22.11
2016

Ile naprawdę kosztują Twoje okazyjne zakupy?


W butiku znanej sieciówki odzieżowej zerkasz w stronę „ścianki” z jeansami. Sprawdzasz metkę: 59,99 zł. Jak tanio! – mówisz do siebie. I ruszasz do kasy, nie zdając sobie sprawy, że ceną za te spodnie mogło być czyjeś zdrowie lub życie. To już tylko parę dni i kusić Cię będzie mnóstwo podobnych okazji.

Wyobraź sobie młodą dziewczynę. Może mieć na imię Aida, Basima czy Hanifa, osiemnaście lat i rodzinę na utrzymaniu. Pracuje w bangladeskiej fabryce tekstylnej, która produkuje ubrania dla zagranicznych marek. To, co uszyje, wędruje do sklepów w Twojej okolicy.

 

christmas-234105_960_720Szczyt ruchu konsumpcyjnego – to już za moment

 

Za jednego dolara

Wstaje na długo przed świtem. W pracy ma się stawić punktualnie o ósmej, a musi jeszcze pokonać drogę. Zwija resztki z wczorajszej kolacji i biegnie czym prędzej do fabryki. Za spóźnienie kierownik odejmuje z dniówki. Trzy spóźnienia – i zwalnia z pracy, pod bramą już stoi tłum chętnych na to miejsce. Pod fabryką dziewczyna dołącza do pracowników i wchodzi do środka razem z kilkoma tysiącami innych szwaczek. Każda siada przy swoim stanowisku: gdy maszyny ruszą, wszystkie poczują chybotanie budynku. Obowiązków jednak żadna nie porzuci. Te grosze, które im dziś obiecano, dadzą nikłą nadzieję na utrzymanie rodziny.

 

20150422112146_1_lpp_20rana_20plazaRana Plaza – ponad tysiąc ofiar, źródło: KLIK!

 

Jak domek z kart

24 kwietnia 2013 roku miała miejsce jedna z największych katastrof budowlanych w Bangladeszu. Znajdujący się w pobliżu stolicy kompleks fabryczno-usługowy Rana Plaza w jednej chwili złożył się jak domek z kart, grzebiąc w ruinach ponad 1000 osób i 2500 raniąc. Były to głównie młode kobiety, takie jak Aida, Basima czy Hanifa, które pracowały przy maszynach do szycia na wyższych kondygnacjach budynku. Tych kondygnacji miało nie być: architekt zatwierdził projekt o pięciu piętrach, resztę dobudowano samowolnie, nie uwzględniając obciążenia stropów ciężkimi maszynami i generatorami. W pewnym momencie budynek nie wytrzymał.

 

fabryka-w-bangladeszu4-fot_-gordon-welters-medico-internationalFabryka w Bangladeszu, źródło:KLIK!

 

Aż do następnej tragedii

Pod gruzami Rana Plaza znaleziono metki marek odzieżowych, których butiki każdego dnia mijasz w pobliskim centrum handlowym. Świat się o dowiedział o katastrofie i się na chwilę przeraził. Potem wrócił do swoich codziennych obowiązków i zapomniał o pracownikach bangladeskich fabryk tekstylnych, którzy także na co dzień zmagają się z urazami i chorobami, produkując ubrania dla zachodniego świata. Po kontakcie z toksycznymi barwnikami garbarze i szwaczki zapadają na nowotwory skóry, krzemice płuc mają pracownicy piaskujący jeansy i nadający spodniom modny przetarty wygląd. Świat przypomni sobie o nich dopiero przy okazji kolejnej katastrofy.

 

percent-1188490_960_720Black Friday, Cyber Monday, Dzień Darmowej Dostawy… – bardzo wysoka cena

 

Tekst oparty o informacje ze znakomitych książek: Marka Rabija „Życie na miarę”, Martína Caparrósa „Głód” oraz filmy dokumentalne: „Nieczysta gra sieciówek” i „Toksyczne ubrania”.


Jakiś czas temu odkryła, jak bardzo nieekologiczna jest produkcja bawełnianych T-shirtów, uważanych powszechnie za przyjazne dla natury i człowieka. Od tamtej pory stara się jak najmniej rzeczy wyrzucać, a jak najwięcej upcyclingować. Na swoim blogu Na Nowo Śmieci pokazuje jak w łatwy i twórczy sposób można przetworzyć bawełnę, papier i inne "odpady" oraz stworzyć przedmioty codziennego użytku z naturalnych składników.

Komentarze 1

  1. Smutna rzeczywistość. Idąc dalej Ania czy Zosia kupią te spodnie dla syna za 59,99, bo na więcej nie mogą sobie pozwolić. Popyt napędza podaż i koło się zamyka. Inna sprawa to czy na prawdę potrzebujemy 20 par spodni ? Jedynie ludzka świadomość i piętnowanie praktyk konkretnych marek może to zmienić.

    Kasia e-tui, 22 listopada 2016 17:31

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *