18.07
2017

Brud, zdrowy czy niezdrowy?


Maliny, jagody czy poziomki prosto z krzaka, dzikie jabłka prosto z drzewa… Kto jeszcze ma takie wspomnienia z wakacji? Śliwka robaczywka była powodem obrzydzenia, ale nikt nie obawiał się że może przez nią umrzeć czy zachorować. Mleko było prosto od krowy, czasami jeszcze ciepłe, a ręce myło się żadko i raczej powierzchownie. Czy mogło nam to wyjść na zdrowie? Po przeczytaniu książki „Czysty brud” nie będziemy mieli co do tego żadnych wątpliwości. 

Zdrowy brud

Autorka książki, Maya Shetreat-Klein jest lekarzem. W swojej praktyce napotkała wiele trudności ze skutecznym leczeniem złożonych dolegliwości – alergii, zaburzeń neurologicznych, przewlekłych infekcji, problemów z trawieniem… Medycyna zdawała się ignorować możliwość powiązania objawów ze sobą, a skutki uboczne brania jednych leków, uśmierzała innymi. Bardzo często pacjentami dotkniętymi najbardziej były małe dzieci, które już w wieku kilku lat zmuszone były przyjmować dawki leków których nie powstydziłby się schorowany emeryt.

Autorka zdecydowała się wyjść poza konwncjonalne procedury medyczne, kiedy ten stan dotknął jej własnego dziecka, które z niewiadomych przyczyn zachorowało na astmę oraz zatrzymało się w rozwoju. Najlepszą terapią okazała się dieta, a lekarstwa znalazła nie w aptece, lecz w przydomowym ogródku. Jako neurolog dziecięcy, bardzo szybko powiązała różnorakie schorzenia z alergią i nietolerancją pokarmową.

Zdrowe środowisko jest brudne i niechlujne

W książce znajdziemy wyjaśnienie przyczyn dla których pokarmy obecne w naszej diecie od wieków takie jak mleko krowie czy pszenica (gluten) zaczęły nam szkodzić. Autorka zwraca uwagę na współczesne warunki przemysłowej uprawy roślin i hodowli zwierząt. Gleba jest uboga w wartości odżywcze, sztucznie nawożona w celu uzyskania jak najobfitszych plonów. Rośliny opryskiwane są pestycydami i modyfikowane genetycznie. Celem jest potęgowanie zysków i wydajności upraw nie zaś zdrowie konsumentów.

Receptą na poprawę zdrowia jest uprawianie własnego ogródka. Czy kontakt z ziemią, naturalnym nawozem, owadami, chwastami a w końcu zjadanie własnych plonów może przybliżyć nas do stanu, który możemy określić jako zdrowie? „Zdrowe środowisko jest brudne, niechlujne i niezwykle skomplikowane w budowie i nie dostajemy go w pigułce lub pakiecie. Jest to proces, który zaczyna się od jedzenia i życia w zgodzie ze światem przyrody. To właśnie całe to skomplikowanie naturalnego świata daje nam odporność, która jest kluczem do prawdziwego zdrowia.

Zdrowy brud

Nie tylko o brudzie ciekawie i przystępnie

Książka jest napisana przystępnym językiem i w ciekawy sposób, chociaż poruszane tematy nie zawsze są proste. Autorka bez naukowego zadęcia omawia zaganienie epigenetyki – wpływu odżywiania na DNA, a dokładniej aktywowanie i wygaszanie pewnych genów. Uświadamia tym samym czytelnikowi, że predyspozycje genetyczne do pewnych schorzeń nie są wyrokiem, a jedynie okolicznościami które mogą zaszkodzić lub pozostać obojętne. Jak się stanie, zależy w dużej mierze od nas.

Książka „Zdowy brud” to ponad 500 stron interesującyhc faktów popartych badaniami naukowymi, zaleceń i przepisów. Można ją czytać od deski do deski nie nudząc się ani przez chwile, można traktować jak poradnik i przestudiować tylko interesujący nas kwestie. Znajdziemy w niej porady jak karmić rodzinę aby nie sprzyjać chorobom, oraz czego lepiej unikać. W towarzystwie autorki uporamy się z popularnymi mitami na temat pożywienia takimi jak np. wyższość wody butelkowej nad kranówką czy szkodliwość tłuszczów nasyconych. Dowiemy się dlaczego warto czytać etykiety i czego nie chcielibyśmy na nich znaleźć. Otrzymamy mnóstwo ciekawych informacji na temat codziennie spożywanych pokarmów: jajkach, mleku, mięsie, ziarnach czy rybach. Dowiemy się także, dlaczego brudu, ziemi czy owianych złą sławą bakterii nie musimy za wszelką cenę unikać.   

Zdrowy brudTak w dzisiejszych czasach coraz częściej wygląda uprawa pomidorów / źródło: RedHarvest.nl

Któregoś dnia okaże się że świata w którym można bezkarnie jeść czereśnie prosto z drzewa rosnącego na miedzy już nie ma. Bezradnie rozłożymy ręce szukając śladów ziemi na warzywach z hydroponicznych upraw rosnących nie na polu lecz w hali produkcyjnej. Zanim to jednak nastąpi, nie przegapmy okazji do zbierania dzikich plonów i picia mleka prosto od krowy.

Książka „Zdrowy brud”, Maya Shetreat-Klein ukazała się nakładm wydawnictwa Vivante, Białystok 2017