Ulica Ekologiczna

Jedzmy zielono. Kontrowersyjna brukselka

Nie każdy ją lubi. To jeden z tych pokarmów, który obok szpinaku i klusek na mleku straszył nas na przedszkolnych i szkolnych stołówkach, powodując mdłości samym zapachem.

Warto jednak powalczyć z uprzedzeniami, bowiem brukselka to bardzo wartościowe warzywo, a dobrze przygotowana może stać się niemal wykwintnym daniem.

Brukselka należy do rodziny kapustowatych, podobnie jak brokuł, kalafior, kalarepka czy jarmuż. Wszystkie te warzywa powinny gościć częściej na naszych talerzach, są bowiem bogatym źródłem witamin i dobroczynnych składników odżywczych. Brukselka (in. Kapusta brukselska), jak sama nazwa wskazuje, pochodzi z Belgii. powstała prawdopodobnie ze skrzyżowania kapusty głowiastej i jarmużu. Małe, zielone główki pełne są błonnika i soli mineralnych. Zawierają m. in. żelazo, sód, potas, wapń, magnez, cynk, fosfor, mangan, witaminę C, liczne witaminy z grupy B oraz beta-karoten, przetwarzany w organizmie na witaminę A. Dostarczają też sporo kwasu foliowego, dlatego powinny znaleźć się w diecie kobiet w ciąży bądź planujących dziecko. Zawarte w brukselce związki azotowe zmniejszają ryzyko zachorowania na niektóre nowotwory. Ponadto jest niskokaloryczna – dostarcza około 40 kalorii na 100 gram, powinny więc zaprzyjaźnić się z nią wszystkie osoby pragnące zrzucić kilka kilogramów. Jedynymi wadami brukselki, którym skądinąd zawdzięcza złą sławę, są niezbyt przyjemny zapach oraz właściwości wzdymające. Z tym jednak łatwo sobie poradzić, wystarczy użyć odpowiednich przypraw i ziół. Majeranek, koperek, kminek, zioła prowansalskie czy imbir pomogą zniwelować wzdęcia, a szczypta cynamonu lub gałki muszkatałowej dodane do wrzątku podczas gotowania zneutralizują zbyt wyrazisty smak i aromat.

Jak kupować, przechowywać i gotować brukselkę

Brukselki dobrej jakości są twarde, zwarte i soczyście zielone. Jeśli główki są gąbczaste, a ich zewnętrzne liście mają dziurki i żółtawy kolor, z pewnością nie są świeże i mogą kryć w sobie pasożyty. Choć brukselka jest dostępna przez cały rok, sezon na nią trwa od jesieni do wczesnej wiosny, dlatego warto delektować się tym zdrowym warzywem przez całą zimę. Kupując brukselkę należy wybierać główki równej wielkości, mamy wtedy pewność, że równomiernie się ugotują. Nie umyta, przechowywana w chłodzie, wytrzyma ok. 10 dni. Możemy ją również zamrozić, po wcześniejszym krótkim obgotowaniu (3-5 min). Jeśli ktoś bardzo lubi brukselkę, spałaszuje ją sauté. Najlepsza jest ugotowana na parze, gdyż ten sposób przygotowania pozwala zachować najwięcej wartościowych składników oraz pozbyć się goryczki, na którą niektórzy narzekają. Goryczkę usuniemy również gotując brukselkę w wodzie ze szczyptą cukru lub w wodzie z mlekiem. Można też użyć mrożonki, ta na pewno nie będzie gorzka. Gotujemy w odkrytym garnku, aby nieprzyjemny aromat miał szansę ulecieć. Lepiej nie robić tego tuż przed wizytą gości. Nie ma nic mniej apetycznego, niż rozgotowana brukselka, dlatego wyjmujemy ją z wody gdy jest jeszcze lekko twarda. Główki polewamy odrobiną masła i posypujemy solą morską oraz świeżo zmielonym pieprzem. Jeśli jednak nie jesteśmy fanami tego warzywa, bądź próbujemy przekonać do niego opornych niejadków, warto pójść o krok dalej. Obgotowaną brukselkę można wymieszać z oliwą z oliwek i octem balsamicznym, następnie upiec na rumiano w piekarniku i podać posypaną wiórkami parmezanu. Pokroić na ćwiartki, wymieszać z piórkami czerwonej cebuli, orzechami włoskimi, serem kozim lub fetą oraz cytrynowym sosem vinegrette. Zapiec pod pierzynką beszamelu obficie doprawionego gałką muszkatałową, skrytego pod chrupiącą warstwą sera gruyere.

Lub przygotować taką oto ciepłą sałatkę, która przekonać powinna największych sceptyków:

Brukselka na ciepło z boczkiem i orzechami włoskimi

4 porcje jako przystawka lub dodatek do dania głównego

  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 1 łyżka brązowego cukru
  • 1 łyżka oleju z orzechów włoskich lub innego, ulubionego oleju tłoczonego na zimno
  • 4 grube plastry wędzonego, surowego boczku
  • 0,5 kg brukselki
  • 1/2 szklanki orzechów włoskich
  • sól morska
  • świeżo zmielony pieprz

Brukselkę obrać z zewnętrznych liści, umyć i pociąć w dość cienkie plasterki. Najprościej użyć w tym celu szatkownicy lub robota kuchennego z ostrzem tnącym w plastry.

Orzechy prażyć ok. 4-5 min w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, aż się zrumienią i nabiorą aromatu (należy zachować czujność, bo orzechy łatwo się przypalają).

W małej miseczce zmieszać ocet, cukier i olej, odstawić. Nie przejmować się kryształkami cukru – rozpuszczą się same do momentu mieszania sosu z resztą składników.

Boczek pokroić w słupki i wrzucić na dużą, nieprzywierającą patelnię. Smażyć na średnim ogniu aż wytopi się tłuszcz a kawałki boczku staną się złociste i chrupiące. Następnie wyjąć je z patelni łyżką cedzakową i odsączyć na papierowym ręczniku. Nadmiar tłuszczu odlać, pozostawiając na patelni ok. 2 łyżki. Zwiększyć ogień, wrzucić poszatkowana brukselkę i smażyć ok 3-5 min, stale mieszając, aż trochę zmięknie.

Zdjąć patelnię z ognia, wymieszać brukselkę z boczkiem, orzechami i sosem. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Podawać na ciepło.

Natalia Kretowicz, projektantka i entuzjastka dobrej kuchni oraz wszelkich tematów kulinarnych. Na blogu DeliDizajn tropi związki jedzenia ze sztuką i projektowaniem.

Jedzmy zielono. Kontrowersyjna brukselka, 1.0 out of 5 based on 1 rating
REKLAMAZielona firma
VN:F [1.9.6_1107]
Rating: 1.0/5 (1 vote cast)

Zobacz także:

Odpowiedz

Connect with Facebook