26.03
2012

Chusty dla dzieci, czyli jak „zawiązać więź”


Coraz częściej można spotkać na ulicy mamę lub tatę z dzieckiem w kolorowym zawiniątku na piersi. Co sprawia, że rodzice wybierają chustę zamiast tradycyjnych wózków?

Chusta Pośród potrzeb noworodka na pierwszym planie jest poczucie bezpieczeństwa, które w pełni zaspokaja jedynie bliskość mamy. Jej ciepło, głos, bicie serca i zapach to wszystko co noworodek zna jeszcze z życia płodowego. Gdy mama znika choćby na chwilę, jej maleństwo nie wie co się dzieje i zaczyna podnosić alarm. To objaw znakomicie rozwiniętego instynktu samozachowawczego. Co więcej, bezpośredni kontakt z ciałem mamy bądź taty jest najlepszym środowiskiem do rozwoju dla młodego organizmu, który przez pierwsze miesiące swojego życia wciąż jeszcze dojrzewa.

Będąc przytulonym w chuście, niemowlę ma zapewnioną stałą ciepłotę ciała, oraz słucha odgłosów które są potrzebną stymulacją dla jego mózgu. Kiedy czuje się zmęczone, wtula się w mamę i zasypia. Noworodek najlepiej będzie się więc czuł w naturalnej dla swojego etapu rozwoju pozycji, zwinięty w pąk, najchętniej ściśle owinięty w miękkim i ciepłym kokonie, w jak najbliższym kontakcie z ciałem matki. Również jej potrzebna jest taka bliskość, poza tym noszenie malucha w tak bliskim kontakcie dodatkowo stymuluję laktację.

Chusta – luksus dla rąk

Standardowa chusta to trochę ponad 4,5 m materiału tkanego skośno-krzyżowo, czyli po prostu kawałek szmaty, jak żartobliwie pisze się o chustach na forum dla rodziców noszących tak swoje dzieci. Prostota chusty jest jej wielkim atutem – możemy dopasować ją do naszego dziecka na każdym etapie jego rozwoju i do każdego noszącego – mamy, taty czy babci. Tak więc na cały okres noszenia, tj. od pierwszych dni po urodzeniu do około 3. roku życia, wystarczy nam jedna chusta.

Co takiego może dać nam ten kawałek materiału, czego nie da nam wózek? Po pierwsze swobodę. Po zawiązaniu dziecka w chustę mamy wolne obie ręce. Jaki to luksus, wie dobrze każdy rodzic, a zwłaszcza mama, bo to ona najczęściej spędza pierwsze tygodnie z nowo narodzonym dzieckiem i jest na każde jego zawołanie. Ramiona rodzica to jedyne miejsce, w którym noworodek nie czuje się niczym zagrożony. Tak więc, choć byśmy posiadali całą artylerię kolorowych gadżetów dla niemowląt, i tak przyjdzie moment, kiedy zorientujemy się, że jest już spora lista rzeczy które potrafimy wykonać jedyną wolną ręką, podczas gdy druga trzyma nasze zadowolone dziecko. Nim jednak dojdziemy do takiej perfekcji, może upłynąć sporo czasu i nerwów. A wystarczy jeden kawałek materiału, by przywrócić normalność i swobodę.

Chusta Dzięki chuście szybko nauczymy się ogarniać nową rzeczywistość. Wypełnienie codziennych obowiązków nie sprawi nam większego problemu i nikt nie będzie miał wrażenia, że teraz nagle wszystko kręci się wokół najmłodszego człowieka w domu. Dziecko w chuście włącza się w codzienny tryb funkcjonującej już rodziny, dzięki czemu szybko kojarzy otoczenie jako bezpieczne dla siebie miejsce oraz uczy się rytmu dnia domowników. W dodatku świat widziany z wysokości jest o wiele ciekawszy niż ten oglądany z pozycji leżącej.

Spokój i pewność

Kiedy pojawia się nowy członek rodziny, potrzebujemy czasu by się nawzajem poznać. Będzie zdecydowanie łatwiej, jeśli kontakt z maluchem nie ograniczy się do codziennej pielęgnacji. Chusta łamie wszelkie bariery i pomaga uczynić wspólne przebywanie naturalnym. Dzięki niej rodzice szybciej uczą się komunikatów wysyłanych przez dziecko i czują się pewniej w opiece nad swoim maluchem. To ważne zwłaszcza w relacji ojca z dzieckiem – maluch szybko uczy się zapachu, dotyku i bliskości taty, zaczyna czuć się w jego ramionach równie bezpiecznie jak u mamy. Dodatkowo mama zyskuje więcej swobody i szybciej może zacząć wychodzić z domu bez obaw.

Nawet zwykłe zakupy w sklepie pod domem lub spacer po parku okazują się o wiele prostsze, jeśli możemy wyjść z domu z dzieckiem przywiązanym na swojej piersi, bez taszczenia wózka po schodach, omijania krzywych chodników, zbyt wąskich przejść i innych niespodzianek, które dla rodzica chustującego nie będą żadną barierą.

