23.10
2017

Ponad 180 lekarzy i naukowców żąda moratorium na 5G w Europie


Czy zawsze więcej i szybciej znaczy lepiej? Czy rzeczywiście nasze telefony komórkowe działają zbyt wolno? Czy zakłócenia w zasięgu sieci bezprzewodowej są aż takim problemem? Czy pęd ludzkości ku… no właśnie ku czemu? – naprawdę przyniesie nam szczęście?

Więcej ciuchów, więcej żywności, więcej gadżetów, większe auta, telewizory, telefony… I jeszcze teraz 5G, dzięki której jeszcze szybciej będzie można pobierać i przesyłać dane. Czy naprawdę nikogo nie zastanawia, jaki jest koszt tych wszystkich wygód?

W 2015 opublikowałam list podpisany przez ponad 230 naukowców, którzy ostrzegali  przed szkodliwym promieniowaniem pola elektromagnetycznego. Od tego czasu niewiele w tej materii się zmieniło, a rozwój technologii bezprzewodowych tylko nabrał tempa, także w naszym kraju. Coraz częściej słychać ostatnio w mediach ekspertów cieszących się, że Polska może być pionierem w UE w temacie wdrożenia sieci 5G. Jednak nie wszyscy podzielają ich entuzjazm. Poniżej publikuję tłumaczenie treści listu podpisanego przez 180 naukowców i lekarzy, skierowanego do władz UE, którzy ostrzegają przed tą nową technologią.

elektrosmog

My, niżej podpisani, lekarze i naukowcy z 36 krajów, domagamy się wprowadzenia moratorium na technologię piątej generacji 5G. Technologia ta powinna zostać uruchomiona dopiero wtedy, kiedy badania niezależnych ekspertów dowiodą braku jej szkodliwego wpływu na środowisko i nasze zdrowie. 5G istotnie zwiększy naszą ekspozycję na pole elektromagnetyczne o częstotliwości radiowej (tzw. RF-EMF), już teraz emitowane przez sieci: 2G, 3G, 4G i Wi-Fi. Zwracamy uwagę, że szkodliwość RF-EMF została już dowiedziona w licznych publikacjach naukowych.

5G oznacza wzrost przymusowej ekspozycji na promieniowanie

Przesył informacji w sieci 5G odbywa się prawidłowo tylko na niewielkich odległościach.  Ponadto, jej sygnał ciężko przechodzi przez ciała stałe. Stąd, w celu jej uruchomienia, trzeba będzie wybudować wiele nowych anten, jedna powinna przypadać przynajmniej na 10 – 12 domów. W takich warunkach niemożliwym będzie uniknięcie ekspozycji na jej promieniowanie.
Przy zwiększonej ilości przekaźników 5G, lwia część połączeń, tj. 10 do 20 mld, przypadnie na Internet Rzeczy (m.in. lodówki, pralki, kamery do monitoringu, samosterujące samochody). W związku z tym przeciętny obywatel UE będzie znacznie bardziej narażony na zwiększoną i długoterminową ekspozycję na RF-EMF.

Szkodliwość RF-EMF jest znana od dawna

Jeszcze zanim zrobiło się głośno o 5G, w 2015, w liście skierowanym do ONZ i WHO ponad 230 naukowców z ponad 40 krajów wyraziło zaniepokojenie w związku z coraz bardziej powszechną ekspozycją na pole elektromagnetyczne emitowane przez urządzenia elektryczne i bezprzewodowe. Kluczowym argumentem w tej sprawie był fakt, że: „w ostatnim czasie pokazało się wiele publikacji naukowych o szkodliwym wpływie pola elektromagnetycznego na organizmy żywe w dawkach dużo niższych zalecane przez międzynarodowe i krajowe wytyczne”. Udowodniono m.in. związek między tym polem a m.in. wzrostem zachorowań na nowotwory, wzrostem ilości szkodliwych wolnych rodników, uszkodzeń genetycznych, zmian strukturalnych i funkcyjnych układu rozrodczego, luk w pamięci i trudności w uczeniu się, zaburzeń neurologicznych i ogólnego złego samopoczucia. Szkodliwy wpływ EMF nie ogranicza się tylko do ludzi, ale dotyka również roślin i zwierząt.

