11.07
2016

Czy grzyby naprawdę są bezwartościowe?


To poszukiwania nie tylko na jesień. Kto jeszcze tego nie odkrył, niech próbuje: lato to też czas na grzybobranie! Nie ma chyba nic pyszniejszego niż pachnące lasem borowiki, kurki czy rydze. Nie ma co ukrywać, lubimy się nimi zajadać. Czy jednak w ślad za ich smakiem idą jakiekolwiek wartości odżywcze? Czy może naiwna jest wiara w to, że oprócz kilku przyjemnych chwil nad talerzem dostaniemy od nich coś więcej?

 

mushroom-1107552_960_720

 

Powszechnie kojarzy się pojawianie grzybów z jesienią. A jednak one są już teraz – nie zależy to przecież od pory roku, a od wilgotności powietrza. W wielu regionach Polski w tym tygodniu może popadać, warto wybrać się zatem do lasu i popatrzeć pod nogi: może Was zadziwić już teraz niejedno znalezisko.

Bardzo długo lansowano pogląd, że grzyby w żaden sposób nie służą naszemu zdrowiu. Są smaczne, fakt, ale poza tym nic więcej. Na szczęście, rozprawiono się z tym mitem raz na zawsze. Wielbiciele grzybów mogą odetchnąć z ulgą.

Co siedzi w grzybie?

Niemal 90% składu grzybów to woda – są one zatem niskokaloryczne. W suchej masie natomiast przeważają białka – warto wiedzieć, że składają się one ze wszystkich aminokwasów egzogennych (szczególnie ważna informacja dla wegetarian!). Ponadto stanowią dobre źródło witamin A, B1, B2, B3, D, a także żelaza, wapnia, fosforu, sodu, potasu, cynku, jodu, selenu, manganu i miedzi (różnice w składzie podyktowane są gatunkami grzybów). To naprawdę solidny zastrzyk dobroczynnych substancji.

Kto nie powinien jeść grzybów?

Ograniczenia w spożyciu grzybów podyktowane są głównie tym, że zawierają one nietrawioną przez ludzki organizm chitynę. Dlatego też nie podajemy ich dzieciom do lat trzech. Również kobiety w ciąży powinny spożywać je z ostrożnością. Nigdy natomiast nie należy jeść grzybów niewiadomego pochodzenia czy zbierać samemu bez dokładnej ich znajomości. Niezwykle łatwo bowiem o zatrucia, których skutki bywają śmiertelne.


Psycholog i dietetyk, która nie znosi być określana „psycholożką” i „dietetyczką”. Przed laty w praktycznym zastosowaniu wiedzy zawodowej upatrzyła sobie receptę na szczęśliwe życie. Teraz już jednak wie, że żadna to recepta, ale poszukiwań nie porzuca. Obecnie zgłębia zastosowanie psychoterapii poznawczo-behawioralnej - znaleźć ją można pod adresem http://www.duszaicialo.eu. Wierzy, że nic nie dzieje się bez powodu, a szukanie pozytywnych aspektów w każdej sytuacji to najlepsza gimnastyka dla umysłu i balsam dla ducha.