W podróży

Chusta Chusta jest też bardzo pomocnym gadżetem, kiedy chcemy podróżować z małym dzieckiem. Bez większych oporów możemy wybrać się na kilkudniowy wypad w góry, nie rezygnując z ulubionych szlaków. Maluch będzie całkiem bezpieczny, przywiązany do mamy lub taty.

W razie deszczu lub wiatru można osłonić się na różne sposoby. Mniejsze dziecko lepiej jest wiązać pod kurtkę lub polar, można też osłonić się za pomocą folii od wózka lub zainwestować w specjalną kurtkę no noszenia. Aby uchronić się przed deszczem, często wystarczy po prostu parasol.

Również plażowanie okazuje się o wiele łatwiejsze. Pchanie wózka po piasku to prawdziwy trening siłowy, natomiast spacer brzegiem morza z dzieckiem w chuście nie straci na swoim uroku. Chusta na plaży może też służyć jako kocyk lub osłona przed promieniami słońca.

Splot skośno-krzyżowy jest na tyle silny, że nadaje się na hamak lub huśtawkę, można też przyczepić do sufitu chustę zawiązaną w supły i wykorzystać jako linę do wspinania się dla starszych dzieci. Inwencja należy do nas.

Chusta bez problemu zmieści się do plecaka lub większej torebki, czego nie można powiedzieć o żadnym wózku. Waży też zdecydowanie mniej i nie zajmuje nam połowy bagażnika, co akurat przy podróżowaniu z małym dzieckiem jest ogromnie cenne. Jest to więc świetna alternatywa dla osób, które są aktywne i lubią podróżować, gdyż nie muszą wraz z dzieckiem rezygnować ze swoich pasji i przyzwyczajeń.

Jak wiązać chusty?

Aby podróżowanie w chuście było bezpieczne dla zdrowia i rozwoju malucha, ważna jest prawidłowa pozycja ciała, profesjonalnie zwana zgięciowo-odwiedzeniową, a popularniej żabkową. W tej pozycji kolanka są uniesione na wysokość pępka oraz odwiedzione na boki pod kątem około 45stopni, natomiast plecki są naturalnie zaokrąglone. W takiej pozycji dziecko spędza ostatnie tygodnie w brzuchu mamy i tuż po urodzeniu wciąż będzie to dla niego najwygodniejsza i najbardziej naturalna pozycja.

Tuż po porodzie nasze maleństwo jest zwinięte w pąk który przez pierwszy rok życia stopniowo rozwija się niczym kwiat. Odpowiednio zawiązana chusta będzie całkowicie wspierać ten rozwój, nie wymuszając pozycji na którą dziecko na danym etapie nie jest jeszcze gotowe. Dlatego jest tak ważne, aby nauczyć się prawidłowo wiązać materiał. Opanowanie tej sztuki nie jest trudne, jednak wymaga na początek systematycznych ćwiczeń, tak jak z jazdą na rowerze bądź samochodem – im więcej wiążemy, tym bardziej staje się to dla nas naturalne i intuicyjne. Na początek dobrze jest skorzystać z pomocy doświadczonych już w noszeniu rodziców, których najłatwiej spotkać w działających w wielu miastach Klubach Kangura, lub wziąć udział w warsztatach. Tam dowiemy się, jakie są poszczególne etapy rozwoju naszego dziecka i jak posługiwać się chustą by właściwie wiązać ją przez cały okres noszenia.

Nasze zdrowie

Chusta Wiązania są przemyślane w taki sposób aby były bezpieczne i wygodne również dla noszącego. Nie trzeba więc obawiać się o swój kręgosłup. Po pierwsze ciężar dziecka rozkłada się równomiernie między ramiona i biodra, a szeroko rozłożone poły chusty na plecach w pełni podpierają kręgosłup i nie ma możliwości, aby materiał wrzynał się ramiona. Właściwie dociągnięta chusta sprawi, ze dziecko będzie do nas przyklejone, dzięki czemu zyskamy wspólny środek ciężkości i zachowamy naturalnie wyprostowaną postawę ciała. Wszystko to współgra tak, iż rzeczywisty ciężar dziecka nie będzie odczuwalny. Jeśli nosimy malucha od pierwszych tygodni, nasze mięśnie pleców będą się stopniowo wzmacniać i przyzwyczajać do każdej dodatkowego ciężaru w miarę wzrostu dziecka. Dlatego noszący rodzice bardzo rzadko narzekają na bóle pleców i bez problemu wiążą w chustowy plecak nawet trzylatki.

Ciężar dziecka w chuście rozkłada się zupełnie inaczej niż przy trzymaniu go na rękach, więc mama może nosić swoje maleństwo w ten sposób już od pierwszych dni po porodzie.

Wielu rodziców obawia się, czy przez takie częste noszenie dziecko nie będzie się później domagało stałego kontaktu. Na szczęście ogromna potrzeba bliskości, która dla noworodka jest tak samo naturalna jak odczuwanie głodu czy zmęczenia, z czasem zostaje wyparta przez rosnącą ciekawość świata. Gdy tylko dziecko nauczy przemieszczać się samo, stanie się to dla niego najatrakcyjniejszym sposobem poznawania otoczenia.

