30.12
2016

Rozświetlony Sylwester zabija zwierzęta… i nas


Kto myśli w sylwestrową noc o ekologii? Z reguły zakłada się zabawę – „szampańską”, „niezapomnianą” i – niestety – „wystrzałową”. Szampan zatem tej nocy leje się obficie, wspomnienia pozostają mniej lub bardziej mgliste, na niebie rozbłyskują fajerwerki, a na ziemi wybuchają petardy. Tak, niektórzy to lubią. Równie wielu nie cierpi, a inni się boją. Co zrobić, by tych ostatnich było nieco mniej niż zwykle?

Jak spędzamy Sylwestra? Najczęściej pod presją. Musi być. Przetańczony, przeimprezowany, z wielkim wyjściem albo przynajmniej z małą prywatką. Przesiedzieć w domu? Porażka. Usprawiedliwić ją może jedynie brak opieki dla dzieci. Ale zostać w domu dla swego psa lub kota? Przesada?

fajerwerki2-740x493Niebo wolne od fajerwerków tu ulga nie tylko dla zwierząt

Sylwester z kotem – oblegane wydarzenie

A jednak warto, bo zwierzęta naprawdę nie rozumieją co się dzieje. I zaserwowana im uspokajająca tabletka nie zastąpi naszej obecności. Zwłaszcza jeżeli sięgniemy po źle polecony środek farmakologiczny, który zamiast zwierzę uspokoić, jedynie je zwiotczy, co spotęguje jego panikę, gdy rozpocznie się kanonada, a ono nie będzie w pełni władać swym ciałem. Ponadto nim zastosuje się lek, powinno się wcześniej sprawdzić jego działanie na konkretne zwierzę. Nie zrobiliśmy tego? Tym bardziej nie zostawiajmy zwierzęcia samego.

Przebywając ze swym pupilem w domu, stwórzmy dla niego komfortowe warunki – bawmy się z nim, w domu niech panuje zwykły gwar, nie wyciszajmy nadmiernie pomieszczeń, bo to tym bardziej wyeksponuje nagłą kanonadę o północy. Psy wyprowadźmy na spacer odpowiednio wcześniej i na wszelki wypadek omijajmy nastawione imprezowo gromadki. Niejednemu psu zaserwowano długoletnią traumę rzucając mu pod nogi petardę.

W naszych domach możemy przygotować wcześniej specjalne ustronne zakątki, które zwłaszcza koty zachęcą do zwinięcia się tam do snu. Jeżeli wygłuszymy odgłosy wystrzałów o północy, być może niektóre z naszych zwierząt w ogóle nie zauważą, że coś się dzieje. Warunek jest jeden: nasze spokojne wsparcie. Jeżeli zwierzę wyczuwa naszą nerwowość i ono przeżyje ten wieczór w napięciu, być może niepotrzebnym.

Bo przecież nasz pupil może nas zaskoczyć. Na bardzo obleganym w zeszłym roku wydarzeniu na Facebooku odnotowałam: Nasz Sylwester z kotem? Z balkonu podziwialiśmy fajerwerki, a nasz kot razem z nami.

 

W mieście mieszka wiele dzikich zwierząt – o ich komfort nikt nie zadba

Gdzie można spotkać sarnę? Mi udało się ostatnio nie potrącić jednej, gdy jechałam w mieście. To właśnie na wylotówce wychynęła nagle z ciemności. Dzikie zwierzęta są o wiele bliżej nas niż nam się wydaje. Jeże, które najprawdopodobniej znów nie wszystkie hibernują w tę łagodną zimę, dziki, które spotykamy przy śmietnikach, lisy, wiewiórki, ptactwo.

Im w żaden sposób nie pomożemy, możemy jedynie uświadamiać znajomym, że bez fajerwerków i petard naprawdę można też świetnie się bawić. Ta wystrzałowa noc co roku dla wielu zwierząt jest ostatnia – przerażone ptaki rozbijają się o fasady domów, a inne zwierzęta po prostu umierają na zawał.

