13.03
2018

Paweł Poloch: ekologia to coś więcej niż przyjazne środowisku produkty


Bycie eko to dla niego filozofia, praca i dobra zabawa. Nieustająco pracuje nad sobą, ale ludziom którym daleko do ekologicznej postawy woli okazywać empatię niż ich pouczać. Nie waha się mówić o błędach i niedoskonałościach ekologicznych produktów, nawet wtedy gdy naraża się tym ich producentom.

Zapraszamy do lektury EKO Kwestionariusza Ulicy Ekologicznej. Na nasze pytania odpowiada Paweł Poloch, właściciel Dorgerii Ekologicznej BetterLand. 


Zdjęcie 25.11.2017, 13 29 42

ULICA EKOLOGICZNA: Czym się zajmujesz?

PWEŁ POLOCH: Wspólnie z żoną Gosią tworzymy BetterLand. Jesteśmy z wykształcenia ekologami, pedagogami i lingwistami. Dbamy o to by BetterLand oferował najlepszej jakości produkty ekologiczne w niskich cenach i od etycznych dostawców.

Czy ekologia i ochrona środowiska są Ci bliskie, a jeśli tak to dlaczego?

Jeszcze długo zanim otworzyliśmy sklep zajmowaliśmy się ekologią. Pasją do ekologii zaraziłem się na studiach od dr Zofi Ziarko, która prowadziła przedmiot Ekologia Głęboka. Do dziś jest moim mentorem. Jest bardzo wymagająca i bezkompromisowa.

Wiem, że ekologia to coś więcej niż przyjazne środowisku produkty czy dbałość o środowisko. Ekologia to filozofia. To inny sposób myślenia o sobie, o tym co nas otacza i o całym wszechświecie. Jest to tzw. myślenie holistyczne.

Czy  ograniczasz na co dzień wytwarzanie śmieci i w jaki sposób?

Oczywiście. Po pierwsze pakujemy paczki tylko w opakowania z odzysku. Ratujemy w ten sposób mnóstwo śmieci i używamy ich ponownie. Początki były trudne. Wiele firm nie chciało nam przekazywać kartonów w bardzo dobrym stanie.

Teraz już mamy sprawdzonych stałych dostawców. Pod drugie doradzamy klientom by kupowali produkty bez opakowań. Staramy się rozwijać ten dział.

Gdzie kupujesz ubrania i co robisz z tymi których już nie używasz? Czy możesz polecić swoje ulubione marki?

Osobiście należę do osób, które nie lubią kupować ubrań. Nie mam często na to czasu, a wielkie galerie mnie szybko męczą. Nie mam przyjemności z kupowania. Trudno mi też znaleźć odpowiednie etyczne sklepy. Po książce “No Logo” Neomi Clain omijam bardzo wiele sklepów korporacyjnych. Nie chcę wspierać ogromnych korporacji i sieci, które w sposób bezduszyny prowadzą swoje biznesy. Polacy kochają kupować w sieciach – ciężko mi się z tym pogodzić bo wiem bardzo dobrze jak działają.
Szczerze mówiąc wolę iść do lumpeksu a zaoszczędzone pieniądze przekazać osobom potrzebującym.

Ostatnio niestety musiałem kupić sobie garnitur. Kupiłem polskiej firmy w outlecie :) Naprawdę – nie z potrzeby oszczędności.

W firmie jestem najgorzej ubranym pracownikiem, bywa, że osoby które przychodzą na spotkanie ze mną z góry zakładają, że jestem pracownikiem niższego szczebla i proszę o spotkanie z właścicielem :)  Wtedy mówię, że to ja :) Są nieco zaskoczeni :)

Czy kupujesz wodę w plastikowych butelkach czy pijesz wodę z kranu i dlaczego? Co pijesz poza domem i w czym transportujesz swoje napoje?

Od dziecka piję wodę z kranu. Moja siostra jest chemikiem i już dawno temu uspokoiła moje obawy wskazując na to, że woda w kranie może być nawet czystsza niż ta z butelki.

Poza domem mam ze sobą swój kubek.

Na co zwracasz uwagę kupując produkty spożywcze?

Na skład, pochodzenie, jakość, certyfikat i cenę.

Czy jadasz mięso i dlaczego? Jeśli nie jadasz, czym zastępujesz dania mięsne w diecie?

Jem niestety mięso. Pracuję nad tym by zaprzestać jedzenia mięsa. Staram się jeść jak najmniej mięsa. Ubolewam nad tym jak cierpią zwierzęta. Naprawdę jestem bardzo świadomy tego problemu. Mój tata pracował w masarni i kiedyś go odwiedziłem… Blisko mojego domu jest też wielka obora. Krowy z tej obory nigdy nie wyszły na łąkę…

Moja babcia miała sporo gospodarstwo na którym dużo pomagałem. Panował tam bardzo duży szacunek do zwierząt, wręcz silne przywiązanie. To jak dziś są traktowane zwierzęta to jakieś nieporozumienie.

