26.03
2015

Czy polski rolnik może sprzedawać produkty przetworzone?


Zgodnie z obecnymi przepisami polscy rolnicy mogą sprzedawać konsumentom jedynie nieprzetworzoną żywność. To ma się jednak wkrótce zmienić – Sejm zajmie się sprawą na początku kwietnia. Ale to dopiero czubek góry lodowej.

Umyta marchewka to już produkt przetworzony...

Umyta marchewka to już produkt przetworzony…

W sprawach handlu produktami rolniczymi ciąg absurdów nie ma końca. Można sprzedawać brudną marchew, ale umyta ma już status przetworzonej. Aby sprzedawać domowe ciasta, polski rolnik musi spełnić takie warunki, jak przemysłowa fabryka, czyli mieć odpowiednie maszyny oraz pomieszczenia, co nie zawsze w polskich gospodarstwach jest możliwe.

In vino veritas…

Na szczęście sytuacja ma się zmienić na korzyść dla polskiego rolnika i drobnego przedsiębiorcy. Sejm zajmie się zmianami w przepisach zaproponowanymi przez Senat, które mają umożliwić sprzedaż przetworzonej żywności. Zmienią się też prawdopodobnie przepisy dotyczące produkcji własnego wina.

Aby sprzedawać domowe ciasta, polski rolnik musi spełnić takie warunki, jak przemysłowa fabryka.

Aby sprzedawać domowe ciasta, polski rolnik musi spełnić takie warunki, jak przemysłowa fabryka.

Trauma podatków

Aby nie zostać uznanym za przedsiębiorcę, a tym samym nie płacić podatków, rolnik może sprzedawać jedynie te produkty, które wyprodukował własnym sumptem, a więc z produktów przez siebie wytworzonych. Czyli jeśli ma jedynie świnie, nie może wyprodukować wyrobów na bazie krowiego mleka, serów i przetworów mlecznych. Nie może też posiłkować się śliwkami z sadu sąsiada i przygotować na ich bazie powideł. Zwolnieniu od podatku podlegają również dochody ze sprzedaży ziół, jagód, owoców leśnych i grzybów leśnych – zbieranych samodzielnie.

Lekko jednak nie będzie

Obrót własną żywnością nadal będzie dla rolników limitowany. Jedzenie będzie można sprzedawać we własnym gospodarstwie lub na targu oraz w lokalnych sklepach i barach. Bedzie też można otworzyć sklepik z żywnością w gospodarstwie agroturystycznym. Niektórzy posłowie postulują możliwość dostarczaniu produktów do restauracji, na razie nie ma mowy o dużych sklepach i marketach. Ale, uwaga, żadnych osób trzecich. W domowej manufakturze będą mogli pracować tylko domownicy. Opodatkowane będą przychody powyżej 7 tys. zł, choć mówi się też o zwiększeniu limitu. Istnieją postulaty, aby podnieść ten próg, jednak wiceminister finansów Jacek Dominik broni stanowiska, aby próg podatkowy sprowadzić właśnie do takiej kwoty. Jakie będą ostateczne ustalenia? Dowiemy sie w kwietniu. Możemy mieć tylko nadzieje na tanie, zdrowe, pozbawione konserwantów produkty z gospodarstw rolnych, które mają dodatkowo tę zaletę, że są niepowtarzalne i nie produkuje się ich na masową skalę.