21.07
2017

Czy aluminium w antyperspirantach szkodzi?


Coraz częściej okazuje się, że powszechnie używane kosmetyki mogą mieć negatywny wpływ na nasze zdrowie. Jednymi z najczęściej oskarżanych są dezodoranty i antyperspiranty. Na ich etykietach znajdziemy wiele potencjalnie szkodliwych składników. Skuteczność wielu z tych produktów oparta jest na mechanizmie blokowania ujść gruczołów potowych. Działają przez 24, 48 a niektóre nawet 72 godziny. Jaki wpływ mają nasze zdrowie?

aluminium w antyperspirantachŹródło: manshealth.pl

Szkodliwe aluminium 

Aluminium (glin) jest podstawowym składnikiem aktywnym obecnym w większości dezodorantów i antyperspirantów będących w sprzedaży zarówno w drogeriach jak i aptekach. Jako coś bardzo powszechnego, moglibyśmy przypuszczać, że jest to składnik bezpieczny. Jednak nie powinniśmy dać się zmylić. To, że coś jest niezdrowe nie wyklucza tego automatycznie ze sprzedaży. Nikt na przykład nie ma wątpliwości że biały cukier, czy wysoko przetworzona żywność nie są korzystne dla zdrowia. Czy znikają z półek? Raczej nie.

Aluminium w dezodorantach budzi coraz więcej kontrowersji. Dlaczego więc jest tak powszechne? Otóż to właście aluminium powoduje ograniczenie potliwości, co w przypadku antyperspirantu jest działaniem w największym stopniu pożądanym. Niestety efektem ubocznym aplikowania związków glinu są zaburzenia termoregulacji oraz uszkodzenia komórek skóry. Co więcej związki te nie pozostają jedynie na powierzchni skóry, lecz przenikają do organizmu, dla którego mogą stanowić poważne zagrożenie.    

Udowodniono, że aluminium, które systematycznie aplikowane kumuluje się w tkankach, zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na chorobę Altzheimera oraz inne choroby układu nerwowego. Może również zaburzać prawidłowe przekazywanie sygnałów przez komórki nerwowe (działa destrukcyjnie na mielinę) i wywoływać zaburzenia neurologiczne.

Wiele badań dostarcza nowych dowodów na to, że aluminium obecne w dezodorantach i antyperspirantach może także przyczynić się do rozwoju chorób nowotworowych – w szczególności raka piersi. Może się tak dziać z różnych powodów. Jednym z podejrzanych mechanizmów jest oddziaływanie glinu na DNA, które w następstwie może wywoływać zmiany nowotworowe. Kolejnym niepokojącym zjawiskiem jest naśladowanie działania estrogenów, żeńskich hormonów mających wpływ na rozwój raka piersi. Jak się okazuje, większość z tych nowotworów plasuje się w górnej ćwiartce piersi, umiejscowionej najbliżej pachy.

Czy są jakieś alternatywy?

Gdyby w prosty sposób dawało się zastąpić w dezodorantach szkodliwe aluminium, najpewniej nikt nie podejmowałby ryzyka jego stosowania. Nie jest to jednak takie proste. Pewną skuteczność można uzyskać stosując naturalne specyfiki zawierające olej kokosowy, sodę, sok z cytryny, olejki eteryczne czy ekstrakty z roślin. O tym jak samodzielnie przygotować skuteczny dezodorant pisaliśmy tutaj:

Popularną alternatywą dla chemicznych dezodorantów jest ałun – kryształ złożony z soli glinu. Jego zwolennicy przekonują że ma on działanie antybakteryjne, neutralizuje zapach potu, a jego naturalna struktura sprawia, iż nie ma możliwości aby szkodliwe cząsteczki zostały wchłonięte. Nie wszyscy są jednak tego zdania, więc warto rozważyć również inne sposoby na neutralizowanie skutków pocenia się.   

Oprócz aluminium, dezodoranty zawierają też bardzo często inne składniki jak alkohol czy konserwanty, których działanie może powodować podrażnienia skóry, alergie a w przypadku wieloletniego stosowania także inne problemy zdrowotne np. zaburzenia hormonalne. Wiele osób stosuje je mimo wszystko, nie zdając sobie sprawy z ich szkodliwości lub nie znajdując wśród naturalnych produktów skutecznych alternatyw. Niektórzy twierdzą, że po zmianie diety na zdrowszą, w szczególności roślinną, przykry zapach potu zniknął a dezodoranty stały się zbędne. A jakie są Wasze obawy i sposoby aby odkryta pacha nie była powodem do zatykania nosa?