich skład, gdyż nierzadko ich producenci w celu poprawy smaku czy też ułatwienia przechowywania dodają do nich bez skrępowania cukier oraz konserwanty, a tych oczywiście lepiej unikać. Po trzecie, zawsze wybieraj owoce w jak najmniej przetworzonej formie, najlepiej z własnego ogródka lub ekologicznych upraw. Tym sposobem skorzystasz w pełni z ich wspaniałych właściwości unikniesz zaś zarówno niepożądanych, dodatkowych kalorii, zbędnych dodatków jak i pestycydów. Jedz owoce bez poczucia winy. Smacznego!