03.05
2017

Cudowny glon. Dlaczego warto jeść chlorellę każdego dnia?


Miłośnicy sushi wiedzą zapewne, że glony mogą być bardzo smaczne. Nie wszyscy jednak mają świadomość, że jest to również pokarm niezwykle zdrowy. Nie traktujmy więc glona jak morskiego chwasta, czy intruza w akwarium. Przyjrzyjmy się mu bliżej i zaprośmy do kuchni, a może nawet na stół.

Oprócz wspomnianych powyżej czarnych nori w które zawija się ryżowo-rybne lub ryżowo-warzywne maki, glony są w naszym społeczeństwie raczej mało znanym pożywieniem. Warto zastanowić się jak i po co włączyć j do swojej diety. Glonem który zasługuje na szczególną uwagę jest chlorella.

Być może widzieliście ją już w sklepie ze zdrową żywnością albo nawet w aptece i kojarzycie ją bardziej z egzotycznym suplementem diety niż obiadem. No cóż, smak chlorelli raczej nie należy do zachęcających. Rozgryziona tabletka sprasowanych glonów smakuje mułem, a w każdym razie takie nasuwają mi się skojarzenia. Kiedy dodatkowo okaże się, że takich tabletek najlepiej jeść nawet dziesięć dziennie, być może nie macie już ochoty czytać o niej niczego więcej. Zapewniam Was jednak, że warto.

chlorellaAby w pełni skorzystać ze spożywania chlorelli, warto kupować ją ze źródeł ekologicznych / źródło: bodyenpower.nl

Chlorella dla zdrowia

Większość z nas nie mieszka na uboczu cywilizacji, z dala od smogu, spalin i kominów. Nie jest nam łatwo na co dzień żywić się świeżym, naturalnym jedzeniem, pozbawionym metali ciężkich i pestycydów. Wszystko zdaje się nam szkodzić, truć i zagrażać, do tego stopnia, że wiele osób rezygnuje z jakichkolwiek prób poprawy tej sytuacji, wychodząc z założenia, że i tak przyjdzie im od czegoś umrzeć.

Czy to możliwe zatem, że istnieje na świecie  pokarm który jedzony  w ilości zaledwie pięciu gramów dziennie jest w stanie oczyścić nam organizm? Chociaż wydaje się to zadziwiające, takie możliwości ma właśnie chlorella. Badania naukowe potwierdzają, że ma ona moc oczyszczania nerek i wątroby z kadmu, ołowiu i rtęci które pochłaniamy wraz z sałatką z tuńczyka lub aplikujemy sobie w małych dawkach opóźniając wymianę plomb amalgamatowych. Zaobserwowano również jej właściwości antynowotworowe*.

Jeśli powyższe argumenty nie są wystarczające, wspomnę jeszcze, że chlorella posiada  niezwykle wysoką gęstość składników odżywczych. Spożywając ją dostarczamy sobie wszystkich aminokwasów egzogennych (tych których nasz organizm nie potrafi sam wytworzyć), co może być szczególnie istotne dla osób stroniących od pokarmów pochodzenia zwierzęcego. Po konsultacji z lekarzem, warto rozważyć spożywanie jej w czasie ciąży, gdyż zawiera duże dawki łatwo przyswajalnego żelaza, kwasu foliowego oraz witaminy B12 które pozwolą utrzymać odpowiedni poziom czerwonych krwinek oraz odżywić organizm zarówno matki jak i dziecka.

chlorellaChlorella to słodkowodny glon o wyjątkowych właściwościach / źródło: naukowylublin.pl

Zamiast obiadu?

Tak więc, niepozorna chlorella nie tylko poprawi nam krążenie i wzmocni układ odpornościowy.  Może ona z powodzeniem zastąpić zarówno porcję zielonych warzyw, jak i kotleta. Osobiście odradzam dodawanie jej do potraw, chociaż w postaci sypkiej dosypana do zupy czy zielonego koktajlu nie powinna poważnie zepsuć efektu końcowego. Tabletki można chrupać popijając szklanką wody, lub połknąć, popić i zapomnieć – nie tylko o smaku chlorelli, ale również o wielu problemach ze zdrowiem.

 

*Badania pokazały że chlorella sprzyja apoptozie komórek nowotworowych guza oraz redukuje ilość kancerogennych dioksyn w organizmie. Inne obserwacje wskazują na korzystne działanie chlorelli w eliminowaniu efektów ubocznych chemioterapii.


Redaktor naczelna Ulicy Ekologicznej. Miłośniczka slow life, kuchni roślinnej, biegania oraz edukacji leśnej. Mama trójki bosych dzieci.