06.09
2016

„Dieta na dobry nastrój” – tak, to działa!


Co ma dieta do nastroju? Okazuje się, że ma całkiem sporo! Bo to, co jemy i pijemy w bardzo dużym stopniu wpływa nie tylko na to jak czujemy się fizycznie, ale również psychicznie. Jak ten proces wygląda w praktyce możemy przekonać się dzięki niewielkiej, ale bardzo przydatnej książeczce – Dieta na dobry nastrój. Odżywianie mózgu Barbary Grześkowiak i Kamili Anny Grześkowiak

Depresja – choroba naszych czasów? Pomyślmy. Wg WHO to ona jest jedną z głównych przyczyn ograniczających zdolność do pracy, a prognozy na kolejne lata nie są niestety bardziej optymistyczne. Ilu z nas zetknęło się w swoim otoczeniu z osobami cierpiącymi na depresję czy okresowe stany depresyjne? Czy kojarzyliśmy to jednak ze złą dietą? Nie? Tymczasem dostarczanie niezbędnych składników odżywczych w pożywieniu i napojach pomaga zapobiegać stanom depresyjnym, a nawet wspomagać ich leczenie.

Dieta na dobry nastrój Barbary Grześkowiak i Kamili Anny Grześkowiak to dobry początek poszukiwań sposobu odżywiania dobrego dla ciała i dla duszy.  Książka podzielona jest na 3 rozdziały, a każdy z nich na krótkie podrozdziały. Pierwszy jest zwartym opisem różnych rodzajów samopoczucia, gdzie nacisk położono na depresję i wszystkie inne stany obniżonego nastroju. Dowiemy się na przykład, co to są neuroprzekaźniki (zwane też neurotransmiterami), jak działają w układzie nerwowym ludzkiego organizmu i co się dzieje, gdy jest ich zbyt mało lub zbyt dużo w naszym ciele. Ten krótki rozdział napisany jest nieco suchym, naukowym językiem, ale można tu znaleźć wiele przydatnych informacji, które ułatwią zrozumienie zaleceń wymienionych w dalszych częściach książki.

Drugi rozdział to praktyczny przewodnik po witaminach, minerałach i innych składnikach zawartych w pożywieniu i napojach, a mających bezpośredni wpływ na nasze samopoczucie. Wszystkie informacje podano w przystępny sposób, a tekst łatwo się czyta (lub przegląda) ze względu na bardzo czytelny układ. Naturalne źródła poszczególnych składników ujęto w dobrze widocznych ramkach, co jakiś czas w tekście pojawiają się również, wyróżnione pod hasłem „Warto wiedzieć”, informacje, które autorki uznały za szczególnie ważne czy interesujące. Z tego rozdziału dowiemy się więc między innymi, jakie znaczenie dla naszego samopoczucia ma odpowiednia ilość witamin z grupy B, makroelementów takich jak magnez, potas, wapń czy mikroelementów, jak żelazo lub cynk. Autorki nie zapomniały również o niezbędnych nienasyconych kwasach tłuszczowych oraz naturalnych antyoksydantach.

9788365565006

Część rozdziału poświęcona jest substancjom psychoaktywnym zawartym w kawie, herbacie, czerwonym winie czy czekoladzie, gdzie zebrano zarówno plusy, jak i minusy ich oddziaływania na ludzki organizm. W opisie poszczególnych witamin czy minerałów zawarto uwagi dotyczące tego, w jakich warunkach są one najlepiej przyswajalne przez człowieka – cenne! Które witaminy rozpuszczalne są w tłuszczach? Które z nich są wyjątkowo wrażliwe na działanie temperatury? Jakie minerały wymagają obecności innych substancji, żeby mogły zostać prawidłowo wchłonięte? – wszystkiego się dowiadujemy.

W ostatnim rozdziale autorki umieściły podsumowanie tych informacji w postaci zaleceń żywieniowych, zebrane w czytelnych punktach i ramkach. Nie z każdym trzeba zgadzać w 100% – wskazówki dotyczące jedzenia mięsa czy ryb nie będą przydatne dla wegetarian czy wegan, wiele osób unika też jedzenia nabiału, produktów zawierających gluten itp. Nie znaczy to jednak, że nie znajdą tu one czegoś dla siebie.

