UlicaEkologiczna.pl
DzieciLektury małego przyrodnika

Ostatnie Drzewo na Ziemi – recenzja książki Małgorzaty Kur

 

„I już daję plusa za te bluszcze 😉” powiedziała moja 10 letnia córka, kiedy dostała tę książkę do ręki i spojrzała na znajdujące się pod okładką rysunki liści, występujących u nas gatunków drzew. Jako przyrodnik doceniam profesjonalizm wykonania tych rysunków i już pierwszy rzut oka na książkę rozbudził moje nadzieje, że oprócz zabicia czasu pozwoli ona młodzieży nauczyć się czegoś o świecie. Przeczytanie ponad 100 stronicowej książki zajęło córce niecałe dwa dni zatem śmiało mogę stwierdzić, że choć niepozorna i nie wabi jaksrawymi kolorami, to jednak potrafi wciągnąć młodego czytelnika.

Sam tytuł najlepiej wprowadza nas w akcję. Książka ostrzega i niesie ze sobą jakże ważne, aktualne przesłanie. Razem z główna bohaterką Kaliną, przenosimy się do świata, w którym ludzie doprowadzili do wymarcia wszystkich drzew na Ziemi. Teraz każdy człowiek musi przemieszczać się z butlą tlenu. Zrozumiawszy swój błąd, ludzkość mobilizuje naukowców z całego świata, próbujących wyhodować drzewa, z ostatnich nasion, które pozostały. Jak można się domyślać bezskutecznie… I nagle nadchodzi dzień, w którym zwykła, osiedlowa dziewczynka, jakich wiele w naszym współczesnym świecie, znajduje stare kilkudziesięcioletnie, wysuszona nasiona. Jak się zapewne domyślacie spróbuje z nich wyhodować drzewa. Czy to się uda? Czy mała dziewczynka zdoła uratować świat? Tego dowiecie się sięgając po tę książkę.

Gorąco polecam 😊

Wybór redakcji