06.05
2016

10 sposobów na to, by już nigdy nie sprzątać całą sobotę


Też tego nie lubicie? Nadciąga weekend, a Wasz emocjonujący plan na sobotę oznacza całodzienne sprzątanie? Po tak spędzonym dniu, wieczorem nie ma już sił na nic innego, jak na padnięcie bez sił. A przecież nie tak powinna wyglądać sobotnia noc! Jak spędzić tydzień tak, by w sobotę nie trzeba było sprzątać?

 

Jak to jest? Nikt nie lubi sprzątać, a przecież każdy chce mieć w domu porządek (każdy?).  Proponuję Wam kompleksowe rozwiązanie na oczyszczenie przestrzeni wokół siebie.

Jak to zrobić? Wprowadzić w swoje życie 10 nawyków, dzięki którym wcale się nie napracujemy, a nasz dom będzie czysty.

Gotowi?

 

Nawyk nr 1 – każda rzecz na swoim miejscu

Bałagan robi się wtedy, gdy rzeczy nie mają swego stałego, dokładnie określonego miejsca. Efekt? Rzecz kładzie się to tu, raz tam. Rzeczy zalegają na stole/blacie/kanapie/komodzie. Bałagan ma to do siebie, że lubi się rozprzestrzeniać. Jedna porzucona rzecz, przyciąga kolejną i następną. W końcu tworzy nam się stosik zagubionych przedmiotów.

Wypróbujcie: każdej rzeczy w domu wyznaczcie miejsce. Dzięki temu dużo łatwiej będzie ją znaleźć, przechować i… odłożyć na miejsce.

 

Nawyk nr 2 – odkładanie na wyznaczone miejsce

Każda rzecz ma swoją bezpieczną przystań? To teraz ją tam odkładamy. Proste a jak drut, a daje chyba najbardziej widoczne efekty. Nie zawsze się chce? Przemyślcie: cały nasz trud, włożony w sprzątanie, pójdzie na marne. Mieszkanie na błysk, a po chwili przedmioty nie trafiają na swoje miejsca? Szybki przepis na bałagan. Można przewidzieć nawet: będzie w kilka godzin.

Wypróbujcie: sprzątanie raz. Potem już tylko odkładamy na miejsce.

 

Nawyk nr 3 – poranne ścielenie łóżka

Rzecz oczywista, albo… pozornie oczywista. Tymczasem to ważne nie tylko ze względów estetycznych – nasza sypialnia zawsze będzie wyglądała na zabałaganioną, jeśli na łóżku będzie leżała skołtuniona pościel. To istotna sprawa jednak również z uwagi na nawyk i rytuał: wstajesz, ścielisz łóżko, odsłaniasz okno, wietrzysz pokój – noc skończona. Wieczorem to samo, tyle że w odwrotnej kolejności. Sama przyjemność przebywania w uporządkowanym pokoju od rana dodaje wiele energii.

Wypróbujcie: codziennie mały zabieg definitywnie oddzielający dzień od nocy. Proste.

 

Nawyk nr 4 – zjedliśmy? zmywamy

Macie zmywarkę? Rewelacja, jest prościej – zaraz po jedzeniu wkładamy tam brudne naczynia. Jeśli nie, myjemy talerze i garnki od razu po posiłku. Dlaczego? Powody są dwa. Pierwszy znacie doskonale – zaschnięte resztki utrudniają mycie. Drugi powód? Jeden nieumyty talerz, przyciąga następne.  Efekt: wieczór z pełnym zlewem i poirytowaniem.

Wypróbujcie: posiłek skończony – zmywamy.

 

 

woman-865021_960_720Zyskać wolną sobotę? Bezcenne!

