09.02
2018

Surowe kary za znęcanie się nad zwierzętami. Co jeszcze można zrobić?


Sejm zaostrzył pod koniec stycznia kary za znęcanie się nad zwierzętami. Za zabijanie, uśmiercanie lub znęcanie się nad zwierzętami grozić będą 3, a nie jak wcześniej 2 lata pozbawienia wolności Za czyny te dokonane ze szczególnym okrucieństwem górna granica kary wyniesie 5, a nie 3 lata.

Plik 09.02.2018, 13 02 03

Ustawa zakłada ponadto,  że w razie skazania za przestępstwo zabicia lub znęcania się nad zwierzęciem, sąd będzie orzekał wobec sprawcy obligatoryjną nawiązkę na cel związany z ochroną zwierząt w wysokości od 1 tys. do nawet 100 tys. zł.

Niemalże wszyscy posłowie poparli poprawkę zgłoszoną przez PO, dotyczącą braku możliwości posiadania zwierząt przez osoby wcześniej ukarane za znęcanie się. Wnioskował o to szef klubu Paweł Suski, który przewodzi również Parlamentarnemu Zespołowi Przyjaciół Zwierząt.

„Przed głosowaniem byliśmy w punkcie wyjścia, tym co w czerwcu. Jeśli żyjące zwierzę podlegało zwrotowi po upływie kary, mogło ono wrócić do skazanego. On mógłby krzywdzić i to poprzednie zwierzę i kolejne po odbyciu swojej kary” – argumentował poseł. Otwarte poparcie dla poprawki Jarosława Kaczyńskiego spowodowało mobilizację głosujących i umożliwiło wprowadzenia realnych zmian.

Co dalej?

Nadal trwają prace nad listopadowym projektem zgłoszonym przez PiS, zakładającym zakaz trzymania psów na uwięzi, zakaz hodowli zwierząt na futra i wykorzystywania ich w cyrkach. Nie można mówić o pełnym sukcesie zanim zmiany te nie zostaną wprowadzone.

Kontrowersyjną  i wciąż nierozstrzygniętą kwestią pozostaje szczególna ochrona okrutnego traktowania zwierząt przez myśliwych. Praktyki łowieckie zdecydowanie zbyt często dają przyzwolenie na okrucieństwo. Jednak w tym obszarze nie ma obecnie perspektyw na pozytywne zmiany, a w razie prób ich wprowadzenia, szanse na porozumienie są znikome.