29.04
2017

Cztery rzeczy które warto uprościć aby żyć szczęśliwie


Nie musisz być zadeklarowanym minimalistą, aby każdego dnia czerpać korzyści z prostego życia. Prostota nieustająco zyskuje na popularności. Doceniamy prosty skandynawski styl w wystroju wnętrz, nieskomplikowane potrawy z sezonowych warzyw i lokalnych produktów, czy urok spaceru po budzącym się właśnie do życia, wiosennym lesie.

Niejednokrotnie goniąc zobowiązania, terminy oraz możliwość szybkiego zysku zapominamy o rzeczach, które sprawiały nam przyjemność kiedy byliśmy młodsi, nie mieliśmy pieniędzy, za to mieliśmy czas. Długie rozmowy, chodzenie bez celu, wąchanie kwiatów czy smak pierwszych lipcowych jabłek, zostały zastąpione szybką wymianą krótkich zdań w komunikatorze, staniem w korku i tanim hot-dogiem zjedzonym w pośpiechu na stacji benzynowej.

uprościć życieIle z tego co robisz pokrywa się z tym to o czym marzysz? / źródło: Huffpost.com

Nierzadko wcale nie chcemy tak żyć. Marzymy po cichu o późnym śniadaniu na słonecznym tarasie, kupując na wynos kawę na którą zabrakło czasu przed wyjściem z domu.  Wprowadzanie zmian bywa trudne, zwłaszcza jeśli wymaga od nas opuszczenia sfery bezpiecznych nawyków i przyzwyczajeń. Są jednak rzeczy które można upraszczać małymi krokami, cierpliwie i bezboleśnie, aby dzień po dniu nasze życie zyskiwało na jakości.

1. Po prostu nie kupuj 

Nowszy samochód, większe mieszkanie, egzotyczne wakacje to typowe obiekty pożądania w dzisiejszych czasach. Być może Ciebie to nie dotyczy? Nieważne czy na celowniku mamy nową kolekcję sukienek z ekologicznej bawełny, wegańskie buty czy doskonałą kawą Fair Trade. Ważne żeby nie sprzedawać swojego czasu za rzeczy które nie są nam potrzebne. Nie tylko stracimy pieniądze na ich zakup. Poświęcimy czas aby je kupić, opłacamy miejsce na ich przechowywanie, spędzamy weekend na ich porządkowaniu, a wszystko po to aby ostatecznie trafiły  do kosza lub w najlepszym razie znalazły nabywcę na portalu aukcyjnym.

2. Mniej zobowiązań

Warto zastanowić się na ile to co robimy każdego dnia, czym wypełnione są nasze grafiki i kalendarze odpowiada temu, co rzeczywiście chcemy robić. Praca, zebrania, zajęcia dodatkowe dzieci, długie dojazdy, obiady z rodziną, grill ze znajomymi, studia podyplomowe… Ile z tych zobowiązań reprezentuje to o czym marzysz, do czego dążysz i co naprawdę chcesz robić? A może kolejne nadgodziny w pracy albo udzielanie się na ulubionym internetowym forum powinno zostać ponownie przemyślane?

3. Proste jedzenie

Nikt chyba nie ma wątpliwości, że jesteśmy tym co jemy. Niestety jeśli nasze dzieci zjadają mnóstwo cukru, nie oznacza to, że będą jeszcze słodsze niż są. Prawdziwe jedzenie ma listę składników które policzysz na palcach jednej ręki, jest świeże, lokalne oraz bez trudu rozpoznałaby w nim pożywienie Twoja prababka. Najłatwiej odżywiać się niezdrowo, kupować gotowe dania do odgrzania. Jednak w dłuższej perspektywie warto sięgnąć po to co najlepsze, poświęcić czas na przygotowanie prostych smacznych potraw. Będziemy zdrowsi i szczęśliwsi.

4. Mniej elektroniki

Dawniej problemem był telewizor. Był on tłem dla codziennych czynności, zastępował rodzinne rozmowy, zamykał dzieci w domach. Dzisiaj elektronika towarzyszy nam wszędzie. Kiedy ćwiczymy na siłowni, smartfon po cichu liczy nasze kalorie i umila nam czas muzyką. W czasie kolacji sprawdzamy prognozę pogody oraz oceny w elektronicznych dzienniczkach dzieci. W toalecie oglądamy filmiki, a w autobusie przeglądamy blogi. Nasze dzieci układa do snu bajka na tablecie. Patrzymy w mały ekran, przez co nie widzimy tego co nas otacza, nie patrzymy sobie w oczy, nie rozmawiamy. Czy na pewno o to chodzi?

uprościć życieJesteśmy razem ale osobno / źródło: andronuts.com

Biegniemy coraz prędzej, aby sprostać oczekiwaniom innych. Pracujemy bez przerwy, rezygnując z życia, aby móc lepiej żyć w przyszłości, chociaż podświadomie wiemy, że lepsze czasy na które czekamy być może nigdy nie nadejdą. Parafrazując minimalistycznych guru: wykonujemy pracę której nie lubimy, aby kupować rzeczy których nie potrzebujemy i zaimponować nimi ludziom na którym nam nie zależy. Zatrzymanie się na chwilę pozwala dostrzec absurd sytuacji.


Redaktor naczelna Ulicy Ekologicznej. Miłośniczka slow life, kuchni roślinnej, biegania oraz edukacji leśnej. Mama trójki bosych dzieci.