05.10
2016

W krajach zachodnich papierowe, w Polsce foliówki?


Dlaczego sieciówki stosują taką praktykę? Ciężko to zrozumieć, ale sama byłam świadkiem: w zachodnich sklepach odzieżowych towar ląduje w szarych torebkach z recyklingu. U nas – zawsze w foliówkach. Irytowała mnie ta sprawa, zatem zbadałam. Dziś opowiem Wam o wynikach mojego śledztwa.

Tak w ogóle unikam sieciówek. Mam ku temu kilka powodów, o niektórych piszę obszerniej tu: KLIK! Poza tym odświeżenie przygody z maszyną do szycia pozwala się cieszyć samowystarczalnością: szyję i przerabiam dla siebie ubrania – od spódnic aż po płaszcze. A na zimę dziergam swetry. Niemniej nawet jako ignorantka sieciowa, nie jestem w stanie przeoczyć wędrujących po ulicach pań ze świeżuteńkimi foliówkami, prosto z zakupów. Zawsze mnie ten widok uderza, bo z podróży zagranicznych utkwiły mi inne widoki: loga znanych marek na torbach papierowych.

 

shop-791582_960_720W krajach zachodnich oczywiste – w Polsce nieosiągalne?

 

Postanowiłam zatem nieco podręczyć znane sieciówki: skąd ta rozbieżność? Na celownik wzięłam więc naprawdę znane marki:

Dlaczego w polskich salonach używają Państwo plastikowych reklamówek, mimo że na Zachodzie odchodzi się od nich w kierunku papierowych toreb z makulatury? Czy zamierzają wprowadzić to rozwiązanie również w Polsce?

Reakcje były różne. Niektóre firmy po prostu puściły pytanie mimo uszu, inne odpowiedziały – mniej lub bardziej zadowalająco. Reakcje podzieliłam na cztery grupy.

  • Taki wytrych zwany biodegradacją

Stosowane w naszych sklepach opakowania foliowe są w dużym stopniu biodegradowalne, jednak szukamy jako firma coraz to lepszych rozwiązań, uwzględniając potrzeby klientów oraz aktualne możliwości – odpowiedziało mi C&A. Odpowiedź H&M była nieco bardziej pokrętna: wykorzystanie papierowych reklamówek w krajach zachodniej Europy wynika z konieczności dostosowania się do przepisów prawa obowiązujących w tych krajach, a plastikowe reklamówki, które otrzymują klienci w Polsce są w 100% produkowane z materiałów pochodzących z recyklingu. Czyli w Polsce – hulaj dusza, piekła nie ma, nawet jeżeli to średniej rozwiązanie? Ale na swej stronie internetowej firma z dumą stwierdza, że stosując swe reklamówki oszczędza połowę energii potrzebnej do wyprodukowania zwykłej reklamówki, a do tego wspiera gospodarkę recyklingu. Biodegradacją zasłania się również KappAhl. Według badań, nasze foliowe reklamówki są bardziej przyjazne środowisku niż torby papierowe. Materiały niezbędne do ich wykonania pochodzą z recyklingu tworzyw sztucznych, a ich niska waga sprawia, że stanowią mniejsze obciążenie dla środowiska w trakcie transportu z fabryki do sklepów. Technologia produkcji toreb z papieru idzie bardzo do przodu, jednakże w dalszym ciągu torby foliowe z recyklingu są rozwiązaniem bardziej pro ekologicznym, dlatego też w trosce o środowisko naturalne w najbliższym czasie nie planujemy wprowadzenia toreb papierowych na większą skalę.

Prawda, że wszystko brzmi imponująco? Do czego się czepiać? A jednak się czepiam. Bo nie jest prawdą, że torebki biodegradowalne ulegają rozpadowi w każdych warunkach i to jeszcze w kilka tygodni.

By uległy one rozpadowi w sposób ekologiczny, muszą być segregowane i wrzucane do pojemników z odpadami organicznymi (tam, gdzie trafiają też resztki żywności). Znacie takie ze swych podwórek? Pewnie nie, bo pojemniki te wciąż są rzadkością. Najczęściej więc biofoliówki lądują na wysypisku, gdzie rozpadają się na pył. Pył ten osadza się na zbiornikach wodnych i polach uprawnych, tworząc na powierzchni kożuch i uniemożliwiając roślinom i organizmom wodnym oddychanie. Ostatecznie też trafia do naszych płuc. Pozytywny scenariusz?

