30.10
2017

Puszcza w barwach jesieni


Trochę ponad rok temu, w towarzystwie pana Arka z „Sóweczki”, zaczęła się nasza przygoda z wolno żyjącymi żubrami. Przez ten rok Puszcza rozkochała nas w sobie i pochłonęła niemal całkowicie. Bez wątpienia ma w sobie jakąś magię, która sprawia, że jak raz poczuje się jej klimat, to chce się więcej i więcej… Mam wrażenie, że wytworzyła się jakaś specyficzna więź między nami a Puszczą i nic a nic nie dziwię się Simonie Kossak, która oddała jej swoje serce.

Z naszej perspektywy Puszcza Białowieska, to narodowy skarb, który powinniśmy chronić i pozwolić mu rządzić się swoimi prawami. Nie mamy takiego drugiego lasu i już nigdy mieć nie będziemy.

IMG_1697

Puszcza w barwach jesieni

W tym roku też bardzo zależało mi na odwiedzeniu Puszczy w październiku i ponownym zobaczeniu żubrów, nie widzieliśmy ich zdaje się całe lato.

Puszcza w jesiennej szacie prezentuje się obłędnie! Doświadczyliśmy tego zwłaszcza w sobotę rano, kiedy jeszcze było słońce i rzucało piękne światło na drzewa, później towarzyszył nam już tylko deszcz…

Przyjechaliśmy bladym świtem, a w zasadzie jeszcze nocą i na polnej drodze czekaliśmy na wschód słońca.

IMG_1698

Wschód słońca i zachód księżyca.

IMG_1699

IMG_1700

Jak tylko słońce wzeszło na tyle, że byliśmy w stanie już coś zobaczyć, pojechaliśmy na poszukiwania żubrów.
Spotkaliśmy dwa stada o podobnej wielkości – ok. 10 sztuk.

IMG_1701

IMG_1703

IMG_1704

U żubrzych dzieci rogi wyczuwalne są pod skórą już od momentu przyjścia na świat i intensywnie rosną do 4 r.ż.

IMG_1705

Standardowo pojechaliśmy też na polankę, na której spodziewamy się żubrów, mimo, iż do tej pory były tam tylko raz. Tym razem, starym zwyczajem, też ich nie było ? Były za to wilcze ślady, grzyby i drzewa w barwach jesieni.

IMG_1707

IMG_1708

IMG_1709Chrobotek reniferowy.

Po drodze zaobserwowaliśmy setki migrujących żurawi. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy tak licznych grup żurawi. Widok był nieziemski i te momenty kiedy zmieniały szyk i ponownie ustawiały się tworząc klucz – zachwycające!

IMG_1710

IMG_1711

Topiło

Drugą część dnia przeznaczyliśmy na spacer w deszczu. Wybraliśmy się do Topiła – maleńkiej, puszczańskiej osady, leżącej nad rzeką Perebel, 11 km. od Hajnówki i 3 km. od granicy z Białorusią. Osada została założona dla pracowników leśnych w 1916 r., a jej pierwotna nazwa brzmiała: Ostatni Grosz.

Niewątpliwą atrakcją Topiła jest sztuczny zbiornik wodny o tej samej nazwie, który przez lata doskonale wpisał się w krajobraz. Znajdziemy tam też mini skansen kolejki wąskotorowej, przy którym trwają teraz prace modernizacyjne, pewnie w sezonie letnim atrakcja będzie odświeżona.

IMG_1712

Widok na staw z drogi prowadzącej do Topiła.

IMG_1713

Miejsce pamięci leśników pomordowanych podczas II wojny światowej.

IMG_1714

Jesienna ścieżka. Jesień, nawet w deszczu potrafi być piękna.

IMG_1715

IMG_1716

IMG_1717\ IMG_1718

IMG_1719

Rozstaje. Topiło-Majdan.

IMG_1720
IMG_1722

IMG_1721

Po przejściu przez osadę oraz drogi leśne dotarliśmy do stawu w Topile.

Muszę przyznać, że w taki deszczowy, ciemny dzień, momentami staw robił dość niepokojące wrażenie… ?

IMG_1723
IMG_1724

IMG_1725

Świt w otulinie BPN

Świt dnia kolejnego przywitaliśmy w otulinie Białowieskiego Parku Narodowego, można by rzec, że to już taka nasza świecka tradycja ?Dzień był pochmurny, więc wschodu słońca praktycznie nie było, ale był wszechobecny spokój, cisza i odgłosy natury.

IMG_1726

IMG_1727
Przemierzając otulinę mieliśmy szczęście zobaczyć nasze znajome łanie, tym razem w towarzystwie pięknego młodzieńca. Pierwszy raz oboje zobaczyliśmy jelenia w całości. Wcześniej przemykał na tyle sprawnie, że zdążyliśmy zobaczyć co najwyżej jego zadek lub zarys sylwetki podczas skoku.

Nasze spotkanie nie trwało długo, kiedy tylko zwierzęta nas spostrzegły od razu rzuciły się do ucieczki. Słusznie, nigdy nie wiadomo z kim mają do czynienia… My szczęśliwie chodzimy uzbrojeni tylko w aparaty.

IMG_1728

Na tym zakończył się nasz pobyt w Puszczy. Do zobaczenia niebawem ?


Blog dokumentujący leśne wyprawy leśnych ludzi - Natalii i Krzyśka. Powstał z zamiłowania do natury, lasów, a w szczególności jednego wyjątkowego lasu - prastarej Puszczy Białowieskiej - http://www.lesnelichoblog.com.pl