09.10
2016

Piplantri, gdzie ludzie kochają drzewa


Każda kultura ma swoje tradycje związane z narodzinami dziecka. W indyjskim Piplantri w stanie Radżastan, z okazji przyjścia na świat dziewczynki sadzi się… 111 drzew! Co Wy na to?

Dokładnie tak! Razem z narodzinami dziewczynki w lasach i na polach dookoła Piplantri w stanie Radżastan zaczyna swoje życie 111 nowych drzew. W większości indyjskich społeczności przyjście na świat dziecka płci żeńskiej było i wciąż jest uznawane za finansowy ciężar dla rodziny. Na wsiach wciąż popularna jest tradycja wysokich posagów, jakie wnoszą do małżeństwa panny młode. Im starsza jest panna na wydaniu, tym większy posag muszą przygotować jej krewni. Dlatego wiele dziewcząt wcześnie wychodzi za mąż, nieliczne mają szansę na jakąkolwiek edukację.

Tym bardziej zaskakująca wydaje się być tradycja sadzenia drzew w Piplantri. Co sprawiło, że mieszkańcy tej wioski cieszą się z narodzin dziewczynek, podczas gdy w innych okolicznych miejscowościach, wciąż uznaje się je za ciężar dla rodziny? Ten niezwykły jak na lokalną kulturę zwyczaj został zapoczątkowany przez jednego z przywódców wioski, Shyama Sundara Paliwala. Córka Paliwala odeszła bardzo młodo. By uczcić jej pamięć i pozostawić po niej ślad, który przetrwa do następnych pokoleń, Paliwal zasadził z rodziną 111 drzew. Choć Paliwal nie jest już przywódcą Piplantri, mieszkańcy wioski nadal sadzą drzewa, ciesząc się z narodzin córek.

 

Piplantri-village-india3Drzewa na znak radości z powodu narodzin córek – rzecz nie tylko w Indiach niezwykła

 

To jeszcze nie wszystko! Gdy w Piplantri przyjdzie na świat dziewczynka, mieszkańcy składają się na specjalny fundusz posagowy. Rodzice wnoszą jedną trzecią, czyli około 31 000 rupii (równowartość 500 dolarów), a resztę dorzucają sąsiedzi. Dzięki temu narodziny dziewczynki nie wiążą się już z olbrzymim ciężarem finansowym dla najbliższych, a koszt wydania jej za mąż rozkładany jest na całą lokalną społeczność. Rodzice zobowiązują się, że córka pobierze się po ukończeniu 18 lat i otrzyma solidną edukację.

Tradycja sadzenia drzew po narodzinach dziewczynki pomaga także dbać o środowisko naturalne w okolicy wioski i sprawia, że będzie ono w stanie wspierać rozrastającą się społeczność. Między mieszkańcami Piplantri a otaczającą ich przyrodą wytworzyła się delikatna więź, dzięki której ludzie budują zrównoważoną przyszłość dla pokoleń, które dopiero nadejdą. Dbają o naturę, która im się odwdzięczy.

 

4b60a45c-da01-458a-aec6-282154a57f85.quality_lighter.resize_640x.inline_yesMiędzy mieszkańcami Piplantri a otaczającą ich przyrodą wytworzyła się delikatna więź

 

Tradycja sadzenia drzew w Piplantri jest być może światełkiem w tunelu jeśli chodzi o troskę o przyrodę i przestrzeń życiową w Indiach. W kraju tym dbanie o środowisko nie jest najważniejszą sprawą – na 20 najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie, aż 13 leży w Indiach. To kraj, w którym ponad 600 milionów ludzi codziennie załatwia swoje potrzeby fizjologiczna „pod chmurką” i nawet dwie święte rzeki – Ganges i Jamuna są zanieczyszczone poczynając prawie od samych ich źródeł.

Nic dziwnego, że w 145. rocznicę urodzin Mahatmy Gandhiego indyjski rząd i premier rozpoczęli kampanię „Czyste Indie”. W ciągu pięciu lat urzędnicy chcą zmienić sposób myślenia i zachowania mieszkańców Indii. Kampania podzielona jest na kilka programów, w ramach jednego z nich powstanie nowoczesny system oczyszczania ścieków wzdłuż świętego Gangesu. Inny program przewiduje utworzenie w kraju stu „inteligentnych miast”, w których oczyszczanie ścieków i inne środki ochrony środowiska będą odpowiadać najwyższym nowoczesnym standardom. Trzymamy kciuki za eko-zmiany!


Miłość do przyrody nie jest dla niej pustym frazesem. Ratuje przyrodę zawsze, gdy nie śpi, pracując dla jednej z organizacji ekologicznych, i w czasie wolnym. Uwielbia odkrywanie piękna i złożoności natury, na nowo każdego dnia.