Nie rozpoczęła się tysiące lat temu pod biegunem, lecz nastała przed dwoma laty w naszym kraju mlekiem i miodem płynącym, gdy trójmiejski lodziarz uznał ten synonim dobrobytu za oznakę tragedii, do której zakończenia zapragnął się przyczynić. Czym jest ta wegańska epoka lodowa?
Poszukiwanie wyrafinowanej słodyczy dla ludzkich zmysłów bez powodowania goryczy eksploatowanych zwierząt zaowocowało powstaniem marki lodów oferującej nową jakość dla miłośników mrożonych deserów.
Nowa historia
Choć zmrożony sok owocowy w postaci sorbetu może być namiastką lodów, to do pełni doznań brakuje kremowej faktury. I oczywiście mnóstwa smaków znanych z klasycznych lodów. Niestety, te ostatnie, zawierając mleko krowie i jajka, są przez wegan wykluczane jako nieetyczne, a na potrzeby tak wąskiej grupy odbiorców rynek jest niemal głuchy. Czy da się uzupełnić tę lukę?
Owszem. Lody rzemieślnika Giuseppe Lamandiniego, z założenia cruelty-free (czyli wolne od okrucieństwa), są długo oczekiwaną odpowiedzią na takie zapotrzebowanie. Zawierają wyłącznie składniki pochodzenia roślinnego – na mleko krowie, jajka nawet w śladowych ilościach nie ma w nich miejsca, a miejsce nabiału zajmuje mleko sojowe, ryżowe i kokosowe. Najpierw tradycyjne receptury zostały zmodyfikowane, by umożliwić postawienie pierwszych kroków w tej dziedzinie. Ich dopracowanie do obecnego poziomu Giuseppe zawdzięcza swej inwencji i pasji oraz życzliwym uwagom klientów sopockiej lodziarni.
Kompozycja każdego smaku tworzona jest ze świeżych i wysokiej jakości składników, bez chemicznych dodatków i lodowych proszków. Smaki owocowe i warzywne powstają ze świeżo wyciskanych i niepasteryzowanych soków. Nierafinowany cukier trzcinowy, syrop z agawy i pozyskiwany z brzozy ksylitol nadają lodom słodyczy. Wreszcie całości dopełniają inne komponenty – wśród nich tzw. superfoods (żywność będąca skoncentrowanym źródłem witamin i mikroelementów), np. surowe kakao, spirulina (rodzaj alg morskich) i jagody goji.
Sublimacja smaku
Weganizm bywa postrzegany jako ograniczenie z racji mniejszego wyboru. Tak jednak nie musi być, a roślinne alternatywy dla popularnych produktów mogą być równie smaczne, a nawet lepsze, czego przykładem są właśnie lody Giuseppe. Spełniają zarówno postulat weganizmu, jak i niebanalnego smaku.
Dzięki podobnym rozwiązaniom zmiana stylu życia na wegański przez osoby rozważające taki krok staje się z pewnością łatwiejsza. Ponadto tylko nieprzeciętna jakość gwarantuje wegańskiemu produktowi uznanie na skomercjalizowanym rynku obojętnym na przesłanki etyczne.
Dzisiaj opracowanych smaków jest ponad 40 (zarówno tych tradycyjnych, jak wanilia, czekolada, orzech laskowy czy truskawka, jak i mniej typowych, np. gianduia, piña colada, marcepan, marchewka czy cytryna ze spiruliną), z czego więcej niż 20 regularnie produkowanych zostało zarejestrowanych przez Vegan Society (www.vegansociety.com), co daje marce prawo do posługiwania się uznanym na świecie logo identyfikującym produkty wegańskie.
Gelati Giuseppe to marka adresowana nie tylko do wegan (klienci wegańscy stanowią poniżej 5 proc.). Jest to propozycja skierowana do każdego, kto zechce jej spróbować. Mimo różnych upodobań, przy takim wyborze z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Brak sztucznych dodatków aromatycznych sprawia, że delektujemy się wysublimowanym naturalnym smakiem, a nie niewyważonym i przesłodzonym substytutem. W dobie wielu nadwrażliwości pokarmowych i otyłości lody wegańskie są doskonałą alternatywą dla osób z alergią na białka mleka krowiego i nietolerancją laktozy oraz dla wszystkich liczących kalorie. Nie zawierając konserwantów, rafinowanego cukru i tłuszczu zwierzęcego, oraz będąc opartymi głównie na składnikach z certyfikowanych upraw organicznych, lody Giuseppe są o niebo zdrowszym i mniej kalorycznym deserem od lodów tradycyjnych.
Raj na ziemi 
Znany aktywista na rzecz praw zwierząt, amerykański profesor prawa Gary L. Francione, napisał: W szklance mleka lub wafelku lodów jest chyba więcej cierpienia, niż w steku.
Produkując swoje lodowe przysmaki bez nabiału, Gelati Giuseppe stara się, by stwierdzenie to coraz mniej odnosiło się do owego wafelka lodów i jest to wkład firmy w ograniczanie antropocentryzmu praktykowanego za wszelką cenę. Wielu klientów nie ma świadomości, że powracając, by kosztować kolejnych porcji i smaków, przemycają odrobinę wegańskiej etyki w swoje życie. Firma nie jest też obojętna na kwestie eksploatacji ludzi w krajach ubogich, dlatego na ile to możliwe stosuje produkty fair trade (czyli pochodzące ze sprawiedliwego handlu).
Metamorfoza
W tym roku firma zamknęła jedne drzwi, a otworzyła kilkoro nowych – lodów skosztujecie nie w dotychczasowej lodziarni w Sopocie, a w różnych punktach rozszerzających swoją ofertę z inspiracji mroźnymi smakołykami Giuseppe. Miejsc tych będzie coraz więcej w całej Polsce. Pochwalić się nimi może już oczywiście Trójmiasto, a kolejnymi są lub wkrótce będą Warszawa, Szczecin, Poznań, Wrocław i inne. Oprócz lodów w restauracjach i kawiarniach w ofercie sklepów ze zdrową i ekologiczną żywnością pojawiają się też wybrane smaki w opakowaniach 420 g (500 ml).
Łukasz Prusza
Więcej na stronie www.gelatigiuseppe.pl
O genezie lodów Gelati Giuseppe „Vege” pisało w numerze 08/2009







[...] miejsce w Warszawie, które ma w swojej ofercie niesamowicie smaczne, ekologiczne, beznabiałowe lody Giuseppe z [...]