20.09
2016

Na Oceanie Spokojnym powstanie największy na świecie rezerwat przyrody!


Rezerwat Papahanaumokuakea jest domem dla płetwali błękitnych, albatrosów krótkosternych, fok zwanych mniszkami hawajskimi oraz czarnych koralowców. Teraz ten hawajski rezerwat będzie mieć powierzchnię 5 razy większą niż Polska!

Pierwszy rezerwat Papahanaumokuakea został utworzony w 2006 roku, w rejonie archipelagu bezludnych wysp, położonego na północny zachód od Hawajów. Początkowo ten oceaniczny raj miał „zaledwie” 360 tys. km kw. Niedawno prezydent Barack Obama podjął decyzję o powiększeniu rezerwatu do 1,5 mln km kw! W rezerwacie będzie zakaz prowadzenia jakiejkolwiek działalności komercyjnej. Nie będzie można łowić ryb, ani wydobywać surowców z dna morskiego. A wpłynąć na wody rezerwatu w celach rekreacyjnych będzie można dopiero po otrzymaniu zgody od rządu federalnego.

 

Rezerwat Papahanaumokuakea – ponad 7 tys. gatunków roślin i zwierząt

 

Oceaniczny raj na Ziemi

Rezerwat Papahanaumokuakea zamieszkuje ponad 7 tys. gatunków roślin i zwierząt, z czego jedna czwarta nie występuje w żadnym innym miejscu na świecie. Wiele gatunków dopiero czeka na odkrycie przez człowieka. Tak, jak odkryta niedawno mała biała ośmiorniczka, którą przyrodnicy nazwali roboczo „Kacper” (nawiązując do imienia ducha znanego z wielkiego ekranu).

Sylwia Earle, biolog morski, twierdzi, że utworzenie tak dużego rezerwatu daje szansę na powrót życia w Pacyfiku do równowagi. To nie jest i nie będzie miejsce do ekskluzywnego wypoczynku wśród dzikiej natury – mówi. – W czasie, gdy obserwujemy coraz głębsze zmiany klimatyczne oraz podnoszenie się temperatury wód oceanicznych, trzeba zacząć dbać o przyrodę. Nim będzie za późno.

 

5029595455_c2503113c1_bUtworzenie tak dużego rezerwatu daje szansę na powrót życia w Pacyfiku do równowagi

 

Walka z przełowieniem

Niektóry biolodzy morscy twierdzą, że połowy, wydobywanie paliw z dna morskiego i inna, uciążliwa dla przyrody działalność człowieka, powinna zostać wstrzymana w ponad 1/3 światowych mórz i oceanów. Inaczej delikatna równowaga wodnych ekosystemów zostanie nieodwracalnie zniszczona. Czy wyobrażasz sobie, że mogłoby zabraknąć ryb?

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), aż 90% światowych zasobów ryb jest przełowionych! Jeśli nie zmienimy naszych przyzwyczajeń, niektóre gatunki ryb i owoców morza mogą przez to całkowicie zniknąć. Nie tylko z naszych talerzy. Mogą zniknąć z mórz i z oceanów.

Czy kiedykolwiek kosztowałeś homara? Albo soli? A może jesteś smakoszem mięsa łososia bałtyckiego? Wydaje się, że to gatunki dość pospolite, ich mięso łatwo kupić właściwie w każdym sklepie. Jednak grozi im wyginięcie na skutek nadmiernych połowów – jak wielu innym gatunkom ryb i owoców morza, co do których pospolitości występowania być może nie mamy wątpliwości.

 

5078489142_8848ea4acc_bMniszki hawajskie – jedne z wielu mieszkanek rezerwatu

 

Co możemy zrobić?

Nie od dziś wiadomo, że postawy konsumenckie mają wpływ na sprzedawców i producentów żywności. Także od Twojej decyzji będzie zależeć to, czy ginące gatunki ryb i przełowione stada przetrwają. Kiedy planujesz domowy posiłek, wybierasz się na zakupy lub do restauracji, zabierz ze sobą poradnik WWF „Jaka ryba na obiad?” (KLIK!). Przyrodnicy podpowiadają, które ryby możesz śmiało kupować, a których ze względu na nadmierne połowy lepiej unikać. Popyt stymuluje podaż. To nasze wybory kształtują rynek.

Zdjęcie główne: papahanaumokuakea.gov


Miłość do przyrody nie jest dla niej pustym frazesem. Ratuje przyrodę zawsze, gdy nie śpi, pracując dla jednej z organizacji ekologicznych, i w czasie wolnym. Uwielbia odkrywanie piękna i złożoności natury, na nowo każdego dnia.