UlicaEkologiczna.pl
Zdrowy tryb życia

Święta konsumpcji

W galeriach handlowych czas przyspieszył. Tam przygotowania do Wigilii ruszyły już w chwili, gdy zgasł ostatni pierwszolistopadowy znicz. Sygnał jest jasny – idą święta, czeka więc nas szaleństwo zakupów.

To szczegół, że połowę domowego budżetu wyrzucimy w produkty, których wcale nie potrzebujemy Święta mogą być doskonałą okazją do tego, by pokazać, że każdy z nas ma wpływ na środowisko, w którym żyje. Mogą, ale nie muszą. Bo czas przedświątecznych zakupów to przede wszystkim raj dla wszystkich strategów mamiących nas „okazjami”, na które często dajemy się nabrać. A wszystko to w zamian za kolejny kredyt konsumpcyjny, który weźmiemy bez zastanowienia. Dlaczego? Bo Święty Mikołaj z supermarketu, „śnieżynki” i prezenty mają dużo więcej wspólnego ze sprytnie przemyślaną kampanią marketingową niż ze świętami. O ekologii nie wspominając…

My polujemy na „okazje”, na nas polują handlowcy

Dziś już niewielu marketingowców zaprzecza, że pułapki marketingowe są dźwignią handlu. Ale mimo że z większości z nich zdajemy sobie sprawę, wciąż łatwo dajemy się w nie złapać. Nasze portfele stają się szczególnie atrakcyjne dla handlowców w okresie przedświątecznym, bo w wielu branżach rozpoczynają się prawdziwe żniwa. Na dobra i usługi wydajemy zdecydowanie więcej pieniędzy niż mamy. Siła marketingu jest tak wielka, że połowę budżetu przeznaczamy na zakupy, których tak naprawdę nie potrzebujemy. Tylko nieliczni z nas wchodzą do sklepu zaopatrzeni w przygotowaną jeszcze w domu kartkę z listą zakupów – większość dopiero na miejscu szuka natchnienia. A to oznacza, że przy okazji kupowania świątecznych produktów czy prezentów wyjdziemy z marketu z koszykiem pełnym dodatkowych artykułów. Najstarszym i wciąż działającym chwytem handlowców są bożonarodzeniowe promocje. Bo „promocja” to słowo-klucz do naszych kieszeni. Jeśli do tego dołożymy specjalnie komponowane na zamówienie przedsiębiorców świąteczne składanki, efekt mamy murowany. Odpowiednio dobrany zestaw bodźców działających na zmysły klienta potrafi zwiększyć sprzedaż nawet o jedną piątą…

Przez zapach do portfela

Wszystkich, którzy uważają, że doskonale znają marketingowe chwyty, pragnę uświadomić, że są w błędzie. O ile można zamknąć oczy na wszelkiego typu „promocje” i „okazje” albo zatkać uszy na kuszącą muzykę, tak nie można przestać oddychać. Zapach to prawdziwy wabik na klienta. Dlatego w co poniektórych sieciach handlowych już na wejściu rozbijamy się o apetyczne aromaty szarlotki z cynamonem albo ciasteczek. Jest tylko jeden szczegół – te zapachy nie dochodzą z żadnej piekarni… Pompują je specjalne urządzenia podpięte do klimatyzacji.

Aromaty przypominają nam zapachy z dzieciństwa i momenty, kiedy cała rodzina zajmowała się przedświątecznymi przygotowaniami. Kto to poczuje, nie oprze się chęci zakupu jedzenia. Tylko że czasy się zmieniły i zamiast wspólnej pracy zostały nam co najwyżej wspólne zakupy, a w skrajnych przypadkach zamawianie świątecznego jedzenia w restauracji.

Wielkie świętowanie to także wielkie śmieci. Czy wiesz, jak zachować umiar w przedświątecznych przygotowaniach?

  • nie wszystko, co dostaniemy od Świętego Mikołaja, musi być wielokrotnie opakowane. Kolejne papierki, folie i torby trafią po świętach na wysypiska. W Polsce w okresie świątecznym produkuje się blisko 1,5 mln ton śmieci! Podobnie jest z jedzeniem. Warto kupować produkty na wagę i używać w miarę możliwości opakowań wielorazowego użytku. To ważne, bo rocznie każdy z nas produkuje ok. 300 kg odpadów, a co trzeci śmieć w koszu to opakowanie
  • kupując prezenty i robiąc zakupy na święta, wcale nie musimy przynosić do domu setek jednorazowych torebek. Wystarczy kilka toreb wielokrotnego użytku, jakie będziemy ze sobą nosić
  • nie kupujmy prezentów tanich, które szybko się psują. Na wysypiska trafiają masowo gadżety uszkodzone już w trakcie świąt. Zamiast „jednorazówek” kupmy rzeczy trwalsze. Warto też, aby wśród prezentów znalazły się rzeczy praktyczne i ekologiczne!
  • kupując sprzęt AGD, RTV czy elektroniczny, oddajmy stare telewizory lub komputery do sklepu, w którym kupiliśmy nowe prezenty. Nie wyrzucajmy starego sprzętu na śmietniki przy domach. To nieekologiczne, a poza tym karalne!
  • weźmy przykład ze Świętego Mikołaja – jeździ ekologicznym transportem 🙂 My też nie musimy zawsze i wszędzie jeździć samochodem. Czasem warto np. przesiąść się do komunikacji miejskiej (dzięki coraz częściej pojawiającym się buspasom ominą nas świąteczne korki!).
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wybór redakcji