Jak chciała natura

Dla wielu plemion Ameryki Południowej noszenie dzieci w chustach jest czymś oczywistym, dlatego też chusty i nosidła w których tamtejsze kobiety noszą swoje dzieci, nazwą i wyglądem nawiązują do życia płodowego: jedne są tkane na kształt macicy, inne są farbowane na kolory przypominające wody płodowe. Samo chustnoszenie, kojarzone z krajami Afryki oraz Ameryki Południowej, nie jest wcale niczym nowym również w Europie. Pierwsze wózki zaczęły się tu pojawiać po 1880 roku, przy czym z początku stać na nie było tylko najwyższe sfery. W miastach oraz wsiach nadal korzystano z tego, co było pod ręką, a więc zawijano niemowlęta w kolorowe kobiece chusty. Tak nosiły swoje dzieci jeszcze nasze babki, bardzo więc możliwe, że rodzice niektórych z nas właśnie tak spędzali pierwsze miesiące swojego życia. Od wielu lat chustonoszenie jest popularnym sposobem opieki nad dzieckiem w zachodniej części Europy.

Jak wybrać model

Kiedy zdecydujemy się nosić nasze maleństwa w chuście, pozostaje jeszcze kwestia wyboru odpowiedniego modelu. Dla laika to wyzwanie. Na rynku dostępnych jest wiele wzorów i kolorów. Można kupić chusty nie tylko bawełniane, ale i bambusowe lub z różnymi domieszkami, jak np. lnem, czy nawet pokrzywą.

Dobra chusta to właściwie zawiązana chusta. Tak więc kupujmy to, co nam pasuje pod względem wyglądu oraz ceny, pamiętając tylko, aby to była chusta tkana skośno-krzyżowo bądź diagonalnie. Tylko te sploty będą spełniać warunki niezbędne do noszenia niemowląt i dzieci. Taki splot pracuje po skosie, dzięki czemu otula dziecko niczym druga skóra. To szczególnie istotne zwłaszcza przez pierwszy rok życia dziecka, kiedy prężnie rozwija się kręgosłup oraz bioderka.

Pierwsze miesiące nasz malec będzie najczęściej przesypiał spacery. Kiedy spada napięcie mięśniowe, niedojrzały jeszcze kręgosłup potrzebuje podparcia na całej długości, co zapewni właściwie zawiązana chusta. Dobrze też być pewnym, iż tkanina jest odpowiednia do kontaktu ze skórą i śliną małego dziecka. Dlatego też odradzamy rożnego rodzaju własne wynalazki, które są co prawda tańsze niż chusty firmowe, jednak ich jakość nie gwarantuje bezpiecznego oraz wygodnego noszenia. Warto zainwestować, tym bardziej że chusta tkana nie niszczy się z czasem, nie rozciąga ani nie blaknie. Można jej używać przy następnym dziecku lub po prostu sprzedać.

Nosidełka

Na rynku są także nosidła. Bardzo ważne jest, aby wybrać takie, które będzie bezpieczne dla rozwoju dziecka. Ten warunek spełniają tylko nosidła ergonomiczne. Do tej grupy nosideł należą też tradycyjne nosidełka azjatyckie, takie jak mei-tai ( z Chin) lub onbuhimo (z Japonii). Ich wielką zaletą jest też fakt, że w miarę łatwo można je uszyć samemu.

Nosidła nie da się dopasować do niemowlaka tak idealnie jak chustę, przed zakupem najlepiej więc przymierzyć różne typy.

Nosidła nieergonomiczne nie będą odpowiednie dla malucha gdyż bioderka dziecka zawsze znajdują się w nich w niewłaściwej pozycji. Często też takie nosidła są usztywniane, przez co kręgosłup malucha nie ma szans ułożyć się w naturalnie zaokrąglony sposób. Niemowlę, bez żadnego podparcia po prostu wisi w takim nosidle, a cały ciężar jego ciała spada na odcinek lędźwiowy.

Najlepiej jest zacząć korzystać z miękkich nosideł, kiedy dziecko potrafi już samodzielnie siedzieć. Na wcześniejszych etapach rozwoju zawsze większym podparciem dla kręgosłupa będzie chusta tkana.

Autor: Anna Zbożna

Tekst pochodzi z miesięcznika Magazyn Vege.

Magazyn Vege to miesięcznik wydawany przez Fundację Viva propagujący nowoczesny, alternatywny styl życia, dbałość o naturę i zdrowie. Pismo dostarcza informacji dotyczących zdrowia i żywienia, przedstawia gwiazdy i autorytety, daje rady przydatne w codziennym życiu. Poruszane tematy to: imprezy i wydarzenia, wywiady z gwiazdami-wegetarianami, wege przepisy kulinarne, żywienie, etyka, sport, natura, medycyna naturalna, moda, kosmetyki, ekologia, ludzie i zwierzęta, ochrona środowiska i wszystko, co się z tymi tematami wiąże.

Chusty dla dzieci, czyli jak „zawiązać więź”, 5.0 out of 5 based on 2 ratings