Największą chyba zaletą Diety na dobre samopoczucie jest rozpowszechnianie zasady jedzenia tego, co faktycznie jest jedzeniem. A więc produktów świeżych, nieprzetworzonych, dobrej jakości, bez sztucznych dodatków, konserwantów i barwników. Drugie cenne zalecenie to komponowanie diety jak najbardziej urozmaiconej, w której pojawiają się różne rodzaje złożonych węglowodanów, duża ilość warzyw i owoców, dobrej jakości napoje. Nic odkrywczego? Spójrzcie na półki sklepowe uginające się od ciastek i ciasteczek, sztucznie barwionych gazowanych napojów, słodzonych serków i jogurtów, przetworzonych warzyw i owoców zamkniętych w puszki – chyba jednak trzeba o pewnych sprawach wciąż przypominać.

Dlatego właśnie warto sięgnąć po tę książeczkę. Przypomnieć sobie lub odkryć, że pożywienie ma znaczenie. Dla funkcjonowania całego naszego organizmu w niemalże każdym jego wymiarze – i tym fizycznym, i tym emocjonalnym. Właściwie skomponowana dieta wpływa na nasz nastrój, chęć do życia, zdolność koncentracji, szybkość uczenia się i zapamiętywania. Potrafi również skutecznie wspomóc obniżenie poziom stresu, co w dzisiejszej zagonionej rzeczywistości jest informacją na wagę złota.

Dieta na dobry nastrój zdecydowanie nie wyczerpuje tematu. Wpływ sposobu odżywiania na stan zdrowia psychicznego i fizycznego człowieka to temat rzeka, rozwijany niejeden już raz w kolejnych publikacjach czy naukowych artykułach. W tekście pojawiają się też czasem niekonsekwencje w opisie produktów zawierających poszczególne minerały czy witaminy oraz w wykorzystaniu tych informacji w zaleceniach podanych na końcu książki. Mnie osobiście najbardziej uderzyło to, że autorki ledwie wspominają o kaszach i pełnych ziarnach zbóż, które ze względu na to, że są w bardzo małym stopniu przetworzone, powinny stanowić główną część dziennej porcji węglowodanów. W przeciwieństwie do pieczywa, naleśników, makaronów i innych ‘mącznych’ dań.

Mimo tych drobnych niedociągnięć Dieta na dobry nastrój jest książką, do której zdecydowanie warto zajrzeć. Będzie dobrą lekturą przede wszystkim dla tych, którzy chcą zacząć swoją przygodę ze świadomym odżywianiem siebie i swojej rodziny. Ale również te osoby, którym zasady zdrowego odżywiania nie są obce, a chciałyby dowiedzieć się w tym temacie nieco więcej, znajdą tu coś dla siebie. Książka spodoba się również tym, którzy chcą wiedzieć jak poszczególne substancje zawarte w pożywieniu wpływają na ludzki organizm oraz – i to bardzo ważne! – w jakich naturalnych i nieprzetworzonych produktach można je znaleźć. Autorki przedstawiły te wszystkie informacje w sposób krótki i treściwy, nie utkniemy więc w długich, nudnych opisach dobroczynnych właściwości witamin czy minerałów.


W paru słowach? Od historyka sztuki do dietetyka Tradycyjnej Medycyny Chińskiej. Od momentu, kiedy 4 lata temu poczuła, jak ogromne znaczenie może mieć zmiana diety i stylu życia, postanowiła pasją do jedzenia i gotowania dzielić się z innymi. Jako Babka Lekarska inspiruje na warsztatach, pomaga podczas indywidualnych konsultacji, a na profilu facebookowym pokazuję jak jeść i żyć w zgodzie ze sobą i z naturą, w sposób rozkoszny dla podniebienia i przyjazny dla portfela. Znajdziecie ją tu: http://www.babkalekarska.pl