12.02
2014

Grenlandzkie truskawki jako pozytywny efekt globalnego ocieplenia


W Nuuk, stolicy Grenlandii, latem można kupić lokalne warzywa takie jak ziemniaki, pomidory, papryka, zioła czy truskawki. W kanadyjskim mieście Yellowknife, około 500 km poniżej koła podbiegunowego, mieszkańcy również z powodzeniem uprawiają własne grządki. To fakt, podobnie jak globalne ocieplenie, dzięki któremu ten fakt jest faktem.

Klimat się zmienia, truskawki rosną
Sten Erik Langstrup Pedersen prowadzi ekologiczne gospodarstwo niedaleko Nuuk od 1976 roku i początkowo uprawiał tylko ziemniaki. Obecnie uprawia 23 rodzaje warzyw. Siewy i sadzenie może zaczynać 2 tygodnie wcześniej, a żniwa 3 tygodnie później, niż jeszcze 10 lat temu. Jak się chwali – część swoich truskawek sprzedał do najlepszych restauracji w Kopenhadze. Dodaje, że wszystkie warzywa są słodkie, nawet rzodkiewki i rzepy. Może to dzięki tamtejszym warunkom, a może nawozowi – z wodorostów i resztek ryb?
Sten nie jest jedynym rolnikiem na Grenlandii. W 2012 roku wyprodukowano tam 100 ton ziemniaków, co jest dwukrotnie większym plonem niż w 2008 roku. Ciepłe lato, wydłużony sezon wegetacyjny odkrywa możliwości dla zupełnie nowych gałęzi rolnictwa i hodowli zwierząt. Cieszą nowe źródła dochodu i znaczne obniżenie kosztów samych produktów od tych importowanych, głównie z Danii. Świeże warzywa i niezależność żywnościowa to efekt globalnego ocieplenia i można powiedzieć, że to wielki plus. Powiedzieć można i o minusach. Wzrost temperatury to także możliwości wydobycia surowców naturalnych, których Grenlandia posiada wiele i w dużych ilościach. To oznacza, że Grenlandia stała się łakomym kąskiem dla wielu międzynarodowych korporacji i rządów państw. Wyścig już trwa! Mimo, że zmiany klimatu oznaczają cieplejsze lata, to są one również suche. Od kilku lat notuje się coraz mniejsze opady latem. A brak wody to klęska, nie tylko w rolnictwie. Będą potrzebne prace irygacyjne, a to kosztuje. Natomiast w 2012 roku latem przyszła powódź (szybkie topnienie lodowca), która zmyła ważny dla lokalnej komunikacji most. Bo nieprzewidywalność pogody to największy problem.

Northern Roots – ogrodnictwo podbiegunowe
Lone Sorensen mieszka w Kanadzie, w Yellowknife – stolicy Terytoriów Północno-Zachodnich. Przyjechała tam z Danii, gdzie od zawsze była związana z rolnictwem. Wychowała się na wsi, skończyła rolnicze szkoły i pracowała dla rolnictwa. Podróżowała i mieszkała w wielu krajach – Włochy, Norwegia, Nowa Zelandia. Aż w 1988 roku osiadła w miasteczku tuż pod kołem podbiegunowym. Od 25 lat zajmuje się uprawą roślin w subpolarnym klimacie. Uczyła się, zgłębiała, poznawała nowe warunki i dobierała odpowiednie narzędzia uprawy. Od wielu lat swoją pasją, wiedzą i umiejętnościami zaraża mieszkańców. Chce, aby tamtejsi ludzie, tak bardzo uzależnieni od przywożonych różnego rodzaju towarów, a w szczególności produktów rolniczych, byli świadomi uprawy własnej żywności, wiedzieli jak to robić. Że można mieć swoje ziemniaki, kalafiory, kapustę (uprawiając na zewnątrz) i pomidory, ogórki, bakłażany (w szklarni). Sorensen mówi, że nie tworzy żadnej arktycznej rewolucji, raczej pomaga reanimować to co już kiedyś było, czyli bezpieczeństwo żywnościowe utracone w ciągu ostatniego wieku. Miasto założono w latach 30 XX wieku, aby obsługiwać kopalnie złota. Po II wojnie światowej tanie paliwo doprowadziło do całkowitego uzależnienia się od przywożonych towarów. Sorensen stworzyła Northern Roots, aby odzyskać lokalne bezpieczeństwo żywnościowe i pomóc w budowaniu samowystarczalności. Poprzez edukację, doradztwo, monitoring, wprowadzanie nowych technik uprawy. Przygotowała programy ogrodnicze w lokalnych szkołach i warsztaty dla dorosłych. Współpracuje z firmami, organizacjami, właściwie ze wszystkimi, którzy są tematem zainteresowani. Dzieli się swoim doświadczeniem na spotkaniach i konferencjach, angażuje się w organizację lokalnego rynku. A przede wszystkim daje ludziom spróbowania świeżego jedzenia bez pestycydów i innych trucizn. Jak mówi: to jest całe pokolenie, które nigdy nie miało takiej możliwości. I dodaje trochę życzeniowo: chcemy być mniej zależni od tego, co się dzieje w wielkim świecie – wpływu kryzysów gospodarczych, paliwowych i innych niedoborów.

Strona Nothern Roots (i zdjęcia): www.northern-roots.ca

Grenlandzkie truskawki jako pozytywny efekt globalnego ocieplenia, 5.0 out of 5 based on 2 ratings

Paweł Papis – praktycznie ogrodnik, teoretycznie zbieracz eko-logicznego (bez)sensu w natura!lnasprawa.blox.pl