30.09
2016

Czy wiesz jak powstają zabawki sygnowane „made in China”?


Osiem na dziesięć dostępnych na świecie zabawek jest produkowanych w Państwie Środka. Cieszą się one ogromną popularnością również w Polsce. Niewielu konsumentów zawraca sobie jednak głowę tym, w jakich warunkach pracują „elfy św. Mikołaja”.

Michael Wolf, amerykański fotograf mieszkający od dwóch dekad w Hongkongu, postanowił odwiedzić pięć największych chińskich fabryk zabawek. Fotografował pracujących w nich robotników i przy okazji rozmawiał z nimi o życiu i zatrudnieniu. Tym, czego się dowiedział, dzielił się podczas wernisaży swoich prac. I jego opowieści były dalekie od bajek.

 

597451464251534954694156

 

 

W poszukiwaniu lepszego życia

Prace Wolfa – to głównie portrety młodych dziewczyn. To właśnie one stanowią największy odsetek wśród pracowników fabryk produkujących zabawki. Łatwiej się nimi manipuluje i łatwiej zastrasza. Kobiety w większości przybyły z odległych wiejskich rejonów do przemysłowych aglomeracji w poszukiwaniu lepszego życia i zatrudnienia – by utrzymać pozostałą na prowincji rodzinę, często też dzieci. Żeby zarobić, zgadzają się na każde warunki: pracę po 12 godzin dziennie, obowiązkowe nadgodziny i minimalne wynagrodzenie o równowartości ok. 400 zł miesięcznie.

 

91271464252184954694156

 

Trwały uszczerbek na zdrowiu

Mimo że w Chinach obowiązuje dość postępowe prawo pracy, fabryki rządzą się własnymi prawami. Rzadko kiedy dla robotników organizowane są szkolenia BHP, przez co tamci mają niewielką wiedzę na temat maszyn czy chemikaliów, z którymi na co dzień mają do czynienia. Do produkcji wielu zabawek wykorzystywane są toksyczne materiały, zakazane w wielu krajach na świecie. Stały kontakt z tymi substancjami naraża pracowników fabryk na alergie skórne i problemy z oddychaniem. A nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa pracy skutkuje złamaniami i trwałymi uszczerbkami na zdrowiu. Jako że robotnicy nie są ubezpieczeni, po wypadkach zmuszeni są wrócić na prowincję i żyć na łasce krewnych.

 

477131464251054954694156

 

Popularne chińskie zabawki

Tymczasem u nas zabawki z tych chińskich fabryk z roku na rok są coraz bardziej popularne. W 2014 roku wartość importu tych towarów do Polski sięgała 2 mld zł, to o 10 procent więcej niż w roku poprzedzającym. W 2015 roku rynek był jeszcze bardziej dynamiczny – tylko w pierwszych trzech kwartałach sprzedaż zabawek przekroczyła 1,97 mld zł. Ludzie kupują coraz więcej i więcej towarów z Chin, nie zastanawiając się nad losem tych, którzy stoją za taśmą produkcyjną.

 

65171464250973954694156

 

Zdjęcia: photomichaelwolf.com


Jakiś czas temu odkryła, jak bardzo nieekologiczna jest produkcja bawełnianych T-shirtów, uważanych powszechnie za przyjazne dla natury i człowieka. Od tamtej pory stara się jak najmniej rzeczy wyrzucać, a jak najwięcej upcyclingować. Na swoim blogu Na Nowo Śmieci pokazuje jak w łatwy i twórczy sposób można przetworzyć bawełnę, papier i inne "odpady" oraz stworzyć przedmioty codziennego użytku z naturalnych składników.