Dla dzikich kotów niech choć w tę noc uchyli się nasze okienko piwniczne – uprośmy współlokatorów. Tych przerażonych kocich serduch nie uspokoją żadne głaski ani przysmaki, a przecież to nasi sprzymierzeńcy w walce z tymi mniej lubianymi, a roznoszącymi choroby gryzoniami.

black-cat-1063749_640O dziko żyjące w mieście zwierzęta nikt się nie zatroszczy w sylwestrową noc…

Fajerwerki nie tylko straszą zwierzęta, one potęgują smog

Może bądźmy bardziej światowi? Bierzmy też przykład z tych, którym umiejętności dobrej zabawy nikt nie odmówi – w 850 włoskich miejscowościach fajerwerki tej nocy nie zostaną odpalone. To nie tylko efekt apelów organizacji broniących zwierząt spowodowały, ale i troska o czystość powietrza. Masowe eksplozje pirotechniczne pogarszają znacząco jego jakość, co spowodowało, że nie będzie fajerwerków w Mediolanie. Podobnie jak w Sienie, Rzymie, Florencji oraz w Neapolu. A to tam przecież Sylwestra obchodzi się najhuczniej.

Narzekamy na jakość powietrza, na niemożność spacerowania i oddychania pełną piersią – w Nowy Rok taki spacer będzie szczególnym wyzwaniem, jeżeli noc rozjaśni wiele świateł.

fireworks-1022113_640Mniejsza o zwierzęta? To może wzruszy nas kwestia smogu, który zagęszczą fajerwerki?

Lampiony? Odpuśćmy… sobie

Włochom ich władze jako alternatywę dla fajerwerków proponują chińskie lampiony. Burmistrz Neapolu stwierdził nawet, że to symbol spokoju i nadziei na przyszłość, bardziej w swej lekkości i gracji adekwatny niż przerażające, hałaśliwe i śmierdzące fajerwerki.

Niestety, możemy zgodzić się tylko z tym, że lampion niewątpliwie jest pełen gracji. Co do reszty – wypalony lampion staje się nie tylko śmieciem, ale i śmiertelnie niebezpieczną pułapką dla wielu zwierząt. Tradycyjne chińskie lampiony wykonywano z naoliwionego papieru ryżowego rozpiętego na bambusowej ramce. W środku znajdowała się malutka świeczka. Dziś bambusowe wzmocnienie zastąpiono cienkim drucikiem. I to on właśnie bywa przyczyną śmiertelnych wypadków.

Jaki jest los wypuszczanego przez nas w przestworza otwartego źródła ognia, którego nikt nie kontroluje? Na pewno nie sprzątniemy pozostałości po świetlnym widowisku – lampion odleci od nas i o trzy kilometry. Gdzie się dostanie? Jeżeli w pobliże samolotu, może stanowić śmiertelne niebezpieczeństwo nie tylko dla jego pasażerów. Czy kontrolujemy ruch powietrzny nad naszą miejscowością? Mamy pewność, że nie uszkodzi on sieci trakcyjnych?

Bardzo często znalezionym lampionem może zainteresować się zwierzę. Takie, które na niego stąpnie kopytem, naraża się na jego uszkodzenie. Potwierdzają pracownicy warszawskiego ZOO (już po niejednej imprezie z udziałem lampionów usuwano je potem z wybiegów w ogrodach zoologicznych). Dla dzikiego zwierzęcia lampion może wydać się atrakcyjnym przysmakiem. Niestety, najpewniej ostatnim. Inne zwierzęta łapią się w konstrukcję zaplątanego np. na drzewie lampionu niczym we wnyki

Wiedzą o tym już w Australii, Austrii czy Brazylii, gdzie chińskie lampiony są zakazane. Najwyraźniej nie są one interpretowane jako symbol spokoju i nadziei na przyszłość.

chinese-17413_640Cieszy oko przez chwilę… kto myśli o tym, co stanie się z nim, gdy spadnie?

Podsumowując…

Na jakiej postawie stwierdzono, że ciemności sylwestrowej nocy trzeba rozpraszać? Co mają zagłuszać huki petard? Po tej nocy, jak po każdej innej, wstanie kolejny dzień. Może on być trochę lepszy. Tylko spędźmy tę noc po prostu spokojnie. Jeżeli chcemy, pijmy szampana, jeżeli chcemy – herbatę.

Życzę Wam i Waszym czworonogom dobrego pierwszego dnia Nowego Roku. Z mniej zadymionym powietrzem, z mniejszą ilością stresu. O ekologicznych śmietnikach w miejscach masowych imprez nie śmiem marzyć, ale może choć mniej stłuczki pod nogami? Tak czy inaczej uważajcie na podeszwy łap Waszych psów podczas spacerów…

 

Źródło grafiki 1: ostrowschronisko.pl


Ekoprowincjuszka, która ciągle uczy się czegoś nowego. Gdy się zmęczy, ucieka na rower albo do lasu.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *