07.12
2017

Białowieża szeptem. Historie z Puszczy Białowieskiej


Kolejna, po „Simonie” książka Anny Kamińskiej, której wyczekiwałam z niecierpliwością. Biografia Simony zauroczyła mnie całkowicie i rozpoczęła okres fascynacji jej osobą, a „Białowieża szeptem” zdecydowanie nie zawiodła… „BIAŁOWIEŻA SZEPTEM. HISTORIE Z PUSZCZY BIAŁOWIESKIEJ”

IMG_2407

Anna Kamińska po raz kolejny wraca do Puszczy Białowieskiej – fizycznie i w swojej najnowszej książce. Tym razem przeprowadza czytelnika przez historię Białowieży, przy pomocy jej mieszkańców. To właśnie mieszkańcy Białowieży swoimi opowieściami rysują historię wsi przez pryzmat doświadczeń życia ludzi, którzy zamieszkiwali ją przez lata. Niektórzy opisują historie swojego życia, inni osób sobie bliskich, czy sąsiadów. Każde z przywoływanych w książce wspomnień odsłania rąbek tajemniczej historii Białowieży, często historii rzadko przywoływanej, zapomnianej, czy wręcz wypartej ze świadomości.

IMG_2408

Mamy historię „Wiedźmara” zwanego „Czmutarem”, który posługiwał się czarną magią i był jedynym czarnoksiężnikiem w Białowieży. Jak głoszą przekazy, „Wiedźmar” nie przekazał nikomu swojej mocy, dlatego umierał w męczarniach.

„(…) Zaczarowywał na przykład tak, że ktoś próbował podnieść ze stołu kieliszek, ale nie mógł go udźwignąć. Jakby ważył tonę (…) Zamieniał też ludzi i rzeczy w słupy soli, albo przeciwnie, niemalże przywracał ich do życia (…)”

IMG_2409

Mamy także historie Filimona Waszkiewicza – ostatniego bartnika z Puszczy Białowieskiej, opatrzoną pięknymi, starymi zdjęciami pokazującymi pracę bartnika, Jana Potoki – karmiciela żubrów, który uczestniczył w procesie restytucji żubra i słynął ze swojej miłości do tych olbrzymich ssaków oraz do samej Puszczy, a także kłusownika polującego z piką. Różne historie życia i co najmniej jedno połączenie – Puszcza.

„(…) Kiedy w 1946 roku Jan Potoka został wywieziony na Syberię, przeżył, bo jak wspominał po powrocie – wierzył, że zobaczy jeszcze Puszczę Białowieską i będzie mógł dalej pracować w lesie (…)”.

IMG_2410

Jest też opowieść o carskim ogrodniku „Makarze”, który był oddany roślinom, hodował, szczepił, eksperymentował,  a najbardziej ukochał sobie róże. Jak wspominają sąsiedzi – jego dom tonął w kwiatach.
Są także wątki bardziej współczesne, pokazujące próbę zadbania o przeszłość i zabytki, często niestety zapomniane i zaniedbane. W książce przewija się kwestia problemu Białowieży z pamięcią i odcinania się od przeszłości.

„(…) W Białowieży stoi zabytek na zabytku (…) I jest to niszczone z powodu braku wiedzy, pamięci i kultury (…) Wszystkie podjęte po wojnie architektoniczne inicjatywy, to przedsięwzięcia prywatne, nie gminy (…)”.

IMG_2411

Anna Kamińska w swojej książce nie unika także trudnych, często tragicznych historii. Część z nich związana była z wojną, tak jak historia małżeństwa Barmutów z Nieznanego Boru, którzy zostali straceni za pomoc partyzantom – „(…) to była pierwsza publiczna egzekucja, rozpoczynająca w Białowieży całą ich serię (…)”.  A część działa się już dużo po wojnie, w domu, w czterech ścianach… Autorka przywołuje także, jakby zapomniane dzisiaj wątki białowieskich Żydów, znikających sąsiadów…

IMG_2412

I wreszcie „Białowieża szeptem”, to także cytaty pisarzy, poetów, innej maści artystów, którzy zobaczywszy niezmierzoną ścianę lasu, przepadali i zakochiwali się w tym miejscu bez pamięci.

„Mało jest teraz ziem wolnych od ludzkiego mrowiska. Nie ma już lasów i stepów dziewiczych w tej cuchnącej gazami i benzyną aeroplanów Europie, lecz jest jeszcze jedno miejsce – obszar, na pozór przynajmniej, dziewiczy, bo gdy się patrzy na niego z wysokości sześćdziesięciometrowej wieży, wygląda jak jeden, wielki, zbałwaniony ocean zielonych wierzchołków drzew – zda się być krajem tak dzikim i wolnym jak senne mary kłusownika… to Puszcza Białowieska” – Józef Mackiewicz.

IMG_2413

 

Zbierając to wszystko do kupy, myślę, że „Białowieża szeptem. Historie z Puszczy Białowieskiej” Anny Kamińskiej, to pozycja warta uwagi nie tylko puszczańskich zapaleńców. Opowieści są ciekawe, wciągające, momentami bardzo trudne. Często widać w nich niezwykłe przywiązanie i miłość do Puszczy, która jest w stanie nawet utrzymać przy życiu. I co moim zdaniem bardzo istotne – przelanie tych wszystkich historii na papier pozwoli ocalić je od zapomnienia i zapewni swoistą nieśmiertelność.

Fascynujące historie z Puszczy Białowieskiej możecie kupić tutaj.


Blog dokumentujący leśne wyprawy leśnych ludzi - Natalii i Krzyśka. Powstał z zamiłowania do natury, lasów, a w szczególności jednego wyjątkowego lasu - prastarej Puszczy Białowieskiej - http://www.lesnelichoblog.com.pl