Po 2015 przyszły kolejne badania potwierdzające duże zagrożenie ze strony technologii bezprzewodowych. Największe z nich, z budżetem sięgającym 25 mln dolarów i prowadzonym w ramach amerykańskiego National Toxicology Program (NTP), wykazało statystycznie znaczący wzrost zachorowań na raka mózgu i serca u zwierząt wystawionych na działanie EMF na poziomie znacznie niższym niż wskazanym w wytycznych Międzynarodowej Komisji Ochrony Przed Promieniowaniem Niejonizującym, obowiązujących w większości krajów. Wyniki późniejszych badań epidemiologicznych na ludziach potwierdziły te wnioski, łącząc ekspozycję na promieniowanie o częstotliwości radiowej ze wzrostem zachorowań na nowotwory mózgu.

Już w 2011, działająca przy WHO Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem zaklasyfikowała pole elektromagnetyczne o częstotliwości między 30 Khz a 300 Ghz do grupy czynników prawdopodobnie rakotwórczych. Dziś, m.in. dzięki ww. badaniu NTP, możemy z całą pewnością potwierdzić jego kancerogenność.
W 2016 Europejska Akademia EUROPAEM stwierdziła, że „istnieją silne dowody na to, że długoterminowa ekspozycja na pole elektromagnetyczne może powodować wzrost zachorowań na nowotwory, Alzheimera i bezpłodność. Częściej jednak mamy do czynienia z objawami nadwrażliwości na EMF, m.in. bólami głowy, trudnościami z koncentracją, problemami ze snem, depresją, brakiem energii, zmęczeniem i symptomami grypopodobnymi.”

Co ciekawe, coraz więcej Europejczyków odczuwa te dolegliwości w związku z wieloletnią ekspozycją na pole elektromagnetyczne i sieci bezprzewodowe. Jednocześnie podpisana w 2015 Międzynarodowa Deklaracja w sprawie Nadwrażliwości na Pole Elektromagnetyczne (EHS) i Zespołu Wielorakiej Wrażliwości Chemicznej (MCS) rozpoczyna się od słów: „W obliczu posiadanej przez nas wiedzy naukowej wzywamy wszystkie międzynarodowe i państwowe agencje i instytucje, by uznały EHS i MCS za realne zagrożenie dla zdrowia publicznego. Wraz z upływem czasu może stawać się ono coraz bardziej powszechne szczególnie w krajach, gdzie dostęp do technologii bezprzewodowych i korzystanie z chemikaliów są nieograniczone. Bierność w tej sprawie prowadzi do wzrostu zachorowań, należy więc jak najszybciej podjąć środki zapobiegawcze, aby zapobiec światowej pandemii.”

Zasada ostrożności – dlaczego jest ignorowana?

Przyjęta w 2005 przez Unię Europejską zasada ostrożności brzmi: „Jeśli istnieje ryzyko, nawet słabo rozpoznane przez naukowców, że działalność człowieka mogłaby doprowadzić do nieakceptowalnej szkody, to należy podjąć wszelkie działania mające na celu nie dopuszczenie lub minimalizację skutków tej szkody.”

Jednocześnie, zgodnie z przyjętą przez Radę Europy w 2011 Rezolucją 1815: „Należy podjąć wszelkie uzasadnione kroki w celu zmniejszenia ekspozycji na pole elektromagnetyczne, głównie częstotliwości radiowe emitowane przez telefony komórkowe, szczególnie w przypadku dzieci i młodych ludzi, najbardziej narażonych na zachorowania na nowotwory mózgu (…). ”
Spisany w 1949 Kodeks Norymberski określa zasady dopuszczalności doświadczeń na ludziach, obejmując także ten związany z uruchomieniem sieci 5G i zwiększeniem emisji RF-EMF. Zgodnie z treścią kodeksu: „Nie powinno przeprowadzać żadnego eksperymentu, co do którego z góry można mieć wątpliwości czy nie doprowadzi do śmierci lub uszkodzeń organizmu ludzkiego.” Dotychczasowe publikacje jasno wskazują, że sieć 5G stanowi dla nas realne niebezpieczeństwo.