 

  • To, co oficjalne, to co realne

Oficjalnie mogłaby zaskakiwać pozytywnie odpowiedź spółki LPP, będącej właścicielem marek Cropp, House i Reserved. Oficjalnie jej stanowisko brzmiało bowiem tak: W naszej flagowej marce Reserved wykorzystujemy papierowe torby. Reserved to największy brand w portfolio LPP, w którym często testujemy nowe rozwiązania – sprawdzamy zarówno ich funkcjonalność, jak i to jak oceniają je klienci.

Gdy jednak podzieliłam się tym radosnym newsem ze znajomymi, wyrażono tyle wątpliwości i zdziwienia, że postanowiłam sprawę przetestować. Jeden drobny zakup – i jest! Wielka foliówka z logo marki dla mnie. Zaczęłam zatem znów nagabywać LPP, tym razem z dokumentacją fotograficzną:

 

reserved1

 

 Tym razem odpowiedź już nie brzmiała już tak wyraziście: We fragmencie odnoszącym się do marki Reserved nie znajdzie Pani deklaracji mówiącej o wykorzystywaniu wyłącznie toreb papierowych. Doprecyzowując – w przypadku tego brandu korzystamy zarówno z toreb papierowych, jak i foliowych – jest to uzależnione od konkretnego salonu oraz regionu/ kraju, w którym zlokalizowany jest sklep.

I w tym miejscu pora oznajmić, że szukam unikatowego salonu Reserved w naszym kraju, w którym zakupy pakowane są w torby papierowe. Zwracam się i do Was: pomóżcie! Jeżeli napiszecie mi o jakimś salonie tej marki, w którym rzeczywiście cokolwiek pakuje się w papierowe ekotorby z radością szczerą zwrócę marce honor. Póki co, powiem wprost: ściemniają.

 

  • Światełko w tunelu?

Dojrzałam je dzięki dwóm markom. Oficjalne oświadczenie Orsay zawiadamiało o pracach nad uruchomieniem projektu, którego celem jest ograniczenie używania foliowych torebek w salonach sprzedaży. Ale spokojnie z fanfarami. Ze względu na skalę działalności będzie to jednak projekt wdrażany stopniowo. Jego start planowany jest na jesień tego roku i mamy nadzieję, że w stosunkowo krótkim czasie uda nam się cały proces zakończyć – jesień już trwa. I jak z tymi ograniczeniami? Zauważyliście?

Z kolei pismo marki Reporter Young nie zawierało konkretnych deklaracji na temat wycofania foliówek. Firma podkreśliła, że działa proekologicznie, a wprowadzenie toreb papierowych do salonów jest jej kolejnym kluczowym zamiarem.

Zobaczymy.

 

  • Bez złudzeń

Calzedonia, Promod, Medicine i New Yorker – tu po prostu zbyto mnie niczym, czyli w ogóle nie odniesiono się do moich pytań.

Cóż. Dla mnie marka, która lekceważy klienta, pokazuje nie tylko swoje grubiaństwo i brak rozeznania się w standardach commerce i e-commerce, ale i szkodzi sama sobie. Na rynku odzieżowym konkurencja jest spora, można wybierać firmy dbające o klienta, swoich pracowników oraz ekologię.

Oczywiście każdy z nas podejmuje decyzje według własnych standardów, ja głosuję portfelem.

 

woman-1329790_960_720Jedyne papierowe opakowania, na jakie możemy liczyć?

 

Chcecie poznać więcej mrocznych sekretów sieciówek? Polecam pasjonującą i przerażającą lekturę książki Marka Rabija „Życie na miarę”. Tu o niej opowiadam: KLIK!

A może nieco sposobów na omijanie sieciówek? Na nowo śmieci wykreować to jest to! Piszę o tym na co dzień tu: KLIK!


Jakiś czas temu odkryła, jak bardzo nieekologiczna jest produkcja bawełnianych T-shirtów, uważanych powszechnie za przyjazne dla natury i człowieka. Od tamtej pory stara się jak najmniej rzeczy wyrzucać, a jak najwięcej upcyclingować. Na swoim blogu Na Nowo Śmieci pokazuje jak w łatwy i twórczy sposób można przetworzyć bawełnę, papier i inne "odpady" oraz stworzyć przedmioty codziennego użytku z naturalnych składników.