12.11
2016

Wibracje głogu na Ziołowej Wyspie Gosi Kaczmarczyk


Co można powiedzieć o głogu? Wiele! Z głogiem związane są piękne historie. Głóg możecie zbierać jeszcze teraz, jeżeli znajdziecie taki, który niezbyt jest dojrzały. A jeżeli nie macie możliwości zebrania go albo w wystarczającej ilości, albo z zanieczyszczonego miejsca – zawsze możecie kupić suszone owoce w sklepie. Ja zawsze tak robię, gdy skończy mi się surowiec. Nie korzystam tylko z ziół wokół mnie.

Jakie historie związane są z głogiem? Mnie najbardziej podobają się dwie: miłosna i podstępna. Obydwie wam krótko przytoczę.

widescreenE. Burne-Jones „Oczarowanie Merlina” (everydayweirdness.com)

Najpierw miłosna – Król Marek pochował ciała kochanków – Tristana i Izoldy w osobnych trumnach, ale koło siebie. Tristan tęsknił i kochał tak mocno, że z własnego grobu wypuścił piękny, pachnący krzak głogu, pokryty białym kwieciem i zanurzył go w grobie Izoldy. Ludzie odcinali krzak, ale ten odrastał. Gdy król Marek dowiedział się o tym, zabronił ucinania krzewu. I tak odwieczni kochankowie połączyli się na zawsze.

Druga historia troszeczkę świadczy o podstępności kobiet, ale też jest ładna. Czarodziej Merlin zakochał się tak bardzo, że zaślepiony swym uczuciem był gotowy spełnić każde życzenie swej wybranki – Pani Jeziora Nimue. Ta zażyczyła sobie jego wiedzy. Merlin podzielił się swymi tajemnicami, a Nimue zaczarowała swego niedoszłego kochanka i uwięziła w głogowym drzewie.

Moja wyobraźnia zawsze pracuje podczas pracy przy krzewach głogu. Oswabadzam więc czarodzieja  Merlina i ułatwiam spotkanie kochanków. Całość sprawia, że pozostaję w energii najpotężniejszej – Miłości. Obdarowuję nią piękne owoce głogu, które potem przetwarzam. Jak? Zaraz Wam opowiem.

 SAM_5661-1050x700Nie tylko piękny i romantyczny, ale na dodatek tak bardzo dobroczynny!

Lecznicze są kwiaty i owoce

Wyciągi z kwiatów i owoców działają podobnie: wzmagają siłę skurczów serca, działają rozkurczowo na naczynia wieńcowe i mózgowe. Rozszerzając te ostatnie umożliwiają doprowadzenie większej ilości tlenu i składników odżywczych, przeciwdziałając w ten sposób anemizacji mózgu. Działanie preparatów z głogu jest powolne i łagodne, co przyczynia się do szerokich możliwości stosowania głogu. To zioło bezpieczne do stosowania. Przetwory z głogu działają uspokajająco, zapobiegają nerwicom wegetatywnym, znoszą zawroty głowy, „uderzenia krwi do głowy”, pomagają w czasie klimakterium, gdyż przeciwdziałają skokom ciśnienia przed i w trakcie okresu menopauzalnym. Dobrze jest stosować równocześnie kwiat (z najbliższymi listkami) i owoce głogu. Owoce dodatkowo rozpuszczają kamienie dróg moczowych.

Wino głogowe:

  • 4 łyżki kwiatostanu głogu,
  • 3 łyżki kwiatostanu lipy,
  • 2 łyżki owoców głogu.

Suszone zioła zalewamy winem czerwonym, wytrawnym, stawiamy w ciemnym, ciepłym miejscu, codziennie wstrząsamy. Po 2 tygodniach przecedzamy przez sitko i poczwórnie złożoną gazę. Jeśli wolimy wina lekko słodkie, dodajemy miód do smaku. Po kolejnych 2 tygodniach wino powinno być gotowe do popijania. Stosujemy po 50-70 ml dziennie. Najlepiej wieczorem. Albo popijać po 1-2 łyżki 3 razy dziennie.

Syrop antystresowy wg przepisu Z. T. Nowaka

  • 5 łyżek suszonych liści melisy,
  • 3 łyżki kwiatostanu głogu,
  • 2 łyżki kwiatostanu lipy,
  • 2 łyżki koszyczków rumianku,
  • 4 szklanki gęstego soku z czarnej porzeczki.

Zioła mieszamy, zalawamy wrzącym sokiem i gotujemy na małym ogniu (bez wrzenia, poziom 1 w kuchenkach elektrycznych, indukcyjnych) przez 4-5 minut. Gasimy, trzymamy pod przykryciem przez godzinę. Przecedzamy i przelewamy do słoiczków lub butelek. Przechowujemy w ciemnym miejscu. Pijemy po 2 łyżeczki 3 razy dziennie.

Herbatka

Kwiaty głogu zawsze dodajemy do mieszanek herbacianych. Ja lubię je mieszać z różnymi suszonymi liśćmi – malin, jeżyn, poziomek, czarnych porzeczek. Spróbujcie, są naprawdę smaczne.

Ja swoje owoce głogu na razie zasuszę – możecie to zrobić w piekarniku, przy uchylonych drzwiczkach, w temperaturze około 40-50 st. C. Z części na pewno zrobię macerat winny, czyli zaleję je mocno ciepłym winem (są surowe) i pozostawię w spokoju na 2 tygodnie. Wino głogowe ma ciekawy smak, ale pozostaje w nim dużo pyłu, gdyż owoce głogu się rozpadają. Cedzenie przez gazę niewiele daje, bo pyłki przechodzą. Mnie to nie przeszkadza, bo przypomina mi tylko o mocy miłości, którą popijam. Jeśli Wam jednak sprawiać to będzie dyskomfort, możecie pozbyć się osadu poprzez uważne zlewanie – w chwili zaś dotarcia do osadu, zaprzestanie go. W ten sposób tracicie troszkę wina, ale zyskujecie klarowny płyn.

Na koniec chciałam wam pokazać różne odmiany głogu, może znajdziecie je wokół siebie? To możliwe wszędzie, chętnie sadzi się je choćby w parkach miejskich.

marokanski

wrotyczolistny

gruszolistny

drobnoowocowy

2c. pentagyna

 

Kolejno od lewej: głóg marokański, głóg wrotyczolistny, głóg gruszolistny, głóg drobnoowocowy, głóg szerokolistny – ciekawe, który wypatrzycie jako pierwszy?


Propaguje powrót do tego, co przez tysiące lat dobrze służyło ludziom, a zostało niesłusznie zapomniane. Szerzy wiedzę na temat ziół – tych, które każdy może z powodzeniem i bezpieczeństwem stosować. Na swoim blogu http://www.ziolowawyspa.pl piszę o ich praktycznym zastosowaniu w kuchni, kosmetyce, aptece. Dzieli się też z czytelnikami swoimi przemyśleniami, recenzjami książek, zachwytami, bo ziołowa wyspa to wyspa miłości, akceptacji i spokoju – by wszystkim się po prostu dobrze żyło.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *