15.03
2020

Gdy rozdziela się ludzi, mnoży się dobro! Widzialna ręka


Zamknięte granice i galerie handlowe, niedziałające szkoły i przedszkola, nieczynne placówki kultury… Obco i groźnie brzmiące słowa wypowiadane przez prezenterów telewizyjnych i polityków – wirus, pandemia, kwarantanna, stan zagrożenia epidemicznego. Zapadł mrok. I już wydawało się, że nic go nie rozświetli, aż pojawiła się… epidemia dobra. Poznaj Widzialną Rękę!

Pospolite ruszenie na Facebook’u

W ciągu zaledwie kilkunastu godzin do grupy na facebooku “Widzialna ręka” dołączyło kilkadziesiąt tysięcy osób. Osób gotowych dzielić się dobrem, gdy nas samych dzielą ściany mieszkań, zamknięte drzwi i nieprzekraczalne granice. Nie możesz wyjść z psem, bo jesteś w podwyższonej grupie ryzyka? Nie ma sprawy! Potrzebujesz pomocy z zakupami, bo właśnie wracasz zza granicy i “na dzień dobry” dopadnie Cię pusta lodówka i 14-dniowa kwarantanna? Da się zrobić! A może po prostu korzystając z nadmiaru wolnego czasu chcesz się nauczyć czegoś nowego, na przykład języka włoskiego? Lekcje online ruszą już za moment.

W sieci gromadzą się osoby, zarówno te, które potrzebują pomocy jak i te, które gotowe są jej udzielić. Od najbardziej prozaicznych czynności, bo fachową pomoc. Pojawiły się ogłoszenia bezpłatnego wsparcia psychologicznego i psychoterapeutycznego dla osób, które przerwały terapię z powodu zamknięcia gabinetów, które przeżywają trudne emocje związane z bieżącą sytuacją, a nawet dla personelu medycznego, który na pierwszej linii frontu, narażając swoje zdrowie i życie w obliczu niedoboru szpitalnych zasobów, walczy… o nasze. Niektórzy z kolei proszą o możliwość zwykłej rozmowy, bo doskwiera im samotność w zamknięciu.

Każdy może pomóc

Każdy z nas może pomóc i o pomoc poprosić. Każdy z nas może zostać superbohaterem (albo superbohaterką), nawet, jeśli jedyne co zrobimy, to drobny przelew wspierający internetową zbiórkę na środki ochrony osobistej dla pobliskiego szpitala.

W tym mroku, który opanował świat, pojawiło się czyste dobro. Bardzo chcę wierzyć, że na naszych oczach, w cieniu epidemii rodzi się społeczeństwo obywatelskie, które nie rozpłynie się we mgle wraz z zakończeniem kwarantanny.