 

Nawyk nr 5 – wielozadaniowość

Zalecenie robienia wielu rzeczy naraz brzmi przerażająco? Ale tak naprawdę multitasking, czyli wielozadaniowość naprawdę się sprawdza! Zwłaszcza w kuchni: czekając aż zagotuje się nam woda na makaron, myjemy pobrudzone naczynia. Wiele pojedynczych kuchennych zadań da się wykonać w kilka minut. A i tak czekamy.

Wypróbujcie: nie czekamy na nic bezczynnie. Zawsze jest coś do zdziałania. Nie? Cudownie. Mamy czas dla siebie.

 

Nawyk nr 6 – bezzwłoczność

Autor patentu nieznany, patent prosty: nie odkładamy na później. Sprawdza się nie tylko przy sprzątaniu. Niektórych drobnych prac domowych nie ma sensu odwlekać. Ich zaplanowanie czy zapisanie w notesie zajmie więcej czasu niż po prostu wykonanie. Przetarcie blatu, włożenie ubrań do szafy, wytarcie plamy czy kurzu – z czym tu czekać? Działajmy.

Wypróbujcie: Jest problem? Usuwamy. Jest rzecz do zrobienia? Robimy.

 

Nawyk nr 7 – bez nadmiarów

Bałagan przyciąga bałagan, a nadmiar rzeczy – kolejne nadmiary. Gdziekolwiek się ten nadmiar wkradnie, po pewnym czasie już tego nie widać. Kolejna rzecz? Nie robi różnicy. W porządkach najważniejszy jest minimalizm. Nie pozwalamy by przedmioty weszły nam na głowę.

Wypróbujcie: usuńcie nadmiary. Utrzymajcie otrzymaną przestrzeń.

 

Nawyk nr 8 – weszło? to i wyszło

Znana minimalistyczna zasada „Jedno przyszło, jedno wyszło”. Ustalamy optymalną ilość rzeczy (każdej kategorii) i trzymamy się jej twardo. Za każdym razem, kiedy kupujemy jedną nową, usuwamy jedną starą. Żal usuwać starą? To po co kupować nową?

Wypróbujcie: Ustalamy ilość talerzy, miseczek, spodni, zabawek, długopisów – wszystkiego. Trzymamy się tego twardo.

 

Nawyk nr 9 – przed snem szybkie porządki

10 minut przed położeniem się spać wykorzystujemy na szybkie porządki, by w dobrym nastroju zakończyć dzień. Prosty nawyk owocujący uczuciem uporządkowania i spokoju. Razem z nim idzie również poczucie przyzwolenia na zakończanie danego dnia. Wystarczy kilka minut każdego wieczoru, aby zasypiać i budzić się w zupełnie innym komforcie.

Wypróbujcie: Kładziemy się spać? Stop na moment – oczyszczamy przestrzeń wokół siebie.

 

Nawyk nr 10 – nie działamy sami

Wszyscy mieszkający pod jednym dachem są tak samo zobowiązani do dbania o porządek. Nie działamy jak samotny rycerz na straży porządku, angażujemy domowników. Sprzątanie  nie ma sensu, jeśli rolą jednej tylko osoby jest bieganie za resztą, by odkładać na miejsce pozostawione przez rzeczy, ścielić łóżka i zawsze myć naczynia.

Wypróbujcie: Działamy kolektywnie – wszyscy konsekwentnie.

 

Zacznijcie od zaraz i rozkoszujcie się kolejną sobotą. Z dużą ilością czasu na relaks.

 

Chcecie poznać więcej sposobów na to, by uprościć sobie życie? Zapraszam do mnie: KLIK!


Natalia Knopek autorka bloga simplife.pl Ceniąca sobie naturalność, prawdziwość, trwałość, szczerość i prostotę. Faworyzująca to co nasze, polskie i lokalne. Zdecydowana przeciwniczka nadmiaru, bałaganu i bylejakości. Zawsze robiąca wszystko po swojemu. Na swoim blogu simplife.pl nie odpowiada na pytanie jak żyć. Pokazuje za to, jak mając mniej, żyć fajnie.