Co sądzisz o „ulepszaniu” żywności poprzez modyfikacje genetyczne (GMO)?

To bardzo kontrowersyjny temat. Nie mam wyrobionego jednoznacznie zdania. Wydaje się jednak, że ludzkość mogłaby się obyć bez GMO.

Czy zdarza Ci się marnować jedzenie? Co robisz aby temu zapobiegać?

Myślę, że mało marnujemy jedzenia. To które zostaje wrzucamy do kompostownika.

Czy uważasz niektóre proekologiczne zwyczaje za obciachowe? (np. chodzenie z własną siatką na zakupy, używanie pieluch wielorazowych, freeganizm…)

Nie. To czy coś dla kogoś jest obciachowe wynika z poczucia własnej wartości i relacji z otoczeniem. Podejście ekologii głębokiej to właśnie przemyślenie swoich relacji ze sobą samym i otoczeniem. Podejście oceniające raczej jest dalekie od ekologii. Ekologia to relacja, empatia, zrozumienie i szacunek. Jeśli się czegoś wstydzę to warto sobie przemyśleć dlaczego tak jest. Jeśli kogoś jednoznacznie oceniam to także ważny powód do przemyślenia dlaczego jestem taki surowy wobec zachować drugiego człowieka zamiast spróbować pomóc mu coś zmienić.

Jeśli ktoś nie jest ekologiczny to także należy mu okazać wiele empati i zrozumienia wówczas następuje postawa otwartości tej drugiej strony na zmiany.

Jakie środki lokomocji wybierasz najchętniej? (rower, samochód, samolot…)

Najchętniej autostop :) ale obecnie jest to mało możliwe bo mam żonę i dwójkę dzieci, mnóstwo spotkań i wyjazdów w konkretne miejsce. Raczej zabieram osoby na stopa. Ostatnio miałem wspaniałą podróż z dwoma studentami geologii. Zwykle jest wielki żal, że podróż się już kończy :)

Jako student dużo jeździłem stopem. Bardzo mi się podoba aplikacja blablacar, za moich czasów jej nie było.

Jeśli to możliwe wybieram pociąg. Jak wiesz na spotkanie z Tobą Agnieszko przyjechaliśmy pociągiem. Niestety w Polsce jest jeszcze bardzo słabo z pociągami…

Najchętniej bym jeździł stopem i pociągiem. Niestety najczęściej poruszam się samochodem.

Zdjęcie 13.10.2017, 15 19 35

Czy bierzesz udział w wydarzenia, wyzwaniach w mediach społecznościowych lub innych akcjach ekologicznych?

Tak, bardzo często. Jestem na wielu grupach ekologicznych. Dzielę się wiedzą. Piszę prawdę o produktach które znam. Ostatnio niestety za to mi się oberwało. Jeden z dystrybutorów nieźle się na nas wkurzył za to, że mówiliśmy prawdę o jego produktach. Niektórym ciężko zaakceptować, że zysk dla nas jest drugorzędny. Na szczęście większość producentów reaguje pozytywnie na krytykę, stara się poprawić, nie obraża się.

Organizujemy także takie wydarzenia jak rozdawanie drzew, którego celem jest wyrobienie nawyku sadzenia drzew wszędzie tam gdzie to możliwe.

Czy myślisz że za 15 lat będziemy bardziej troszczyć się o środowisko czy mniej?

Za 15 lat świat będzie zupełnie inny niż dziś. Będzie znacznie czystsze powietrze, zdrowsze jedzenie a my będziemy znacznie dojrzalsi i świadomi. Jesteśmy obecnie świadkami dużych zmian w przepisach i trendach związanych z podejście do surowców, pracy ludzkiej, edukacji i relacji międzyludzkich.

Przykładem jest smog. Jeszcze 3 lata temu o smogu w Polsce mało się mówiło, świadomość była nikła. Konsultowałem powstającą ustawę zapobiegającą smogowi – jej odbiór przez Polaków był bardzo negatywny. Posądzano wówczas, że za ustawą stoją “eko terroryści”. Rządzący wówczas wycofali się z wielu zmian i zaczęła sie kampania informacyjna. Po trzech latach ten opór jest znacznie niższy. Wielu polaków ma już ogromną świadomość, że w Polsce z powietrzem jest bardzo źle. Ale jeszcze 3 lata temu nie…

Jakie eko-triki możesz polecić czytelnikom Ulicy Ekologicznej?

Triki, czyli jak rozumiem masz na myśli rozwiązania, które powodują, że nasze życie i dom są bardziej eko, powstają gdy bardzo pragniemy zmian na lepsze.

Dlatego najważniejsze w ekologii jest wewnętrzna chęć zmiany i głęboka motywacja. Każdy człowiek ma w sobie ogromne pokłady kreatywności – to jeden z głównych darów natury – nasza inteligencja. Życzę więc czytelnikom by bardzo chcieli być eko. To naprawdę dobra zabawa. Wówczas przyjdzie tysiące trików :)