17.08
2017

Co cię nie otruje, to cię wzmocni. Grzyby w domowej apteczce


Kurki mają więcej beta karotenu niż marchewka, boczniaki wykazują silne działanie przeciwmiażdżycowe, a pieczarki mogą chronić przed depresją. Grzyby nie tylko są smaczne, ale i zdrowe. W lesie zbierajmy jednak tylko te, które dobrze znamy.

grzyby

Z zatruciami grzybami jest trochę tak, jak z wypadkami lotniczymi. Zdarzają się niezwykle rzadko, ale jak się już zdarzą, to wszyscy o nich mówią” – ocenia dr hab. Bożena Muszyńska Katedry Botaniki Farmaceutycznej Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum.

Tymczasem opiewany smak i zapach grzybów nie jest ich jedynym atutem. Przede wszystkim zwierają one wiele substancji prozdrowotnych i leczniczych. „Uwagę na lecznicze właściwości grzybów w Europie, bo na świecie są stosowane od czasów prehistorycznych, zwrócono wraz z odkryciem penicyliny, której źródłem są właśnie grzyby. Takie samo pochodzenie, tzn. grzybowe, ma cyklosporyna zapobiegająca odrzuceniu przeszczepów przez system immunologiczny u osób po przeszczepach„.

Warto sięgać po wszystkie grzyby jadalne, przede wszystkim po pieczarkę dwuzarodnikową, boczniaki, podgrzybki, koźlarze, kurki, maślaki, kanie. „W każdym grzybie kapeluszowym jest cały komplet witamin od B1 do B12,H, C, witaminy D, E, kwasy fenolowe o działaniu antyoksydacyjnym, polisacharydy działające immunostymulująco„. Badania pokazują, że grzyby są też doskonałym źródłem makro- i mikroelementów np. cynku, magnezu, miedzi, selenu w porównaniu do pokarmu pochodzenia roślinnego i zwierzęcego.

Zwykła kurka jest lepszym źródłem β-karotenu niż marchewka czy pomidor. Pieczarka czy boczniak mogą wspomóc funkcjonowanie naszego serca. W Czechach ekstrakty z pieczarki są stosowane w leczeniu gruźlicy. Ugotowana pieczarka jest też jednym z najlepszych źródeł tryptofanu, który ma działanie antydepresyjne.

Łosie leczą się grzybami

Wszystkie grzyby wielkoowocnikowe, tzn. które mają owocniki (trzon i kapelusz) wytwarzają też antybiotyki. W odkryciu ich właściwości całkiem nieświadomie pomogły naukowcom… łosie. „Zaobserwowano, że bardzo chętnie zjadają one napotkane w lesie muchomory czerwone. Naukowcy chcieli, więc sprawdzić, dlaczego po nie sięgają. Okazało się, że zwierzęta te cierpią, jak wszystkie ssaki, na robaczycę i muchomory ze względu na zawartość antybiotyku o działaniu przeciwrobaczym – muskarufiny – leczą tę przypadłość„.

Również chitynę pochodzącą ze skorupiaków, stosowaną w produkcji glukozaminy – leku wspomagającego stawy – coraz częściej zastępuje się chityną z grzybów. W ten sposób oszczędzane są zagrożone gatunki tych zwierząt, a sama chityna uzyskiwana z grzybów jest lepsza, bo wiąże niekorzystne dla organizmu toksyny.

Najstarsze udowodnione właściwości grzybów, to właściwości antynowotworowe. W Japonii w terapii antynowotworowej stosuje się polisacharydy z grzybów, jako leki wspomagające układ odpornościowy i pomagające przetrwać skutki uboczne chemioterapii, np. nudności, brak apetytu, utrata wagi, wypadanie włosów”.

Szeroko w lecznictwie stosowane są też grzyby nadrzewne – huby. One również mają działanie przeciwnowotworowe, ale też przeciwstarzeniowe, przeciwzapalne.

Z punktu widzenia dietetycznego grzybów lepiej nie smażyć, tylko zjeść je w postaci ekstraktów wodnych czyli zup i sosów” – podkreśla dr Muszyńska. Zwraca uwagę, że zatrucia grzybami zdarzają się rzadko i wynikają zwykle z ignorancji, czyli nieznajomości grzybów. „Należy zbierać te grzyby, które się dobrze zna. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, co do znalezionego okazu, to lepiej go zostawić, a jeśli nie znamy grzybów zupełnie to przecież sklepy obfitują w prozdrowotne pieczarki, boczniaki i twardziaki„.

Źródło: Nauka PAP, wszystkie cytaty pochodzą z wypowiedzi dr hab. Katedry Botaniki Farmaceutycznej Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum, Bożeny Muszyńskiej.