26.09
2016

Luliraj – wielkopolska agroturystyka z duszą


Luliraj to miejsce, gdzie cisza i harmonia kształtują świadomość klientów pozwalając cieszyć się byciem tu i teraz – tak brzmi motto przyświecające stworzeniu tego wyjątkowego miejsca w Wielkopolsce. Cisza i harmonia otaczają przybywających tu gości, pozwalając im odkryć, jak cudownie jest cieszyć się byciem tu i teraz.

 

unspecified

 

Przytulna agroturystyka na wielkopolskiej wsi, której właścicielka pani Agata Jaruszewska, postawiła przed sobą pewien szczególny cel. Założyła, że stworzone przez nią miejsce nie będzie tylko sposobem na biznes, a wartością. Wiele mówi zresztą sama nazwa, dla której inspiracją dla pani Agaty był refren kolędy „Gdy śliczna panna”.

 

14215805_1031206893593836_83223983_o

 

Terapia Lulirajem

Jak właścicielce Luliraju udało się spełnić własne oczekiwania? Niedaleko Poznania narodziło się rzeczywiście szczególnie miejsce przyciągające wszystkich tych, którzy pragną zaznać ukojenia po całym roku pełnym stresów i pracy. Ukuło się stwierdzenie: Luliraj leczy duszę.

Miejsce z dala od zgiełku uwodzi więc wszystkich szukających wypoczynku pośród natury. Atrakcje? Las w odległości 500 m, możliwość jazdy konnej oraz na rowerze, odbycia podróży kajakiem, a dla tych, którzy lubią wyprawy w przeszłość – Muzeum Młynarstwa w Jaraczu. Bywalcami Luliraju nie są poszukiwacze przygód, a ludzie łaknący złapania oddechu. Tu mają na to sporą szansę – wystarczy się zjawić, korzystać i… pozwolić rozpieszczać.

 

14215451_1032053716842487_2057782358_o

 

Czym Luliraj zasłużył na obecność na naszej mapie?

Urzekają nas oczywiście odbywające się tu warsztaty kulinarne oraz szeroko rozumianego DIY. Problemy z prezentami dla najbliższych? Ze świąteczną dekoracją domu? Tu można nauczyć się zrobić coś samodzielnie, bez konieczności kupowania rzeczy w sklepie. Oczywiście uczyć mogą się i dorośli, i dzieci – warsztaty uwzględniają i jednych, i drugich.

Przy okazji twórczych zajęć można zapoznać się ze zdrową kuchnią Luliraju. Ta zresztą jest jedną z najbardziej zniewalających atrakcji tego miejsca – domowe przetwory, stare receptury, no i miejsce, gdzie można biesiadować! Tzw. Niebiańskie Uczty odbywają się w przepięknej scenerii ogrodu, a suto zastawiony smakołykami stół, cieszy oczy nie tylko zawartością półmisków, ale i naturalną dekoracją. By całość uzupełnić – nie jest niczym zaskakującym, że w Luliraju korzysta się z dobrodziejstw rodem z dzikiej kuchni

 

img_2236

 

Pikniki, również rowerowe, sesje zdjęciowe, bo aż się o nie prosi tak piękne miejsce, no i pokoje… pod patronatem czterech żywiołów – tak, trudno nie ulec urokowi Luliraju. My tropiąc to, co przyjazne naturze, zachwyciliśmy się też np. meblami z odzysku i rozsianymi po gospodarstwie przedmiotami, którym dano żyć po raz kolejny: niechciane już kanapy serwują komfortowy wypoczynek w ogrodzie, stare drzwi dzielnie sprawują się jako stół.

Cóż dodać jeszcze? Cieszy bardzo, że dobrodziejstwami Luliraju cieszyć można się, jeszcze nim odwiedzi się to magiczne miejsce. Pani Agata prowadzi inspirujący blog, w którym nie tylko ukazuje uroki stworzonego przez siebie miejsca, ale podsuwa konkretne pomysły na samodzielne tworzenie, dzieli się przepisami i portretuje florę i faunę okolicy. Warto tu zajrzeć: KLIK!

Podsumowując – znaczek_1

rekomendujemy: zapamiętajcie ten adres: luliraj.com. My go oznaczamy naszym znakiem jakości.

Jakie miejsca otrzymają jeszcze ten znak? To zależy też od Ciebie! Co nam zarekomendujesz?

 

 

 

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze stron Luliraju