Europejska Agencja Ochrony Środowiska ostrzega przed niebezpieczeństwem płynącym z promieniowania z urządzeń codziennego użytku mimo, że jego poziom jest niższy niż ten wskazany przez Światową Organizację Zdrowia. Agencja informuje także: „Istnieje wiele przykładów na to, jak w przeszłości, po zignorowaniu zasady ostrożności, mieliśmy do czynienia z poważnymi i często nieodwracalnymi szkodami w zdrowiu i środowisku. Trzeba pamiętać, że ekspozycja na czynnik szkodliwy może trwać wiele lat, zanim jego szkodliwość zostanie dowiedziona.”

Zasady bezpieczeństwa są korzystne dla przemysłu, nie dla nas

Obowiązujące dziś zasady bezpieczeństwa, sformułowane przez Międzynarodową Komisję ds. Ochrony Przed Promieniowaniem Niejonizującym, są przestarzałe. Wszystkie wyżej przytoczone dowody na szkodliwość promieniowania odnoszą się do poziomu znacznie niższego niż wskazanego przez tą instytucję jako bezpieczny. W związku z tym należy opracować nowe wytyczne.
Powodem zwłoki w ich aktualizacji jest konflikt interesów członków komisji, którzy mają powiązania z firmami telekomunikacyjnymi i elektrycznymi. A przecież bezstronność ekspertów opracowujących standardy bezpieczeństwa dla społeczeństw powinna być sprawą kluczową. Stąd, w celu określenia ryzyka związanego z kancerogennością RF-EMF należy do dyskusji zaprosić naukowców z dziedzin medycznych, głównie onkologii.

Ustanowione przez ww. komisję wytyczne dla pola elektromagnetycznego opierają się na przestarzałej hipotezie, że „wpływ ekspozycji RF-EMF na ludzkie zdrowie i bezpieczeństwo jest bezpośrednio związany ze stopniem podgrzania wystawionej na jego działanie tkanki”. Wiele publikacji dowodzi, że różnego rodzaju choroby i uszkodzenia powstają niezależnie od wzrostu temperatury przy poziomach promieniowania znacznie niższych niż te zawarte w wytycznych ww. komisji.

W związku z powyższym chcemy by Unia Europejska:

  1. Podjęła wszelkie możliwe działania, aby zatrzymać ekspansję sieci 5G dopóki niezależni naukowcy nie upewnią się, że łączne promieniowanie RF-EMF emitowane przez 5G, 2G, 3G, 4G i WiFi jest nieszkodliwe dla obywateli Unii Europejskiej, głownie niemowląt, dzieci, ciężarnych i środowiska.
  2. Nakłoniła kraje członkowskie, w tym instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo, do wprowadzenia w życie zapisów Rezolucji 1815 i poinformowania obywateli, w tym nauczycieli i lekarzy, o zagrożeniu płynącym z promieniowania RF-EMF.
  3. Wyznaczyła w trybie natychmiastowym niezależną od wpływów przemysłu grupę zadaniową, składającą się z bezstronnych ekspertów z dziedziny zdrowia i pola elektromagnetycznego, która ponownie przeanalizuje jego promieniowanie pod kątem szkodliwości i:
    a) ustali nowe bezpieczne poziomy ekspozycji ,
    b) określi łączny poziom ekspozycji tego promieniowania na obywateli UE,
    c) stworzy i wdroży zasady dotyczące unikania promieniowania przekraczającego nowe bezpieczne limity.
  4. Uniemożliwiła branży bezprzewodowej / telekomunikacyjnej wpływania na urzędników UE przy podejmowaniu decyzji dotyczących uruchomienia sieci 5G.
  5. Przychyliła się i zaczęła zastępować technologię bezprzewodową telekomunikacją przewodową.

Prosimy o informację do 30 października 2017 w jaki sposób zamierzacie Państwo chronić obywateli UE przed promieniowaniem RF-EMF, obecnym i przyszłym związanym z siecią 5G. Nasz list i Państwa odpowiedź zostaną upublicznione.

Tekst źródłowy: http://www.iemfa.org/ z dn. 15.09.2017, opracowanie Xebola