UlicaEkologiczna.pl
Technologie

Kalkulator emisji CO2 – LOT obliczy ślady dwutlenku węgla na niebie

Transport, zwłaszcza lotniczy, odpowiada za 1/3 światowej emisji CO2. Dlatego warto sobie uświadomić, że np. lot do Australii i z powrotem emituje tyle dwutlenku węgla, ile ważą dwa słonie afrykańskie. 
Dla ciekawych takich rozliczeń LOT uruchomił ofertę kalkulatora emisji CO2 – każdy może sam obliczyć, jak bardzo jego podróż zanieczyściła atmosferę.

Smugi na niebie, jakie zostawiają po sobie samoloty, to oczywiście przedostające się do atmosfery ogromne ilości CO2. Mimo tego, że samoloty dużo bardziej niż samochody zanieczyszczają powietrze dwutlenkiem węgla, coraz więcej osób wybiera podniebne podróżowanie.
To ciągle jeden z najszybszych i najwygodniejszych środków transportu. Równocześnie wzrasta też liczba pasażerów, którzy mają świadomość, że problem z CO2 na niebie nie jest wymysłem szalonych ekologów, a poważnym zagrożeniem dla środowiska. Dlatego o klienta, który chce podróżować w sposób przyjazny środowisku, dba nawet LOT. Najnowszy pomysł przewoźnika to umieszczenie na swojej stronie kalkulatora CO2. Idea takich obliczeń ma na celu pokazanie, jaka ilość gazu jest emitowana podczas przelotu jednego pasażera na konkretnej trasie oraz ile kosztowałoby zneutralizowanie złego oddziaływania tej ilości dwutlenku węgla na środowisko. Na specjalnej stronie wybieramy więc trasę, którą lecimy, ew. port przesiadkowy i kolejną trasę, walutę, w której chcemy policzyć ile kosztowałoby zmniejszenie tej porcji CO2 i mamy wynik – nie zawsze optymistyczny, ale na pewno rzetelny.

Po co przewoźnikowi kalkulator emisji dwutlenku węgla?

No właśnie, zapewne nie dlatego, by zachęcić teraz wszystkich pasażerów LOT-u, by przesiedli się na kolej. Jednym z głównych powodów, dla których powstał kalkulator, jest próba wytłumaczenia, że owszem, problem z CO2 mamy wszyscy, ale firma chce się go jak najszybciej pozbyć. Innymi słowy – LOT chce być kojarzony z zieloną, ekologiczną firmą. Mimo że jest to klasyczny chwyt marketingowy, daleka byłabym od krytyki przewoźnika. Bądź co bądź wyraźnie pokazuje, jak dużo dwutlenku węgla przedostaje się do atmosfery. Mało tego, LOT próbuje także forsować usprawnienie przepustowości przestrzeni powietrznej i portów lotniczych, które powinno doprowadzić do skrócenia czasu przelotu i ograniczenia opóźnień. Jak szacuje firma, rozwiązanie tego problemu pomogłoby zmniejszyć emisję CO2 o ok. 16 mln ton rocznie w skali europejskiej (od 6 do 12 proc. całości emisji z paliw lotniczych). LOT rozpoczął też proces wprowadzania samolotów Embraer 170, 175, 190, charakteryzujących się rozwiązaniami technologicznymi zapewniającymi dużo mniejsze zużycie paliwa, i, w efekcie – mniejszą emisję CO2. Podobnie jest z wprowadzeniem do floty samolotu B-787 Dreamliner na trasy długodystansowe. Ta konstrukcja, oparta na technologiach XXI wieku, charakteryzuje się jeszcze większym (15-20 proc.) ograniczeniem zużycia paliwa w stosunku do obecnie eksploatowanych samolotów tej wielkości.

Ekoklient – nasz pan

Dobre samopoczucie ekoklienta zapewnić ma też sondaż LOT-u, w którym przewoźnik bada opinię pasażera na temat wprowadzenia dobrowolnej opłaty na rzecz minimalizacji skutków emisji CO2 powstałych w wyniku podróży samolotem.
Pasażer może wybrać także cel, na jaki zostałaby przeznaczona opłata, na przykład: zalesianie i rekultywacja gruntów, redukcja gazów cieplarnianych czy rozwój źródeł energii odnawialnej. Nawet jeśli jest to greenwashing, czyli zazielenianie fasady, to i tak przewoźnikowi wychodzi to dobre. Tym bardziej, że o w dobie ekologicznych opakowań, powszechnego sortowania odpadów czy stosowania żarówek energooszczędnych nie wypada tak dużego problemu jak emisja CO2 zamiatać pod dywan 🙂

Kalkulator emisji  CO2 dostępny jest na stronie http://www.rdcaviation.com/lot/LOTCalcPL.aspx

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wybór redakcji